L`Oreal, Volume Million Lashes So Couture | Recenzja

08:30
Niedawno na blogu pojawił się tekst na temat tego bez czego nie wyobrażam sobie swojego makijażu i maskara się tam znalazła. Wiele z Was poparło moje zdanie pisząc, że tusz do rzęs to podstawa. Dzisiaj przedstawiam Wam produkt, który warto mieć w swojej kosmetyczce lub chociaż go wypróbować nie tylko dla faktu, że jest kultowy. 



Początkowo miałam pomysł, aby przetestować tylko podstawową wersję tej maskary, jednakże jak już zdecydowałam się na zakup, a było to w zeszłoroczne Mikołajki w Rossmannie akurat była niedostępna, więc zdecydowałam się na równie zachwalają wersję So Couture.
Cudowne, elegancje opakowanie zawiera w sobie 9,5 ml produktu, które niestety stacjonarnie kosztuje około 60 zł, czasami nawet i więcej w zależności od sklepu. W tym momencie przydatny staje się znów internet, gdzie wychodzi taniej nawet z przesyłką.




Pierwsze, za co uwielbiam ten tusz to silikonowa szczoteczka. Jest idealnie wyprofilowana i przede wszystkim ma taką wielkość, że nawet posiadaczki małych oczu powinny być zadowolone. Szczoteczka została wyposażona w różnej wielkości igiełki, zwężające się również ku końcowi, które łapią nawet najkrótsze rzęski. Efekt jaki chcemy uzyskać możemy przy pomocy tej maskary stopniować ale zawsze osiągniemy nią idealnie wyczesane, wydłużone i pogrubione rzęsy. Dodatkowo tusz je unosi i podkręca, nie obciążając rzęs dzięki czemu nadal są sprężyste.
Ta maskara tworzy jakby wokół rzęsy otoczkę, co dokładnie można zauważyć przy demakijażu gdy zmywa się ruloniki tuszu, co powoduje poniekąd że naszych maleństw nie niszczymy. Żadnego sklejania, grudek czy odbijania się na górnej powiece. Nie doświadczymy w tym przypadku również osypywania się tuszu, co sprawdziłam wielokrotnie. Na jej trwałości i głębokiej czerni nigdy się nie zawiodłam. 




Właśnie ze względu na swoją trwałość do jej demakijażu należy wybrać odpowiedni produkt i przytrzymać wacik przez dłużą chwilę aby otoczka odkleiła się wręcz od rzęsy, wówczas zauważycie że on się nie rozpuszcza a kruszy.



So Couture szczerze i z ręką na sercu polecam. Posiada dokładnie to dobra maskara powinna mieć. Jak każdy produkt posiada swoje minusiki, a tutaj jednym z nich jest cena regularna, ale czasami takie rzeczy są mało zauważalne jeśli produkt jest dobry, a nawet idealny. 

Na sam koniec tak odchodząc od recenzji, doszłam do wniosku że ,,paczam" się strasznie na tych zdjęciach, ale ładniej wyjść nie chciały. 

44 komentarze:

  1. Efekt na prawdę fajny, może się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Naturalny ale spektakularny jednocześnie, pięknie podkreśla rzęsy :).

      Usuń
  3. bardzo delikatny efekt, zapiszę sobie w pamięci ten tusz

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tusze z tej serii, ale tej wersji nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny , delikatny dzienny efekt na rzęsach , podoba mi się szczotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą szczoteczkę to uwielbiam, wszystkie tusze jak dla mnie mogłyby taką mieć :D.

      Usuń
  6. Bardzo ją lubiłam, ale niestety ostatnio dobiła denka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo dobrego słyszałam o tej serii z loreala :))

    OdpowiedzUsuń
  8. oo kurde. niezły efekt. 60 zł to dużo, ale widać, że wart swojej ceny ! :)

    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam na niego chrapkę i chyba sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety zbyt ciężko się zmywa, żebym do niego powróciła :P Szkoda mi rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem ciężko ale nowy Garnier z olejkiem radzi sobie z nim błyskawicznie!

      Usuń
  11. Efekt mi się podoba!
    Ja bardzo lubię silikonowe szczoteczki. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikonowe szczoteczki - miłość wieczna :D <3

      Usuń
  12. ja mam ten tusz i muszę powiedzieć, że szału nie ma :P jak dla mnie to porównywalne o ile nie lepsze są tusze od Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaczęłam ją niedawno testować i niebawem także napisze o niej kilka zdań na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. efekt jest ok ;) bardzo lubię maskary z takim kształtem szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio doszłam do wniosku, że silikonowe szczoteczki nie są dla mnie ale nie wykluczam, że kiedyś wypróbuję ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Plus za silikonowa szczoteczkę, jednak nie powala mnie ten tusz .

    OdpowiedzUsuń
  17. To mój ukochany tusz, nie zamienię go na nic innego. <3 Polecam baardzoo starannie tuszować rzęsy również z góry i nakładać 2-3 warstwy - wtedy rzęsy są jak sztuczne. Cudo. :)) Aha, mam właśnie końcówkę już podeschniętą i niestety zaczął się odbijać. :(

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo go lubię, do codziennego makijażu idealny tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt naprawdę mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tusz idealnie rozdziela rzęsy i pięknie je wydłuża. Daje wspaniały efekt gęstych rzęs! Wersja 'so black' podoba mi się bardziej, ponieważ lubię mocno czarny efekt rzęs. Jest trwały, niestety wystarczył mi na miesiąc czasu, a za tą cenę powinien być bardziej wydajny:(

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.