Kosmetyki z AliExpress: Ben Nye - Banana Powder

W ulubieńcach września jednym z trzech produktów, które wymieniałam była podróbka pudru Ben Nye w odcieniu Banana nabytą przeze mnie przez Aliexpress. Jednych ten produkt bardzo zainteresował, a drugich przeraziła moja odwaga dotycząca nałożenia na swoją buzię czegoś zakupionego z Aliexpress. Jeden dość ciekawska, jeśli chodzi o kosmetyczne sprawy i w tym przypadku wzięła ona górę. Dziś śpieszę, aby napisać o tych gagatku parę słów. 


Aliexpress oferuję ogromnie szeroką gamę podróbek. Da się tam znaleźć dosłownie wszystko. Niestety w większości przypadków kupujemy kota w worku, nigdy nie wiemy, co dostaniemy. Jedni trafiają na perełki, a drudzy na buble. 
Podróbka słynnego pudru Ben Nye w odcieniu Banana była w moich zakładkach praktycznie od pierwszego mojego zalogowania się na stronie. Mimo że naczytałam się mnóstwa negatywnych opinii o przeróżnych produktach postanowiłam zaryzykować.
I tak za około 12 zł, bardzo szybko, bo w przeciągu dwóch tygodni dotarło do mnie drobne w wyglądzie, plastikowe opakowanie. Paczka była dobrze zabezpieczona, więc puder dotarł do mnie nienaruszony. Opakowanie wygląda bardzo niepozornie, ale samego kosmetyku jest w nim mnóstwo. 



Puder jest niesamowicie drobno zmielony, wręcz aksamitny pod palcami, co czyni go wydajnym do bólu. Będzie ze mną długo, a używam go codziennie. Posiada delikatny, słodki zapach, który jest ledwie wyczuwalny, aby go poczuć trzeba zbliżyć nos bardzo blisko. 


Kupowałam go z myślą o ,,ciastowaniu", czyli utrwalaniu korektora pod okiem i rzeczywiście początkowo go tak używałam. Już wtedy zauważyłam, że świetnie utrwala. Nic się nie waży, nic się nie rusza, wytrzymuje cały dzień. Potem zaryzykowałam z zaaplikowaniem go na całą twarz. W połączeniu z podkładem stworzył duet nie do ruszenia. Nie dość, że miałam tytanowy makijaż to jeszcze praktycznie nie zaczynałam się świecić. Wtedy przestraszyłam się, że może zatykać pory, ale moja skóra była w coraz lepszej kondycji a nie gorszej. Niestety okazało się, że puder nałożony na twarz przyciemnia podkład, czego nie zauważyłam w przypadku korektora pod okiem. To jedyny minus tego kosmetyku, jaki znalazłam. 

Może nie będzie mi służył do utrwalania makijażu twarzy, ale pod oczy jest idealny. Nie wyrządził mojej skórze żadnej krzywdy, o której mogłabym napisać. W ten oto sposób trafił do ulubieńców. 

12 komentarzy:

  1. Szkoda, że przyciemnia podkład, bo wydaje się świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że chociaż pod oczy się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  3. to nie dla mnie, nie zamawiam kosmetyków z Aliexpress choć korzystam z tego portalu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Aliexpress jeszcze nic nie zamawiałam ale bardzo kusi ta strona :) podobno Wibo ma wprowadzić podobny bananowy puder i na niego na pewno się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurczę! :d ja właśnie zastanawiałam się ostatnio nad zakupem paru maseczek do twarzy przez AliExpress i zastanawiam się cały czas, czy warto :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że przyciemnia bo jestem dość blada. Gdyby nie to brałabym go bez zastanowienia ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie kusi ten puder, już go dużo razy oglądałam na Ali ;) ale przyznam że troszkę się obawiam tych kosmetyków ale jak tak trzyma makijaż to chyba się w kocu skuszę;)
    Obserwuję!
    http://marta-kom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś wolę kupować kosmetyki dostępne w Polsce :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jednak bym się bała kupić tam kosmetyk :/ Ale widziałam też już kilka filmików o tym pudrze i nawet ok, ale jednak to nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kupiłam puder bananowy od w7, ciekawe jak spisuje sie oryginał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jeszcze nic na Aliexpres nie zamawiałam i na razie nie mam tego w planach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nic na Aliexpres nie zamawiałam i na razie nie mam tego w planach.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.