Catrice | HD Liquid Coverage Foundation 010

Ten produkt wywołał burzę w światku kosmetycznym. Wszystkie kosmetoholiczki na niego polowały, gdy tylko pojawił się w sprzedaży. Trafił i do mnie, a po testach, zużyciu już pierwszej butelki, wylądował w moich ulubieńcach roku 2016, o których mogliście przeczytać w zeszłym tygodniu. Pewnie będę wielce spóźniona ze względu na przerwę, która miała miejsce na blogu, ale lepiej później niż wcale. 


Opis:
Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin.  Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!

Skład:
AQUA (WATER), DIMETHICONE, TALC, PEG-10 DIMETHICONE, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, POLYPROPYLENE, ISODODECANE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, NYLON-12, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, SODIUM CHLORIDE, HYDROGEN DIMETHICONE, GLYCERIN, MAGNESIUM SULFATE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, METHICONE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SILICA, ALUMINUM HYDROXIDE, PROPYLENE CARBONATE, DEHYDROACETIC ACID, SODIUM DEHYDROACETATE, PHENOXYETHANOL, BENZOIC ACID, PARFUM (FRAGRANCE), CI 77491 (IRON OXIDES), CI 77492 (IRON OXIDES), CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

Po pierwszych zapowiedziach tego produktu, dziwną rzeczą byłoby go nie kupić. Miałam szczęście w swoich zamiarach kupna, bo akurat Pani w drogerii dokładała świeżą partię, ale bardzo szybko znikały z szaf, co mnie nie dziwi.
Podkład kupujemy w szklanym, ciężkim opakowaniu o pojemności 30 ml, za około 29 zł. Już napiszę, że jak na drogeryjny podkład o takich właściwościach są to grosze. Występuje on w czterech odcieniach i niczym nowym nie będzie, że wybrałam dla siebie najjaśniejszy, czyli 010. Producent zamiast pompki wyposażył opakowanie w pipetę, która staje się coraz częściej preferowanym rozwiązaniem. Jednakże nie wiem, czy było to trafne w tym przypadku, ponieważ pokład posiada płynną, lesistą konsystencję, którą nie do końca pipeta utrzymuje.
Skoro już poruszyłam kwestie struktury podkładu to przy tym pozostańmy. Płynna, lekka konsystencja podkładu sprawia, że bezproblemowo aplikuje się na twarz i rzeczywiście idealnie się dostosowuje do skóry, stapiając z nią, tworząc jednolitą całość. Po chwili na buzi delikatnie zastyga. Posiada słodki, nietypowy zapach, który na twarzy długo się nie utrzymuje, ale można go wyczuć podczas aplikacji czy z opakowania. 


Odcień 010 jest dość ciepłym odcieniem beżu z domieszką żółtych tonów. Dla mnie obecnie jest idealny, jednakże dla typowych bladziochów będzie po prostu za ciemny. Jego minusem jest, jednakże to, że po nałożeniu na skórę odrobinę ciemnieje, tak o pół tonu. Potrafi również delikatnie podkreślać suche skórki. Fajnym rozwiązaniem firmy Catrice byłoby wprowadzenie jeszcze jaśniejszego odcienia niż 010, który były neutralny, ale nadal jasny. Pewnie to marzenie ściętej głowy, gdyż zazwyczaj wypuszczają od 3 do 5 odcieni i na tym poprzestają. 


HD Liquid Coverage Foundation daje półmatowe wykończenie o cudownym stopniu krycia, które można również budować. Idealnie stapia się cerą, tworząc obiecaną przez producenta drugą skórę. Naturalne wykończenie bez efektu maski. Na mojej buzi utrzymuje się w nienaruszonym stanie przez długie godziny, a nawet nie odczuwam przy nim potrzeby dokonywania poprawek. Uważam się za osobę kompetentną do napisania zdania poprzedniego, bo podkłady lądujące na moją buzię naprawdę muszą przejść wiele. Pięknie współpracuje z innymi produktami. Napiszę więcej, mam problem z jego zmyciem wieczorem, gdyż tak mocno doczepia się do mojej skóry. 

Nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków, jeśli chodzi o stan mojej skóry. To co udało mi się osiągnąć przy pomocy kuracji kwasem glikolowym się utrzymuje i wszystko jest w dobrym stanie. 

Podsumowując, Catrice brawo! Z czystym sercem mogę napisać, że podkład ten pobił u mnie Revlon ColorStay do którego jest podobny, ale daje bardziej naturalne wykończenie. Drobne minusy zawsze się znajdą, ale jestem przekonana, iż zostanie on ze mną na bardzo długo. 

17 komentarzy:

  1. mam go i lubię do sesji używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, pięknie wygląda na zdjęciach.

      Usuń
  2. Mogłabym sie z nim polubić ale odcień wydaje mi się ciemny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie dopasowuje się do kolorytu skóry, ale prawdą jest że nie każdemu może odcień odpowiadać.

      Usuń
  3. ja dopiero będę poznawać ten podkład;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się sprawdzi. Daj znać :).

      Usuń
  4. Dużo słyszałam o tym podkładzie, ale jeszcze nie miałam okazji go przetestować.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go ale jeszcze nie używałam bo wykańczam jeszcze dwa inne podkłady ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji jeszcze wypróbować tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest idealny, ale też go bardzo polubiłam i cieszę się, że udało mi się kupić online dwie butelki :)). Szybko się zużywa :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę go mieć ! :) tyle dobrych opinii zbiera szkoda tylko, że tak ciężko jest dostępny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, szafy powinny być szybciej dopełniane.

      Usuń
  9. Dla mnie niestety jest trochę za ciemny, ale od czego są białe podkłady do mieszania ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.