NAJLEPSZY KREM NA DZIEŃ! | Yves Rocher, Hydra Vegetal, 24H Rich Hydrating Cream (Aksamitny krem intensywnie nawilżający 24h)

08:30
Każda z nas poprzez testowanie produktów, kupowanie, co to nowych kosmetyków stara się znaleźć swój własny ideał. Z dniem dzisiejszym mogę Wam z czystym sumieniem ogłosić, że znalazłam idealny dla siebie krem na dzień. Przedstawiam Hydra Vegetal, 24H Rich Hydrating Cream od Yves Rocher. 


Opis:
Aksamitny krem intensywnie nawilżający 24h z gamy Hydra Végétal sprawia, że skóra natychmiastowo odzyskuje odpowiedni poziom nawilżenia. Soki roślinne z klonu i niebieskiej agawy w połączeniu z roślinną betainą posiadają niezwykłą moc zatrzymywania wody w skórze


Wybaczcie, że skład się nie pojawił, moje lenistwo i niechęć do przepisywania go wzięła górę. Jeśli macie ochotę dokładnie go prześledzić to zajrzycie na stronę wizaż.pl, która po zmianach mi się nie podoba, ale tam jest dostępny.
Jeśli śledzicie dziewczyny na youtube to pewnie znacie NikkieTutorials. Uwielbiam tą dziewczynę, nie tylko za jej talent, ale charyzmę i poczucie humoru, jakie przekazuje poprzez swoje filmiki. Jako jedną z baz pod makijaż zaczęła ona stosować balsam po goleniu dla mężczyzn, którego skład opiera się przede wszystkim na glicerynie, spełniającej w światku kosmetycznym funkcję kleju. Wówczas doszłam do wniosku, że muszę poszukać kremu, który w swoim składzie zawiera dużo gliceryny i trafiłam na dzisiejszego bohatera. 



Krem ten występuje w dwóch wersjach żelowo-kremowej oraz kremowej, (choć nie do końca) i to właśnie tą drugą sobie upodobałam.
Kartonik, który zawiera w sobie śliczny szklany słoiczek o pojemności 50 ml można zakupić nie tylko przez internet, ale również w stacjonarnych salonach Yves Rocher, a tych jest dość sporo, szczególnie w galeriach handlowych. Jego standardowa cena to 40 zł, ale bardzo często jest w promocji. Swoje pierwsze jak i drugie opakowanie tego produktu zakupiłam za około 20 zł, więc praktycznie połowę taniej. 



Krem posiada piękny, świeży zapach, który jeśli się niczym go nie przykryje utrzymuje się na buzi. Dlaczego użyłam wyżej określenia ,,choć nie do końca"? Bardzo gęsta, wręcz ciągnąca się czasami konsystencja tego kremu sprawia nie tylko wrażenie kremowej, ale jednocześnie żelowej albo silikonowej. Jest to ciężko opisać słowami, aczkolwiek pierwszy raz spotkałam się z taką konsystencją kremu i podejrzewam, że to właśnie duża zawartość gliceryny w nim to sprawiła. 


Produktu tego trzeba nauczyć się używać. Błyskawicznie rozsmarowany na twarzy, tworzy na niej wyczuwalną pod palcami, ale przyjemną, lepką powłoczkę. Nie można zaraz po aplikacji nałożyć na niego podkładu, ponieważ będzie bardzo brzydko wyglądał, a nawet ważył się w przeciągu chwili. Krem ten musi się dobrze wchłonąć, sama daje mu zazwyczaj około 10 minut. 
Dopiero teraz można na niego nałożyć podkład czy krem BB, ale należy także pracować bardzo szybko gdyż wszystko, co zaaplikuje się na twarz w przeciągu chwili przykleja i zastyga.
Kluczem do właściwej aplikacji jest także nałożenie go w małej ilości. Takiej, która jest w stanie wchłonąć się w skórę. Dzięki temu mamy kolejny plus, czyli dużą wydajność. 

Jeśli opisana przeze mnie aplikacja przebiegnie pomyślnie możecie liczyć na cudownie stopiony z buzią makijaż, wyglądający bardzo naturalnie i przede wszystkim tak trwały, że nawet deszcze nie jest w stanie go ruszyć. Przy jego pomocy można stworzyć wręcz tytanowy makijaż, zdolny przetrwać ekstremalne warunki. 

Do tego wszystkie dołóżmy świetnie właściwości pielęgnacyjne tego kremu. Intensywnie nawilża skórę, dzięki czemu jest gładka, niesamowicie miękka i wręcz promienieje zdrowiem. Nigdy nie wyrządził mi żadnej krzywdy, oczywiście wliczając w to zapychanie czy inne możliwe problemy skórne. Może być również stosowany na noc z tych wszystkich względów. Odkąd go stosuję stan mojej cery naprawdę się poprawił i mogę śmiało napisać, ze jestem z niego zadowolona, co rzadko się zdarza. 

Cudo, z którego już nie zrezygnuję!
Życzę Wam abyście i wy znalazły swój krem. 

30 komentarzy:

  1. supr, że daje dużo nawilżenia. ja nie znam za bardzo kosmetyków z Yves Rocher

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście cieszę się, że w końcu zaczęłam je testować.

      Usuń
  2. Nie znalazłam jeszcze ideału wśród kremu do twarzy, ale na jesień bardzo pozytywne wrażenie zrobił na mnie krem z Sylveco brzozowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Sylveco mam krem na noc obecnie i odnoszę wrażenie że mnie zapycha niestety

      Usuń
  3. Nie znam, z tej serii miałam kiedyś serum;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie zbyt był mocny i troszkę mniewysypało ale lubię tę serię zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż nie każdemu będzie wszystko odpowiadało.

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam kosmetyków Yver Rocher, ale słyszałam o nich wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że tak dobrze się u Ciebie sprawdza :) Miałam jakiś krem z tej serii i mnie niestety zapychał :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam próbkę, ale jakoś nie spodobał mi się ten krem;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że się sprawdza, ja dopiero poznaję ich produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dopiero poznaję, ale to był stał w dziesiątkę.

      Usuń
  9. Nie jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o nawilżenie zapewne z racji mojego wieku. Jeśli chodzi o redukcje zasinień i opuchnięć pod oczami to jest u mnie must have. Ciekawe jakby się sprawdził ten krem bo jeszcze nie znalazłam dogodnego kremu :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować i się przekonać, sama się nie spodziewałam że znajdę swój ideał.

      Usuń
  10. Kosmetyków z YR nie znam kompletnie a i z opisu ten krem to raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety u mnie chyba by się nie sprawdził. Ja używam taniego kremiku z Bielendy który robi cuda z moją twarzą :)
    Zapraszam do mnie ) Reaguję na każdą obserwację :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam jeden krem z YR na zaczerwienienia i również był świetny i chyba kupię go ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji go używać, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.