Bania Agafii | Oczyszczająca maseczka do twarzy (niebieska)

Skóra mojej twarzy, tak samo jak ciała, jest bardzo specyficzna. Przez lata nauczyłam się, że lubi ona bardzo skromną pielęgnację a wszelkie maseczki, szczególnie te drogeryjne wywołują na mojej buzi istną masakrę, więc z nich całkowicie zrezygnowałam. Jednakże tyle naczytałam się o maseczkach Banii Agafii, że gdy zobaczyłam je w toruńskim Helfy za całe 5,50 to chwyciłam swój pierwszy egzemplarz. 


Opis:
Aktywna maska na bazie błękitnej glinki efektywnie oczyszcza skórę twarzy, ściąga pory, matuje i przywraca naturalny wygląd skóry. Naturalne składniki zapewniają dodatkowe odżywienie i nawilżenie. Nadaje się idealnie do skóry tłustej i mieszanej.
Błękitna glinka - zawiera sole mineralne i mikroelementy, wykazuje działanie przeciwzapalne, skutecznie oczyszcza.
Organiczny ekstrakt malwy - bogaty w witaminy grupy A, B, C, tonizuje i podnosi ochronne właściwości skóry.
Otręby owsiane - zawierają witaminy grupy B, PP, E, odżywiają i przywracają skórze zdrowy i zadbany wygląd.
Woda bławatkowa - tonizuje i nawilża skórę.

Skład: 
Aqua, Kaolin, Glycerin, Centaurea Cyanus Water, Cetearyl Alcohol, Zinc Oxide, Bentonite (and) Xanthan Gum, Malva Sylvestris Extract, Olea Europaea Oil, Avena Sativa (Oat) Kernel Powder, Sodium Cetearyl Sulfate, Benzyl Alcohol, Parfum

Tubka zawierająca w sobie 100 ml maseczki została naprawdę świetnie wykonana, a dzięki temu że jest miękka świetnie dozuje się z niej ilość maseczki i zapewnia również możliwość wykorzystania jej praktycznie w całości.
Maseczka dosiada odpowiednią gęstość, gdyż po nałożeniu nie spływa z twarzy. Jest również odpowiednio kremowa, przez co szybko aplikuję się ją na twarzy. W czasie zabiegu towarzyszy jej owocowy zapach, pomieszany ze specyficzną wonią glinki. Dla mnie jest to bardzo przyjemne i umilające czas noszenia maseczki.
Należy ją nałożyć bardzo cienką warstwą, która potem zasycha na ,,skorupkę", a dzięki temu jest bardzo wydajna. 

Niebieska maseczka ma bardzo delikatne działanie, na czym zależało mi na sam początek. W tym przypadku oczyszczenie jest minimalne, gdyż zawiera w sobie ona sporo emolientów, więc bardziej działa nawilżająco. Po zmyciu jej ciepłą wodą, skóra jest lekko oczyszczona, ale przede wszystkim uspokojona, nawilżona, miękka i gładka. Nałożone po niej kosmetyki są wręcz spijane przez skórę. Zauważyłam, że miała pozytywny wpływ na wypryski. Nie tylko te powstałe szybciej się zagoiły, ale nowe rzadziej powstawały. Odczuwa się po niej zdecydowanie odświeżenie, lekkie ściągnięcie, skóra jest rozjaśniona, czysta, a pory są bardziej domknięte. 

Jestem z niej bardzo zadowolona, na pewno zostanie ze mną na dłużej i z chęcią przetestuję inne maseczki z tej serii. 

5 komentarzy:

  1. Korzystam z maseczek Agafii, niebieska jednak nie pasuje do mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dłuższego czasu chciałabym je przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ją, działanie miała fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z oczyszczających maseczek Agafii miałam dziegciową i bardzo ją polecam. Świetnie oczyszcza, a przy tym nawilża, więc świetnie sprawdza się w pielęgnacji skóry trądzikowej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwielbiam ostatnio różnego rodzaju maski! Ale mam póki co swojego faworyta i jest to maseczka dziegciowa z Bani Agaffi! zdecydowanie polecam! stan mojej cery tak się zmienił na plus, że sama się nie mogę nadziwić :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.