Mixa | Płyn micelarny do skóry mieszanej i tłustej z oczyszczającym cynkiem

Przystopowałam troszkę z testowaniem płynów micelarnych, ponieważ Garnier z olejkiem spełnia całkowicie moje oczekiwania i tak naprawdę mogłabym przestać szukać czegokolwiek innego. Jednakże testowanie nowych kosmetyków do demakijażu sprawia mi przyjemność, a nóż znajdę coś, co sprawi, że ta czynność będzie jeszcze przyjemniejsza. 


Opis:
Płyn micelarny przeciw niedoskonałościom marki Mixa to preparat do demakijażu wrażliwej skóry mieszanej i tłustej: 
- Formuła z micelami usuwa ze skóry makijaż i zanieczyszczenia bez pocierania.
- Fizjologiczne pH 5.5, identyczne z pH skóry 
- Skóra pozostaje oczyszczona i odświeżona. 

Skład:
Aqua, Hexylene glycol,Glycerin, Poloxamer 184, Citric Acid, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Panthenol, Parfum, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Poliaminopropyl Biguanide, Zinc Gluconate

To mój pierwszy kosmetyk od marki Mixa, który zakupiłam przede wszystkim ze względu na 400 ml pojemność i promocję, a w standardowej cenie kosztuje około 22-25 zł, w zależności od miejsca, w jakim kupujemy kosmetyk. W momencie, gdy okazuje się być niesamowicie wydajny to stosunek do ceny sprawia, że można sklasyfikować go, jako jeden z tańszych miceli na rynku.
Plastikowa butelka została wyposażona w wygodny zatrzask i dozownik płynu, dzięki czemu wylewa się go idealna ilość. Posiada delikatny jakby słodko-ziołowy zapach, który jest całkiem przyjemny, ale czytałam w paru recenzjach że niektórym kojarzy się on z winogronami, więc można się w tej kwestii spierać.

Muszę przyznać, że byłam nim mile zaskoczona, ponieważ przetestowałam wiele miceli i spora większość  z nich nie nadawała się do demakijażu oczu. Ten od Mixy zaś świetnie radzi sobie z każdym makijażem, nawet oczu i przy tym nie szczypie. Po wyczyszczeniu nim buzi z zanieczyszczeń, przecieranie twarzy dodatkowymi specyfikami jest zbędne, choć ja i tak to robię. 

Czy zauważyłam działanie cynku? Nie. Ten kosmetyk nie poprawił stanu mojej cery, ani go nie pogorszył. Po przetarciu pozostawia skórę zmatowioną, odświeżoną, ale nieściągniętą. 

Jestem zadowolona, ale nie zachwycona. Na pewno będę go miło wspominać, ale nadal pozostanę przy twierdzeniu, że w moim przypadku tłuszcz najlepiej rozpuszcza tłuszcz. 

6 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam różowego Garniera, ale raz za czas też lubię przetestować coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietnie,zwiezle opisane! Lubie takie konstruktywne opinie !
    wiktoria-kozlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie , że jest delikatny i radzi sobie z demakijażem oczu, moje są bardzo wrażliwe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mixa tak już chyba ma, że jest całkiem w porządku ale bez fajerwerków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam ten do cery suchej i bardzo suchej i bardzo byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.