L'Oreal | Podkład True Match N1 Ivory

08:30
Gdy nowa formuła podkładu True Match od L'Oreal wchodziła na polski rynek kosmetycznych wiele dziewczyn prowadzących blogi dostało szansę przetestowania tego wynalazku. Po pierwszych pozytywnych opiniach nabrałam na niego wielkiej ochoty, ale jego standardowa cena która wynosi prawie 60 zł sprawiła, że postanowiłam poczekać. W końcu dorwałam go w jednej z drogerii internetowych o połowę taniej i tak dziś zapraszam Was na jego recenzję. 


Opis:
Podkład True Match to aż 9 odcieni - od jasnych, po ciemne, od ciepłych po chłodne. Gama tak szeroka, by każda Polka mogła znaleźć odcień odpowiedni dla swojej skóry. Innowacyjna formuła zapewnia dopasowanie nie tylko do koloru, lecz również do tonacji skóry, dzięki czemu makijaż wygląda jeszcze bardziej naturalnie. Jest niemal niewidoczny gołym okiem. Jeszcze bardziej kremowa konsystencja dla perfekcyjnego wygładzenia powierzchni skóry. Cera jest równomiernie pokryta bez efektu maski, wygląda naturalnie i świeżo. Nowy True Match zamknięty jest również w nowym opakowaniu. Prosty, minimalistyczny design zadowoli nawet najbardziej wymagające konsumentki.

Skład:
AQUA / WATER • DIMETHICONE • ISODODECANE • CYCLOHEXASILOXANE • GLYCERIN • PEG-10 DIMETHICONE • METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER • BUTYLENE GLYCOL • PENTYLENE GLYCOL • SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE • DISTEARDIMONIUM HECTORITE • HYDROXYETHYLPIPERAZINE ETHANE SULFONIC ACID • CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE • SODIUM CHLORIDE • POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE • HEXYL LAURATE • CAPRYLYL GLYCOL • PHENOXYETHANOL • DISODIUM STEAROYL GLUTAMATE • TOCOPHEROL • PANTHENOL • ALUMINUM HYDROXIDE • HYDROXYETHYL UREA • HYDRATED SILICA • METHICONE • [+/- MAY CONTAIN: CI 77891 / TITANIUM DIOXIDE • CI 77491, CI 77492, CI 77499 / IRON OXIDES • MICA • CI 15985 / YELLOW 6 LAKE • CI 42090 / BLUE 1 LAKE • C I 7 7 5 1 0 / F E R R I C A M M O N I U M FERROCYANIDE • CI 45410 / RED 28 LAKE • CI 15850 / RED 7]. (F.I.L. B167167/1)


W pierwszych materiałach promocyjnych pojawił się zwrot ,,podkładu idealnie dopasowującego się do koloru i struktury skóry", co odebrałam, jako uniwersalność tego podkładu i zagrywkę producenta, aby nie dedykować go konkretnie do danego typu skóry. Zanim jednak przekonamy się czy rzeczywiście tak jest, opiszę standardowe kwestie.
30 ml podkładu zostało zamknięte w elegancko prezentującym się flakonie, wyposażonym w pompkę dozującą, co samo w sobie już stanowi wielki plus.
Najjaśniejszym odcieniem jest numer N1, który jest odcieniem neutralnym aczkolwiek bardziej zmierzającym w żółte tony. Bladziochom na pewno będzie odpowiadał. Podkład posiada dość lesistą konsystencję, co przekłada się na krycie średnie, które silnych niedoskonałości nie zakryje a budowanie tuszowania problematyczne ze względu na wspomnianą konsystencję. Dopiero niedawno zauważyłam, że posiada w sobie mnóstwo nienachalnych złotych drobinek, których według mnie nie są zupełnie widoczne na twarz i nie dają żadnego efektu.
Mimo to, że jest dość suchy w swojej formule to bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy, przy czym nie podkreśla suchych skórek. Nie oksyduje na twarzy na jakiś dziwny odcień. 


