Aussie | Miracle Moist, szampon i odżywka do włosów suchych i zniszczonych

08:30
Zawsze jest mi ciężko napisać obiektywną opinię na temat kosmetyków przeznaczonych do włosów, gdyż uważam je za jedne z najbardziej indywidualnych produktów. Jestem świadoma, tego, że nie tylko ta część naszego ciała różni się u każdego człowieka, ale włosy są taką partią, że najczęściej żadna z nas nie ma do nich takiego samego podejścia, ale to oczywiście nie wszystko. 


Tym wstępem zapraszam Was na zbiorczą, krótką recenzję dwóch produktów marki Aussie z serii Miracle Moist. Mowa oczywiście o szamponie i odżywce, których przetestowanie marzyło mi się od dawien dawna. 
Zacznijmy od tego, że produkty Aussie mają zarówno wiele zwolenników jak i przeciwników. Największe kontrowersje wywołują ich składy, które nie są najlepsze, gdyż zostały napakowane nie tylko silikonami, ale i innymi świństwami, na które zwraca się uwagę podczas recenzowania. Jak długo ze wzmożoną siłą dbam o swoje długie, blond włosy wielokrotnie udało mi się zauważyć, że naturalne składy potrafią nie sprawdzać tak dobre jakbym tego oczekiwała. Sprawdźmy, więc jak zareagują na nie naturalny. 
Zanim zacznę opisywać po krótce każdy z tych kosmetyków, chciałabym zwrócić uwagę na ich wspólne aspekty. Pierwszym z nich jest cudowny, słodki zapach gumy balonowej utrzymujący się na włosach długie godziny. Ostatnio dostałam nawet pytanie, czy przypadkiem to nie moje perfumy.
Drugim jest cena większości produktów Aussie, które oscylują od 20 do 25 zł w regularnej cenie. Czy to dużo, czy mało zostawiam Wam do indywidualnej oceny. 

SZAMPON 
Posiadający dość gęstą konsystencję został zabarwiony całkowicie na biały kolor z delikatnym połyskiem. Zgodnie z zasadą takich szamponów z tą specyfikacją nie powinny stosować osoby z włosami cienkimi, ale w tej kwestii się nie wypowiem, gdyż sama posiadam włosy gęste, grube i tak szampony zawsze dobrze się u mnie spisywały.
Ze względu na to, że pieni się jak szalony jego niewielka ilość wystarcza to wytworzenia gęstej piany oraz wyszorowania całej głowy. Zanim go zużyję to pewnie zdążę w międzyczasie mieć jeszcze dwie inne odżywki.
Bardzo dobrze radzi sobie z myciem włosów wymywając z nich dosłownie wszystko, a wliczam w to także tłuste produkty jak olej kokosowy.
Na samym początku pozostawia po sobie wrażenie ,,skrzypiących włosów", ale to wyschnięciu ukazują się odciążone, świecące, niesamowicie miękkie oraz nawilżone włosy, które ma się ochotę wiecznie dotykać. Nie plącze mi włosów, a są na to podatne, również ich nie puszy. Kosmyki się pięknie układają w delikatne fale. Czasami używam go bez odżywki ze względu na silne nawilżenie jakie zapewnia. 

ODŻYWKA 

W jej przypadku wiem, że skończy się dużo szybciej ale posiadam długie włosy, więc oczywistym jest że muszę tej odżywki nałożyć po prostu więcej. Dodam, że wszystkie odżywki aplikuję tylko na długość włosów.
Tworzy na włosach jakby warstwę ochronną, która zapobiega nadmiernemu wyparowywaniu wody ale również pomaga rozczesać ewentualne kołtuny. Po jej zastosowania zawsze odnoszę wrażenie jakby nagle miała jeszcze więcej włosów na głowie i w dodatku przed chwilą wyszła od fryzjera, bo dawno, od żadnych produktów nie układały mi się tak dobrze kłaki.
Używa w połączeniu z szamponem wszystkie pozytywne efekty podwaja, nic więcej pisać nie muszę 

Czy znalazłam jakieś minusy? Owszem, jeden. Zaczęła mnie swędzieć po nich głowa. Domyślacie się, co dalej. 

Podsumowując, moje zadowolenie jest ogromne a ze swędzeniem jakoś sobie poradzę. W sezonie letnim, gdy moje włosy są zawsze narożne na mocne przesuszenia spowodowane przez słońce, muszę o nie jeszcze mocniej dbać, a ten duet mi na pewno pomoże. 

7 komentarzy:

  1. Miałam coś kiedyś z tej marki, ale to było dawno i dokładnie nie pamiętam co i jak;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta marka jest dla mnie nieznana :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, tak jak różnimy się typem cery tak i typem włosów i skalpu, ja od zawsze ma problem z jego suchością i nie mogę stosować produktów z sls. Miałam kiedyś 1 minutową odżywkę aussie , która zrobiła na mnie średnie wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie cena jest nieadekwatna do jakości, na moje włosy nie zadziałały w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą serię Aussie, ale wolę 3 minute miracle ;) Z odżywek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie podoba mi się to, ze swędzi po niej głowa, zawriowałabym gdyby i u mnie tak było. Wiec chyba ryzykować nie bede.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.