Nowości ostatnich tygodni

08:30
Długo mnie nie było, to prawda, aczkolwiek mam nadzieję, że wybaczycie mi tą nieobecność. Tegoroczna sesja letnia okazała się być nie tylko bardzo długą, ale również niezmiernie wyczerpującą. Do tej pory nie udało mi się wypocząć do końca, ale zrobię to na urlopie.
Zanim przejdziemy do konkretnej treści w postaci recenzji musimy nadrobić zaległości w nowościach, moich uzbieranych tonach śmierci oraz ulubieńców. I kilka najbliższych postów właśnie będzie skupione na tej tematyce. Zaczniemy sobie od nowości, a wydaje mi się, że parę ciekawych produktów do mnie trafiło. Niektóre z nich są już w używaniu od dłuższego czasu, więc ich recenzję pojawią się pewnie dość szybko. 


Jako pierwszą w tym zestawianiu muszę wymienić matową szminkę z Bell o numerze 1 (bo byłabym chora gdybym nie kupiła ,,nudziak"), które są dostępne w Biedronce. Pewnie pojawiło się o nich już mnóstwo postów, ale i ja wrzucę swoje trzy grosze.
Produkty marki Mixa interesowały mnie od momentu, w którym pojawiły się na naszym rynku, ale jakoś nigdy nie mogło mi nic wpaść w ręce. W końcu skończył mi się mój ukochany płyn micelarny i postanowiłam wypróbować coś nowego, więc zakupiłam ten do skóry mieszanej i tłustej


Swojego czasu prezentowałam Wam w nowościach krem marki Sylveco. Jego recenzja się jeszcze nie pojawiła, pewnie niedługo się to stanie ale już teraz napiszę, że jestem nic wielce rozczarowana. Dlatego też bardzo wahałam się z decyzją zakupu czegokolwiek z serii Vianek, a jak wiecie jest do jedna z odnóg Sylveco. Ostatecznie zaryzykowałam i tonik oraz krem nawilżający na noc zawitały w mojej pielęgnacji. 


Mimo paru udanych prób kosmetyki rosyjskie to nadal dla mnie wielkie ciekawostki. Z tego też powodu zaopatrzyłam się w kilka interesujących produktów. Pierwszym z nich była oczyszczająca maseczka do twarzy (w wersji niebieskiej) od Bani Agafii. Jak już pewnie nieraz wspominałam, maseczki drogeryjne zapychają skórę mojej twarzy, więc po prostu ich nie stosowałam i chciałam się po prostu przekonać czy inne też wyrządzą mi taką krzywdę.
Kolejne cztery produkty są do włosów. Dwa szampony i dwie odżywki, które zakupiłam z nadzieją, że wyleczą zafundowany przez kosmetyki Aussie łupież. 


Na sam koniec coś z kolorówki. Golden Rose zaskakuje coraz to nowymi i zarówno świetnymi produktami. Ich matowe szminki zdominowały całkowicie moją kolekcje, która na pewno się jeszcze powiększy. Tym razem jednak zakupiłam słynny Terracotta Powder nr 4 oraz ich nowy żel do utrwalania brwi
W lato postanowiłam troszkę więcej czasu poświęcić na na produkty do konturowania dlatego też na ostatniej promocji zakupiłam przeznaczoną do tego celu paletkę marki Kobo.
I już teraz się muszę zapytać. Jeżeli znacie jakiś odpowiednik zamieszonego w tej paletce żółtego pudru to napiszcie mi proszę w komentarzach, albo niech Kobo wyda go w pełnowymiarowej wersji bo jest cudowny. 


23 komentarze:

  1. Dużo fajnych nowości, ja obecnie testuję tą maseczkę od Bani Agafii

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej pomadki z Bell akurat robiłam wczoraj porównanie :D Wybrałam ten sam odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super nowości, miałam krem pod ocz z vianek. Był ok. choć stawiam teraz również na pielęgnację przeciwzmarszczkową a nie tylko nawilżanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pielęgnację przeciwzmarszczkową jeszcze za wcześnie, może tak za 5 lat :P.

      Usuń
  4. Chętnie zobaczę recenzję płynu micelarnego Mixa. Zastanawiam się nam nim już jakiś czas ;) Mam niebieską maseczkę Bani Agafii i całkiem fajnie mi się sprawdza. Jest delikatna, w sam razem do częstszego stosowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, ze moja recenzja płynu pozwoli zdecydować czy go kupisz czy nie.

      Usuń
  5. Fajne nowości, paletka z Kobo jest świetna, jednak słabo przemyślana. Ciężko jest z niej korzystać przy użyciu większego pędzla, bo nabieramy nim również puder obok ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, ale też żółty puder jest tak rezelacyjny, że chce go w większych ilościach.

      Usuń
  6. Ile ciekawych produktów :) mam nadzieję, że u mnie Aussie łupierzu nie wywoła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam taką nadzieję, choć mi się nie poszczęściło.

      Usuń
  7. Płyn micelarny Mixa chodzi za mną od jakiegoś czasu, chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na recenzję tych kremów bo sama nad nimi myślałam;p ja ostatnio szaleję za semilacami, mają świetne oliwki do paznokci <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Szamponami i odżywkami bym nie pogardziła. ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Vianek też mnie ciekawi :) Nie znam jeszcze kosmetyków tej linii :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.