Lovely | K*Lips

Kylie Cosmietics i sukces wypuszczonych przez ową firmę kosmetyków zainspirował również marki w Polsce do stworzenia coś na podobieństwo i za ciosem poszło m.in. Lovely proponując nam zestawy K*Lips, czyli matową pomadkę i konturówkę w jednym. 


Po wypuszczaniu ich na rynek szafy Lovely były po każdej dostawie opróżniane w trybie więcej niż natychmiastowym. Zdobycie czegokolwiek graniczyło z cudem, ale mi w dwóch podejściach udało się upolować dwa kolory. 


Każdy zestaw kupujemy w starannie przygotowanym oraz ślicznie wyglądającym kartoniku, na którym od razu widoczna jest prezentacja nabywanego koloru. Lovely w tym przypadku wykonało świetną robotę, bo aż cieszy to oczy i przez to nie da się obok nich przejść obojętnie.
W środku znajdziemy, tak jak już wspomniałam płynną szminkę oraz kredkę o wykończeniu matowym, czyli o tak bardzo pożądanym wykończeniu przez ostatnie sezony. Ogromny plus za to, że konturówka jest zawsze w tym samym odcieniu co pomadka. 


Dorwałam dwa kolory. Neutral Beauty to typowy neutralny, dzienny nude a Milky Brown to ciemny brąz, wpadający w czerwień. 


Konsystencja samych pomadek jest kremowa nie będąc za rzadką. Idealnie rozprowadza się na ustach przy pomocy standardowego aplikatora i bardzo szybko zasycha do pełnego matu, który jest delikatnie kredowy w odczuciu, ale się nie lepi. Nie zauważyłam nigdy, aby podkreślały ewentualne niedoskonałości ust czy pogarszały ich stan. Kolejnym wielkim ich plusem jest fenomenalna pigmentacja. Jedna cienka warstwa wystarcza, aby uzyskać piękny, nasycony kolor na ustach.
Co może zawieść to trwałość. Nawet bez jedzenia i picia zjadają choć nie tak szybko, jeśli wykonuje się te czynności, przez co potrzebne są poprawki. Na szczęście robią to równomiernie. 


Kredki dołączone do zestawu tak jak już wspomniałam wyżej posiadają identyczne kolory. Można ich używać również solo. W tym przypadku ich konsystencja oraz pigmentacja również zachwycają, a fakt, że dobrze się z nimi współpracuje, tylko umila malowanie. 


Cena takiego zestawu to 19,99. Na pewno nie pobiły one moich ukochanych pomadek z GR, ale ze względu na ich odcienie oraz przyjemność noszenia przypadły mi do gustu. Szczególnie Neutral Beauty skradł moje serce. 

27 komentarzy :

  1. własnie myślę nad tym kolorkiem neutral :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie bardziej podoba sie drugi odcień. Czegos takiego szukalam a z tej serii nie mam jeszcze żadnego produktu. Czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu odcieniowi przekonałam się że mogę dobrze wyglądać w ciemniejszych kolorach :).

      Usuń
  3. chyba jako jedyna blogerka nie miałam jeszcze tych pomadek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuszą mnie od dawna i chyba w końcu się na nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Radziłabym bardziej polować na nie stacjonarnie.

      Usuń
  6. nigdzie nie mogę dostać tych zestawów, obeszłam już kilka Rossmannów :-/

    OdpowiedzUsuń
  7. Milky brow sie fajnie prezentuje, muszę sie za nimi rozejrzeć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolory świetne, ja się strasznie na początku na nie napaliłam ale już mi przeszło, u mnie w Rossmannach w ogóle ich i tak nie idzie dorwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli cały czas jest na nie taki popyt, a myślałam że tyle czasu po premierze będzie już spokojniej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wreszcie udało mi się dorwać Neutral Beauty!
    Oprócz tego mam jeszcze jeden wariant kolorystyczny. Szału może nie ma ale są całkiem ok ;)

    OdpowiedzUsuń

Kosmetyczna Obsesja © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka