Yves Rocher, Nawilżający płyn micelarny 2 w 1

08:30
Przetestowałam już tyle płynów micelarnych poszukując konkurenta dla ukochanego przez wielu Garniera, że nawet nie wiem co mam już pisać we wstępach, szczególnie jeśli po raz kolejny zachwytu nie ma.


Opis:
Delikatny i świeży płyn do demakijażu twarzy i oczu, który jednym gestem perfekcyjnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia. Skóra jest doskonale oczyszczona, nawilżona, świeża i promienna.
 

Marka Yves Rocher to nadal dla mnie obcy teren, gdyż nie przetestowałam wielu produktów, ale pewnie już wspominałam że znalazłam u nich swój idealny krem na dzień, którego recenzja niedługo się pojawi. Asortyment będę testowała nadal i zobaczymy czy wyłapię jeszcze inne perełki. Jeśli macie jakieś propozycje to piszcie w komentarzach, z chęcią się w coś nowego zaopatrzę.
Gdy zaczynałam po raz kolejny kurację kwasem glikolowym starałam się aby wszystkie pozostałe produkty które będę stosować były chociażby potencjalnie nawilżające. Dlatego też trafił do mnie dzisiejszy bohater, w dodatku gdy go kupowałam była akurat świąteczna wyprzedaż więc takiej okazji przepuścić nie mogłam.
200 ml butelka o prostym wyglądzie, przez którą widać ile produktu pozostało w środku w regularnej cenie kosztuje 27 zł i w tym momencie promocja ma duże znaczenie, gdyż cena jest praktycznie o 10 zł niższa. Opakowanie zostało wyposażone w bardzo mocny i trwały system otwierająco-zamykający i jest ono na tyle małe że w bagażu zbyt dużo miejsca nie zajmie. 



Woda jak woda zawsze mokra ale o czasami cudownych właściwościach w tym przypadku posiada ładny, świeży delikatny zapach. Płyn jest dość wydajny, ponieważ opakowanie pozwala na dokładne dozowanie.
Asortyment Yves Rocher jest dostępny w stacjonarnych salonach, których jest całkiem sporo oraz na stronie internetowej. 

Teraz już będzie mniej przyjemnie, więc uwaga. Płyn totalnie nie nadaje się do demakijażu oczu, jeśli kiedykolwiek wpadnie w wasze ręce do nawet nie próbujcie bo zrobicie sobie krzywdę. Nie radzi sobie ani z eyelinerem, ani z tuszem, z cieniami w miarę ale i tak szału nie ma. Jeśli uda mu się cokolwiek rozpuścić w tych okolicach to tworzy mgłę na oczach, szczypie i efekt pandy gwarantowany.
Niestety z demakijażem twarzy radzi sobie również kiepsko. Potrafi usunąć jakby wierzchnią warstwę tego co znajduje się na buzi, a reszty nawet nie ruszy. Nie wyczyścimy przy jego pomocy twarzy całkowicie. Zawsze trzeba ją doczyszczać tonikiem czy innym produktem i dopiero wówczas widać ile brudu pozostało na buzi. 
Uczucie odświeżenia oraz oczyszczenia które wywołuje jest tylko pozorne i nie można dać mu się zwieść. Nigdy nie podrażnił, nie wysuszył mojej skóry a jeśli chodzi o nawilżenie to myślę, że się pojawiło ale w bardzo małym stopniu. Nie pozostawia po sobie tłustej czy ściągającej twarz warstwy. 

Niestety ten płyn nie wyróżnia się niczym na tle innych i w dodatku znacznie tańszych. Posunę się o krok dalej pisząc, że jest po prostu słaby a gdybym wydała na niego te 27 zł to byłabym podwójnie zła. 

19 komentarzy:

  1. Szkoda, ja mam teraz różowy Bielendy i całkiem spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko używam cokolwiek z tej firmy, może kiedyś z ciekawości się skuszę.

      Usuń
  2. jak dla mnie to jedna wielka kicha
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi i Yves Rocher to uwielbiam ich żele do kąpieli ;) A co do płynu to zdecydowanie wolę bardziej uniwersalne płyny micelarne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję z chęcią te żele, zrobię wyjątek od mojego Dove :D.

      Usuń
  4. Z YR odpowiadają mi żele do mycia, natomiast ten płyn widzę wypada kiepsko. Całe szczęście, że kupiłaś go po sporej obniżce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze no i nic nie straciłam :) za taką cenę to faktycznie masakra.. ostatnio z tej firmy kupiłam tusz, ciekawe jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który tusz? Bo mam jeden i jest fenomenalny :D.

      Usuń
  6. Dobrze wiedzieć bo własnie rozglądam się za jakimś nowym micelem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słabe działanie i wysoka cena? Z pewnością go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to nieciekawie, ja na razie jestem wierna Garnierowi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go i chyba dobrze :) Zostaję przy Garnierze :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.