Moja codzienna pielęgnacja

Jedna z moich bardzo dobrych koleżanek Gosia, zadała mi ostatnio pytanie co stosuję, że moja skóra wygląda tak dobrze. Zainspirowana tym pytaniem postanowiłam napisać parę słów o mojej obecnej pielęgnacji, która tak naprawdę przez ostatnie miesiące się nie zmienia, ponieważ jest dla mnie zestawem idealnym. Mogę śmiało napisać, że ze stanu swojej skóry jestem od dłuższego czasu bardzo zadowolona. Jeśli mnie wysypuje to sporadycznie, nawet mimo obciążania skóry makijażem praktycznie codziennie. 
Kluczowym słowem w mojej pielęgnacji stal się MINIMALIZM. Jak kiedyś pakowałam na swoją twarz co się dało, tak teraz samej pielęgnacji posiadam niewiele i tak pozostanie. 


DEMAKIJAŻ 
Zacznę może od tyłu, czyli od tego czym zmywam makijaż bądź przygotowuje swoją twarz do nałożenia kremu lub innych produktów. W kategorii zmywania codziennej tapety z twarzy, od praktycznie jego premiery na rynku kosmetycznym, wygrywa dwufazowy płyn micelarny z olejkiem Garniera. Mimo, że od czasu do czasu kupuje coś innego to i tak zawsze do niego wracam. 
Drugim obowiązkowym produktem jest tonik, który tonizuje skórę oraz przywraca jej odpowiednie pH, dopiero po nim na twarz aplikuję krem. 


PORANNA RUTYNA 
Rano po odpowiednim przygotowaniu skóry, pod makijaż aplikuję nawilżający krem Yves Rocher Hydra Vegetal, który występuje w dwóch wersjach, a ja kupuję je zamiennie. Oba są na bazie gliceryny, świetnie nawilżającego składnika, pełniącego również funkcje kleju dla makijażu. Mój makijaż potrafi trzymać się długie godzinny w nienaruszonym stanie, a sam krem powoduje że o nawilżenie skory się nie martwię. 


NA DOBRANOC 
Jeśli moja skóra jest już odpowiednio oczyszczona, wsmarowuję w twarz krem z 10% kwasem migdałowym na noc od Pharmaceris. To od po długiem walce z trądzikiem, przywrócił mojej skórze równowagę. Stosuję go zawsze do wykończenia opakowania, potem robię 2-3 tygodnie przerwy wówczas stosuje zamiennie dwa kremy marki Vianek normalizujący (straszny śmierdziuch) lub nawilżający (nie mam obecnie opakowania, aby je pokazać), po tym wracam do tego z kwasem. 


DODATKI
Ze względu na to, że ,,kwaszę" swoją skórę chociaż minimalna ochrona skóry przed słońcem jest wymagana. Zawsze mam w zapasie krem ochronny spf 50, który stosuję jeśli będę dłużej na słońcu, po za tym stałam się posiadaczką tatuażu na plecach więc on swojej pielęgnacji też wymaga.  Woda termalna na podrażnienia lub uczucie suchości to must have. 


Złuszczanie martwego naskórka to bardzo ważny element w pielęgnacji, a u mnie sprawdziła się najlepiej Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy od Ziaji z serii Liście Manuka. Chyba że nie mam czasu, wówczas posiłkuje się płatkami do peelingu z Isany, które również świetnie się sprawdzają. 

Zawsze posiadam tez jakieś maseczki w płachcie lub coś oczyszczającego zakórniki, chociaż stosuje je od święta, bo czasami nie mam po prostu czasu. 


A jak wygląda Twoja pielęgnacja? 

7 komentarzy:

  1. o kurcze jaka ilość kosmetyków do twarzy. ; ) u mnie od ostatnich dwóch tygodni panuje maksymalny minimalizm. Stosuję tylko żel do mycia twarzy, bez żadnych kremów i innych dodatków. I jak na razie służy to mojej buźce. ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam już różne wody termalne . kultowej uriage jeszcze nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tonik Vianek! Mam już drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. ;) Ja rano przemywam twarz micelem/tonikiem, nakładam ten krem-żel YR (całkiem fajny) i krem pod oczy Vianek (również polecam). Wieczorem, wstępnym demakijaż płynem micelarnym, później przemycie twarzy żelem/pianką, tonik i krem do twarzy i pod oczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post. Uwielbiam takie czytać.
    wiktoria-kozlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam tą czarną maseczkę w drogerii ale nie kupiłam. Teraz jak pójdę to kupię. Też używam produktów z Ziaji. Kiedyś nie dbałam o swoją cerę i miałam z nią problemy. Odkąd jednak o nią dbam to jej stan tak się poprawił, że nie muszę nawet używać podkładu :)

    http://staypositivebypaulen.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. JA obowiązkowo używam dwa razy dziennie kremu pod oczy :) Teraz jestem bardziej regularna jeśli chodzi o tonizowanie, ale tego płynu dwufazowego Garnier nie mogłam zdzierżyć :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wodę Uriage uwielbiam a krem Pharmaceris prawdopodobnie będę chciała wypróbować jesienią :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.