Vianek | Nawilżający tonik/mgiełka do twarzy

Ostatnio opisywałam Wam swoje nieprzyjemności jakie zafundował krem z Sylveco, a Vianek to nic innego jak ta sama firma tylko pod inną nazwą. Wiedziałam, że coś z tej odnogi firmowej musi do mnie trafić, bo od pierwszego wejrzenia zakochałam się w opakowaniach tej serii. 


Opis:
Łagodny tonik-mgiełka o działaniu nawilżającym, przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery suchej i wrażliwej, idealnie uzupełnia demakijaż. Dzięki zawartości kompleksu humektantów (mocznik+kwas hialuronowy), zapobiega utracie wody i chroni przed negatywnymi czynnikami. Panthenolekstrakt z ziela owsa zwyczajnego oraz cenny olej z kiełków pszenicy łagodzą i przywracają skórze równowagę.

Jeśli jesteście z Torunia i macie problem ze znalezieniem takich kosmetyków jak Vianek to udajcie się do sklepu Helfy, który znajduje się na rynku Nowomiejskim. W jego asortymencie znajduje się wiele produktów, które są niedostępne w powszechnych drogeriach, dzięki czemu zaoszczędzamy na płaceniu za przesyłkę przy zamówieniach internetowych. 

Marka Vianek składa się z kilku serii, a niebieska jest właśnie nawilżająca i jedynie ona zawiera tonik. Z racji tego, że wiedziałam, iż moja skóra w sezonie letnim będzie potrzebowała nawilżenia level hard to zdecydowałam się na zakup tego cuda o pojemności 150 ml za 18 zł. 


Tonik posiada bardzo przyjemny skład, do którego moim zdaniem nie ma, co się przyczepiać. Opakowanie zostało świetnie wykonane oraz wyposażone w wygodny atomizer. Dzięki temu twarz można spryskiwać bezpośrednio z opakowania lub zmoczyć wacik. Dodam, że próbowałam obu tych metod. 

Najczęściej spryskuję nim buzię przez nałożeniem kremu zarówno tego na dzień jak i na noc. Dzięki niemu skóra staje się gładka oraz miękka. Mam również wrażenie, że koi podrażnienia oraz zaczerwienienie, skóra jest uspokojona. Nie pozostawia wrażenia ściągnięcia. Uwielbiam to jak mgiełka nawilża moją skórę, coraz codziennie o to błaga. Dodatkowo świetnie współpracuje z kremami, których używam. I czego chcieć więcej? 

Podsumowując, kończę prawie opakowanie, więc lecę po drugie. 

22 komentarze:

  1. Ja bardzo cenię sobie markę Sylveco, uwielbiam ich płyn micelarny, krem nagietkowy, tonik i przede wszystkim żel do twarzy. Bardzo dobre kosmetyki o świetnym składzie i niewielkiej cenie. Od Vianek posiadam tylko plyn micelarny i jestem z niego bardzo zadowolona. Teraz czaje się na peeling do ciala z tej firmy :)
    Pozdrawiam :*

    http://platinumredhead.blogspot.com/2016/08/made-by-nature-czyli-garsc-polskich.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również czaję się na kolejne produkty, a niedługo szykują mi się znów zakupy ;).

      Usuń
  2. Przyjemny produkt, warto go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię kosmetyki Vianek i Sylveco, zamawiam głównie drogą internetową, mieszkam pod Toruniem, wiem gdzie jest sklep Helfy, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie chciałam kupować drogą internetową, więc uparłam się by je znaleźć i to zrobiłam ;).

      Usuń
  4. Ja lubię kosmetyki Sylveco, Vanka też zaczynam lubić :) Mam peeling dp twarzy i krem pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem ciekawy, może skuszę się na niego przy najbliższej okazji. =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie mam tonik z Ziai Zielona Oliwka, ale na ten również zapewne się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba miałam ten tonik i się nie polubiliśmy :D.

      Usuń
  7. Uwielbiam takie produkty, których składy są dobre, opakowania ergonomiczne, a produkt sam w sobie tak dobry, że w momencie gdy kończymy opakowanie sięgamy po kolejne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ale jakoś nie mam zainteresowania dla tej marki. Składy kosmetyków wydają się mi być takie sobie i choć miałam parę produktów tej marki niestety się nie polubiliśmy ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten tonik i niby nie był zły ale go nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogromnie mnie kuszą te produkty, i toniki, i płyny micelarne, balsamy i masła. Praktycznie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Patrząc na skład produktów Sylveco coraz bardziej mnie zachęca do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.