Make Up Revolution, I love makeup | Rozświetlacz Golden Goddess

Kiedyś uważałam rozświetlacze za jakiś głupi wymysł napędzający sprzedaż, jednakże w końcu sama kupiłam swój pierwszy wówczas w srebrnym i bardzo chłodnym odcieniu. Przyznam, że efekt mi się spodobał, ale przepadłam w momencie, gdy trafił do mnie pierwszy rozświetlacz o złotych tonach. Teraz moja kolekcja liczy ich aż 4, razem z dzisiejszym bohaterem, który otrzymałam do recenzji od Perfumesco


Do kupienia:
TU 


Pierwsze, co rzuca się w oczy to przecudne, słodkie opakowanie w formie serduszka. Co prawda zostało ono wykonane z grubszej tektury i owinięte jakby dodatkowym papierem, ale przymknę na to oko tym razem. Podnosząc wieczko ukazuje się wypiekany piękny rozświetlacz. 
I w tym momencie przeciągacie po nim palcem, podnosicie go do góry i widać zachwycającą pigmentację oraz gładką konsystencję. Przez bardzo gładkie zmielenie daje jednolitą taflę koloru, odbijającą światło. Trzeba z nim jednak uważać. Najlepiej wygląda nałożony na szczyty kości policzkowych w bardzo małej ilości, ponieważ nałożony w nadmiarze zaczyna się odznaczać. 
Jako produkt wypiekany będzie niesamowicie wydajny, nawet codziennie stosowanie będzie niezauważalne w opakowaniu. Utrzymuje się długie godziny, nie tworząc plam. Nie znika także w ciągu dnia. 
Czyż nie jest cudowny? Uwielbiam go. 

25 komentarzy:

  1. Nie miałam tego rozświetlacza, ale słyszałam że jest naprawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam rozswietlacze, ale tego akurat nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie bardzo ciekawią te serduszka od dawna i pewnie w przyszłości się skusze na jakieś tylko zmniejszę swoją kolekcję rozświetlaczy :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny, cudowne są te serduszka z MUR

    OdpowiedzUsuń
  5. super, ja mam z lovely i jest świetny :)
    zapraszam do mnie, też pisze o kosmeykach :)
    neciiova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zachęcająco, muszę wypróbować. :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Te serduszka są takie piękne :) Mam jedynie bronzer w tej formie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam róż tej firmy, też serduszko i naprawdę daje piękny efekt rozświetlenia. :) I ma ogromną pigmentację w przeciwieństwie do cieni czekoladek - uważam, że są słabe. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ostatnio usłyszałam, że czekolady to jedne z lepszych palet. Może kiedyś sama wypróbuję z czystej ciekawości.

      Usuń
  9. Wygląda przepięknie... a to opakowanie, ah :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.