I w tym momencie zaczynają się schody. Dopiero, co nałożony na twarz wygląda cudownie. Pięknie stapia się ze skórą, nie czuć go i wygląda naprawdę naturalnie. Cera prezentuje zdrowo oraz promieniście. Nie jest także ciężki, dzięki czemu nie doznamy efektu maski. Czasami ten idealny stan utrzymuje się dłużej, jednakże czasami..... Po paru godzinach na twarzy brzydko się warzy, u mnie najbardziej na nosie i w jego obrębie. Zaczynam odnosić wrażenie, że mam po prostu brudną twarz, czuję się wówczas bardzo nie komfortowo. Nie mogę jej nawet dotknąć, abym zaraz nie miała brudnej ręki od podkładu, a po za tym zaraz tworzy się paskudna pusta plama. Usuniecie sebum i kolejne przypudrowanie tylko ten stan pogarsza.
Jego regularne noszenie sprawiło, że mocno przesuszył mi szczególne skórę na czole, co objawiło się odchodzeniem płatów skóry, na które nawet peeling nie chciał pomóc. 

Zapytacie się wiec, dlatego umieściłam go w ulubieńcach kwietnia. Przede wszystkim, dlatego, że jeśli moja skóra ma dobry dzień, a ten podkład nie wariuje na mojej twarzy to prezentuje się wręcz idealnie. Wówczas nawet się nie ściera, nie tworzy brzydkich plam, a buzia wygląda jak z okładki gazety. 

Już nie raz okazywało się, że moja skóra jest dziwna i potrafi swoich swoje foszki. Tym razem jest podobnie, jednakże nie skreślę przez to tego produktu. Będę go używała, wykończę na pewno. 

32 komentarze:

  1. Myślę nad jefo zakupem u mnie w osiedlowej drogerii kosztuje około 45 zł więc nie jest tragicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaka różnica w porównaniu z sieciowymi drogeriami..

      Usuń
  2. U mnie niestety średnio się sprawdził. Twoje nieczęste foszki twarzy,u mnie pojawiają się często,dlatego po 2 godzinach świecenia i brudzenia wszystkiego wokół w celu złagodzenia sytuacji sprawiło,że oddałam podkład mamie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem przyjemny podkład, ładnie wygląda na buzi chociaż na tłustej nie wytrzymuje długo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego moim zdaniem powinni byli go dedykować dla jakiegoś typu cery.

      Usuń
  4. U mnie podkład trzyma się dobrze przez cały dzień, więc na pewno zależy od cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go i bardzo sobie go chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj...mam go, ale jeszcze nie używam i mam nadzieję, że nie będzie u mnie takich fochów stroił :(

    OdpowiedzUsuń
  7. mam go, ale u mnie dobrze się trzyma i nie waży się nigdzie, nie wysuszył również cery, ale nie używam go codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. osobiscie nie polecam tego oto produktu
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyszło mi przez myśl żeby kupić, ale rzadko mi pasują podkłady więc sobie darowałam..

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go i raczej się nie skuszę, bo preferuję podkład mineralny :)

    Kochana mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ?
    Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja skóra też bywa kapryśna ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam go, ale zastanawiam się nad tym już jakiś czas...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam cerę mieszana,która jest skłonna do przesuszania się. Używam ten podkład na co dzień i praktycznie przez długi czas się z nim nie rozstaję. Uwielbiam go - nie stosuje na niego pudru a pod nim zawsze mam bardzo dobrze nawilżoną buzię. Narazie nie zaobserwowałam aby mi przesuszał jakąkolwiek partie na twarzy. Peeling wykonuję raz w tygodniu w porywach do dwóch co się rzadko zdarza. Dla mnie bardzo dobry podkład na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie nie sprawdzają się ich podkłady :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś używałam (stara wersja) efekt był nietypowy lekko pudrowy ale potem zmieniłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowej wersji nie miałam przyjemności używać

      Usuń
  16. Aktualnie to mój ulubiony, a właściwie chyba jedyny podkład z drogerii, który lubię. Nareszcie coś bardzo lekkiego o większym kryciu niż żadne. :) Tylko że ja nie lubię nigdy tych najjaśniejszych odcieni, bo czuję się w nich trupio, dlatego wzięłam dwójkę i niestety ona ciemnieje. :( Bardzo lubię w nim tę leistość i pudrowe wykończenie. Aha no i tych drobinek też nie widziałam. :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.