Porównanie 3 tanich, drogeryjnych rozświetlaczy | Wibo MySecret Lovely

Wiem, wiem że teraz powinny pojawić się nowości lutego. Niestety zostaną opublikowane z opóźnieniem, ponieważ nasza kochana poczta mnie nie lubi i postanowiła nie dostarczyć mi ostatniej paczki. Wielka kropka nienawiści i dalej czekam... Przejdźmy jednakże to głównego wątku.
---------

Bardzo chętnie podeszłyście do mojego pomysłu porównania 3 tanich i przede wszystkim drogeryjnych rozświetlaczy. Jako typowa maniaczka złotego, szampańskiego błysku na policzkach zaczęłam je wręcz kolekcjonować i ciągle mi mało. Nie wykluczam, że w kolekcji pojawią się kolejne, a kiedy to zużyję to tylko niebiosa wiedzą. 



Wszystkie trzy rozświetlacze już zrecenzowałam, więc nie będę tutaj pisała szeroko swojej opinii, a odsyłam do pojedynczych teksów.
1) Wibo
2) My Secret
3) Lovely 

Jeśli zapytacie mnie, który z nich jest moim ulubionym, odpowiem My Secret, ponieważ tafla jest wręcz idealna a wygląda na buzi po prostu cudownie. Chylę czoła po raz kolejny ku Danielowi Sobieskińskiemu, ponieważ to przy współpracy z nim powstało to cudo.
Jeśli zapytacie mnie, który lubię najmniej i używam najrzadziej, odpowiem Wibo, gdyż wydaje mi się być za mało zmielony, za mało aksamitny i jednolity.
Każdy z nich jakościowo jest świetnym produktem, który utrzymuje się całe dnie, urozmaica makijaż i kosztuje grosze. Jednakże każdy wygląda, mieni się inaczej i to chcę Wam dziś zaprezentować. 










Po zdjęciach czy gifach, które wstawiłam w sumie można wywnioskować, że są one identyczne, jednakże jeśli posiada się je wszystkie to zaczyna się zauważać różnice nie tylko w jakości samego produktu, ale przede wszystkim tafli jaką każdy z nich daje. 

32 komentarze:

  1. Ja najbardziej lubie My secret :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Również go lubię ale i tak wygrywa My Secret :).

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Swoje wątpliwości ujęłam w poście, ale polecam wypróbować pozostałe dwa to chyba przebiją Wibo ;).

      Usuń
  4. ja mam ten z wibo (dwie wersje) i z diamond jestem mega zadowolona. Z lovely mam inny, niestety ma taki zimny odcień i kompetnie mi nie pasuje, ale za to cudnie błyszczy :) muszę wypróbować mysecret, bo z tego co widzę mega :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat poszukuję rozświetlacza! :)
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten z My Secret najlepiej wygląda na zdjęciu i jak widzę też jest najlepszy :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny ten rozświetlacz z My secret. Bardzo lubię kosmetyki tej marki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam niewiele kosmetyków tej marki, ale ten to cudo! :D

      Usuń
  8. Zamierzam kupić ten rozwietlacz z My Secret, ale niestety wcale nie tak łatwo go znaleźć, ciągle wyprzedany, chyba przez te pozytywne recenzje na blogach i YT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, sama dość długo na niego polowałam :D.

      Usuń
  9. piękne, ja mam jak na razie jeden rozświetlacz ze sleeka i bardzo się lubimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie rozumiałam fenomenu kosmetyków Sleeka, ale najważniejsze że się sprawdza :).

      Usuń
  10. Mam ten z Lovely jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam z lovely i jestem zadowolona :) Fajnie, że pokazałaś to w formie gifu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może się na jakiś skuszę za jakiś czas bo akurat z tych nie mam żadnego;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam Wibo i jestem z niego bardzo zadowolona, ale już od jakiegoś czasu przymierzam się do kupna My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten z Wibo i jest ok.

    Zapraszam do mnie na ROZDANIE :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozświetlacz z Wibo bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  16. ten rozświetlacz z Wibo jest na mojej liście zakupowej

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.