Golden Rose | Longstay Liquid Matte Lipstick nr 10

Matowe usta to nie tylko mój osobisty hit, ale coś co pokochały miliony kobiet na świecie. Pewnie zauważyłyście, że zdominowały one moje wszystkie makijaże, a zdjęcia ust zaczęły pojawiać się również na Instagramie. Dzisiaj o produkcie na punkcje, którego dosłownie dostałam obsesji, a jeśli nie przypomnę sobie o innych produktach do ust to używam ostatnio tylko jego. Przed Wami Longstay Liquid Matte Lipstic od Golden Rose w numerze 10


Każda z pomadek została zamknięta w czarnym kartoniku, który chowa w sobie zgrabne opakowanie o pojemności 5,5 ml. Za to cudo trzeba zapłacić 19,90, co nie jest wygórowaną ceną, biorąc pod uwagę, że pomadki w płynie potrafią osiągać horrendalnie wysokie ceny.  Samo opakowanie zostało wykonane z dobrej jakości plastiku, wygląda minimalistycznie i jednocześnie elegancko, nadaje się spokojnie do torebki.
Aplikator w postaci elastycznej gąbeczki pozwala na precyzyjne wyrysowanie ust, bez konieczności używania konturówki, ale też trzeba się tego nauczyć bo nie każdy pewnie jest przyzwyczajony do takiej metody aplikacji. Należy również uważać, ponieważ aplikator ma tendencję do nabierania zbyt dużej ilości pomadki, więc przed nałożeniem powinno się go ściągnąć. Zbyt gruba warstwa szminki na ustach nikomu nie przyniosła nic dobrego.
Nr 10 to chłody, troszkę trupi odcień, który jest cudownie napigmentowany i jedna warstwa wystarcza do pełnego krycia. Obawiałam się tego koloru, ale jak się później okazało to jedna z najlepszych pomadek jakie mam. 


Fantastycznie nosi się ją na ustach, ponieważ jest wręcz niewyczuwalna a w dodatku bardzo trwała. Wytrzymuje długie godziny, nawet jeśli w międzyczasie się je lub pije. Nawet jeśli odrobinę się zetrze to bardzo równomiernie.
Z założenia, powinna być odporna na pocałunki. Nie do końca tak jest, gdyż test przeprowadzony na dłoni zakończył się stwierdzeniem, że delikatnie się odbija ale nieznacznie.
Zasycha na pełen mat, aczkolwiek pozostawia delikatną lepkość do której czasami włosy się przyczepiają. 


Formuły takich pomadek zawsze mają tendencję do wysuszania, więc należy o nasze usta bardziej wówczas dbać i nie powinno być większych problemów. Mi nigdy się nie zważyła, nie odznaczała. 


Popatrzcie tylko na to cudo i lećcie po swoje odcienie, niekoniecznie nr 10 bo nie każdemu będzie on pasował. Jak będę miała gorszy dzień to kupię zapewne następną, wówczas z chęcią również ją opiszę. 

42 komentarze:

  1. Ogromnie mnie kusi, ale kolor jednak troszkę nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam dziesiątkę, mam jeszcze jedynkę i czaję się na trójkę. ;) tylko jeszcze mam problemy z aplikacją, bo dla mnie aplikator jest ciut za duży i patrząc na to, ile jeszcze tej pomadki nabiera, to chwilami wyglądam jak klaun. ;) ale praktyka czyni mistrza, więc trenuję. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama czaję się na jedynkę i trójkę i na pewno wejdą w moje posiadanie :D. Wystarczy ze zetrzesz z aplikatora nadmiar pomadki i już powinno być lepiej.

      Usuń
  3. wo, masz rację, nie każdemu ten kolor będzie pasował ja jednak jestem oczarowana. idealne usta na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, choć dla mnie to jest idealny kolor na każdą porę roku gdyż długo takiego dla siebie szukałam :).

      Usuń
  4. Muszę wypróbować te pomadki ;) kolor jest bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio można wiele przeczytać o tych pomadkach, na pewno jedną zakupię na próbę ale chyba nie ten numerek :) bardziej coś idącego w róż

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten kolor nie za bardzo, ale inny czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi maty zupełnie nie służą:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny kolor i wykończenie, ale masz rację - nie u każdego ten kolor dobrze będzie wyglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie każda z nas ma taki typ urody że tak chłodne, poniekąd trupie odcienie im pasują.

      Usuń
  9. Mój IDEAŁ, przepadłam bez reszty. Kolor, wykończenie i ta trwałość <3 i wszystko za 20 zł Coś fantastycznego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ani nie mój kolor ani nie moje wykonczenie - wolę jednak satynowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorek jednak niestety nie mój.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie sie przezentuje. nigdy nie stosowalam tego koloru ale po twojej prezentacji chyba sie skusze, bo naprawde fajnie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tą samą i jestem zachwycona! Kolor jest cudny, w ogóle cała jest totalnie cudna.
    Obserwuje i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wygląda :) Kupiłam dziś kolor 01 i się waży...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten kolor - może nie jest to moja ulubiona szminka, ale na pewno coś, po co sięgam, kiedy chcę zwrócić na siebie uwagę :P Na jesień będzie idealna :D

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę wypróbować któryś z kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Liczę na to że w końcu uda mi się kupić jakiś róż :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam sie czy mi bedzie pasowac :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Od dłuższego czasu polowałam na tę pomadkę więc kiedy w końcu ją dorwałam, to nie mogłam się oprzeć aby jej od razu nie użyć. Uwielbiam ją za piękny matowy efekt, za piękne kolory i trwałość. żadna pomadka którą do tej pory miałam nie trzymała się tak dobrze i długo jak ta. Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam!
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.