Pędzle Hakuro | H74 H77 H85

W ostatnich latach producenci zasypali rynek makijażowy mnóstwem pędzli o świetnej jakości, które zawojowały serca wielu kobiet. Owszem, kusiły i mnie aczkolwiek marzyłam aby stać się posiadaczką pędzli Hakuro praktycznie od lat. W końcu moje marzenie się spełniło. 


Postanowiłam zacząć od zakupienia pędzli do oczu, gdyż tych przeznaczonych do twarzy mam mnóstwo i nie odczuwam potrzeby kupna następnych, choć nie wykluczam że kiedyś to uczynię. Zdecydowałam się ostatecznie na trzy modele H74, H77 oraz H85

Zanim zacznę omawiać każdy z nich osobna to skupmy się na kwestiach które dotyczą wszystkich. Pędzle zostały świetnie wykonane techniczne i co bardzo mi się podoba są proste wizualnie. Może nie są to najbardziej miękkie pędzle świata, ale też nie są twarde i zbyt szorstkie dla oka. Bardzo dobrze się piorą i schną w naprawdę przyzwoitym czasie. Z żadnego z nich nie wypadł ani jeden włos. Cena wszystkich waha się między 18 a 22 zł. 

H74


Podejrzewam, że ten pędzel zna większość kobiet, ponieważ wymienia się go w czołówce zamienników bardzo słynnego pędzla do blendowania z firmy MAC bodajże o numerze 217. H74 wykonany został z naturalnego, białego włosia, a trzonek jest drewniany. 
Puchaty i delikatnie spłaszczony w swoim kształcie stał się moim ideałem do rozierania cieni. Odkąd trafił do mojej kolekcji, wszystkie inne pędzle przeznaczone do blendowania poszły w odstawkę. Praca z nim to czysta przyjemność, a cuda na powiekach powstają w przeciągu chwili.
Takie pędzle są bardzo wielofunkcyjne, ponieważ nie muszą koniecznie służyć do rozcierania cieni. Można nim nakładać rozświetlacz, utrwalać korektor, nanosić cienie na powiekę, myślę że opcji jest wiele. 

Białe włosie może być poniekąd minusem, ponieważ brudzi się a potem jest bardzo ciężko je ,,odfarbować". Jak widzicie mój egzemplarz nawet po myciu jest zabarwiony, aczkolwiek żadnego koloru nie pozostawia. Co zauważyłam to, to że pędzel delikatnie stracił swój kształt przez te parę miesięcy poprzez rozcapierzenie się na boki. 


H85 


To typowy ścięty pędzelek. Stosuję takie przede wszystkim do wypełniania brwi, a nie do eyelinera. Mam kilka takich pędzelków w swojej kolekcji i muszę przyznać, że ten jest najlepszy.
Przede wszystkim syntetyczne włosie z którego został wykonany najgrubsze jest przy trzonku i zwęża się ku górze, dzięki czemu wszelkie kreski nim rysowane są cieniutkie, wręcz idealne.
Nic się z nim nie stało po miesiącu użytkowania i mycia. 


H77


Kolejny pędzel przeznaczony do rozcierania, aczkolwiek posiada zupełnie inny kształt, ponieważ naturalne włosie zostało ułożone tak aby posiadało wysunięty do przodu czubek. Taki zabieg sprawił, że nadaje się świetnie do precyzyjnej aplikacji oraz rozcierania. On również należy do zamienników pędzli firmy MAC, w tym przypadku numeru 224.
Wygląda tak samo jak w momencie w którym do dostałam. 



Jestem bardzo zadowolona z tych pędzli, więc wydanych pieniędzy nie żałuję. Nawet jeśli H74 ze względu na swój kształt przestanie być zdatny do użytku to kupię z pewnością nowy. 

24 komentarze:

  1. H77 fajnie się prezentuje z wyglądu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam żadnego z Hakuro akurat:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio taki zestaw sobie zakupiłam , jestem z nich bardzo zadowolona i wszystkim Panią serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. JEstem uzależniony od pędzli hakuro ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ma kilka pędzli od nich i lubie je, ale uważam, że jest wiele lepszych marek i nie koniecznie droższych. Mam ten do kresek i bardzo lubię go do zaznaczenia brwi :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i masz rację, może się przekonam w najblizszym czasie :).

      Usuń
  6. Mam kilka pędzli Hakuro, jednak po 3 letnim użytkowaniu nie są już takie fajne ;/ Włosie wypada, a niektóre strasznie drapią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Hakuro nie posiadam żadnego pędzla, mam nadzieję, że kiedyś poznam kilka ich wersji.

    OdpowiedzUsuń
  8. z hakuro mam kilka pędzli do twarzy ale żadnego do makijażu oczu czy brwi

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam głównie do makijażu oczu i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam Hakuro H77 i mój jak na razie jest w idealnym stanie, a prałam go już sporo razy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że i mój bedzie w takim stanie :).

      Usuń
  11. Mam wszystkie powyższe egzemplarze. Gdy kupiłam H74 przyglądnęłam mu się uważnie i generalnie on taki kolor już ma - jest nieco ciemniejszy na końcu. Tak że spokojnie -to nie pozostałości kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wszystkie, jednak po ok. 5-6 latach mam dość wyrobioną opinię na ich temat. Są beznadziejne. Z H77 włosie wypada makabrycznie, H74 się rozczapirzył jak żaden inny pędzel, a H85 również uległ rozczapirzeniu..masakra..zbieram na Zoevę :p

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.