Inglot | Konturówka do brwi w żelu AMC nr 12

Recenzja tego produktu powinna się pojawić już dawno, gdyż na zdjęciach będziecie mogli zauważyć, jak mocno jest już zużyty przeze mnie dzisiejszy bohater. Przerwa zrobiła swoje, ale pewnie domyślacie się już, że lubię ten produkt i często go używam. Rozszerzmy jednak to stwierdzenie. 


Opis producentaWodoodporna Konturówka do brwi w żelu podkreśla kolor i wypełnia brwi, nadając im wyrazisty kontur. Formuła wzbogacona o pielęgnujące ceramidy, zapewnia długotrwały efekt pełnych i podkreślonych brwi. Ponadto wygładza i poprawia ich kształt.
Ten uniwersalny produkt o wysokiej wydajności umożliwia uzyskanie pożądanego efektu naturalnie wypełnionych lub wyraźnie podkreślonych brwi. Szeroka gama odcieni pozwoli dobrać kolor odpowiedni do każdego typu urody.
Szał na pomady do brwi nadal trwa, sama nigdy kredek do uzupełniania brwi używać nie lubiłam, a moim wielkim ulubieńcem był cień w kremie od Maybelline Color Tattoo. Wiadomo było, że tylko kwestią czasu jest to że polska marka Inglot pójdzie z duchem czasu i wydaje coś swojego. I tak na rynek została wypuszczona konturówka do brwi w żelu AMC

Mały, drobny słoik zawierający 2g produktu kosztuje 37 zł. Ze względu na to, iż jest to kosmetyk niezwykle wydajny to cena nie jest wygórowana, a sam produkt jest jej wart. Można go zakupić zarówno w stacjonarnych sklepach Inglota, jak i przez internet. 
Dla siebie wybrałam bardzo sławny i powszechnie używany odcień nr 12. Na samym początku byłam przekonana, że odcień ten nie będzie mi pasował, gdyż pomada w opakowaniu wygląda na rozbielony brąz. Dopiero po nałożeniu, w czasie kontaktu ze skórą widać, że jest to delikatny, chłodny brąz wpadający w szarość, czyli to co blondynki lubią najbardziej. 

Na pewno nie nazwałabym tego kosmetyku żelem, a gęstym cieniem w kremie o pudrowej, trochę suchej konsystencji, która o dziwno rozprowadza się cudownie na brwiach. Zaledwie parę ruchów wystarczy, aby, przy pomocy skośnego pędzelka wyrysować idealny łuk brwiowy. Nawet jeśli nałoży się nam odrobinę za dużo, nadmiar można bez problemu wyczesać. Pomada pozwala na osiągnięcie zarówno naturalnego, jak i przerysowanego efektu. Nałożona na moje brwi wcześnie rano utrzymuje się przed długie godziny w nienaruszonym stanie. Nie rozmasuje się, nie znika niespodziewanie z brwi, nie ściera się. Dobre napigmentowanie kosmetyku sprawia, że nie trzeba się martwić o prześwity. Nie jest to produkt, który utrzyma niesforne włoski w ryzach, więc jeśli takie posiadania to do utrwalenia będzie potrzebny inny kosmetyk. 
W tym momencie jest to mój ulubiony kosmetyk do wypełniania brwi i na pewno, gdy wykończę słoiczek, kupię następny. Moje wymagania spełnia w 100%, nie mam nawet do czego się przyczepić. 

15 komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.