Styczniowe nowości

Tym razem podsumowanie miesiąca rozpoczniemy sobie od nowości, które trafiły w moje ręce i na pewno będziecie mogli poczytać o nich na blogu. Mam nadzieję, że te produkty Was zainteresują równie mocno jak mnie. 



W końcu postanowiłam zacząć testować kosmetyki francuskiej marki Yvess Rocher. Dobrze się złożyło że ich salon mam po drodze do pracy. Założyłam więc kartę przy zakupie jednej z wód toaletowych, której nie ma zna zdjęciu, bo do styczniowych nowości się nie kwalifikuje, ale za to krem nawilżający Hydra Vegetal oraz tusz do rzęs Sexy Pulp już tak. Posiadanie ich magicznej plastikowej kary się naprawdę opłaca, ponieważ zniżki są znaczne a tusz, który w regularnej cenie kosztuje 57 zł, otrzymałam dosłownie za grosz.
Pod koniec stycznia okazało się, że kończą mi się produkty do demakijażu. Skusiłam się więc na Nawilżający płyn micelarny oraz Tonik głęboko oczyszczający




Recenzując matowe pomadki w kredce od Golden Rose, obiecałam że stanę się posiadaczką kolejnych kolorów i tak się też stało, więc teraz oprócz nr 10 posiadam również nr 14. Zakupiłam również zachwalane przez wiele dziewczyn konturówki do ust z serii Classic. Numery 301, 305 oraz 327 to chyba kwintesencja tego co kocham na ustach. 



Na sam koniec coś do włosów. Bardzo długo miałam w planach wypróbować rosyjskie szampony i teraz nadarzyła się okazja. Pierwszy do koszyka trafił Tradycyjny syberyjski szampon przeciw wypadaniu włosów od Receptur Agafii, zaś jako drugi Odżywczy szampon do włosów suchych i farbowach Baikal Herbals. Jeśli się tylko sprawdzą to chętnie zamówię koleje tego typu produkty. 


Trzeba przyznać, że jak na mnie to troszkę się tego uzbierało.

12 komentarzy:

  1. Też muszę w końcu kupić pomadki w kredce GR :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pomadki Golden Rose chodzą za mną jak cień :-) natomiast kosmetyki Babuszki Agafii wprost uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście trochę tego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię produkty YR, służą mojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam pomadki od Golden Rose brakuje mi około 3 kolorów. Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. O właśnie na te konturowki poluje już długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie znów produkty YR sprawdzają się średnio. Może nie tyle cera ich nie lubi, co ja ;) miałam kilka produktów i z żadnego nie byłam zadowolona, a płyn micelarny to w ogóle żart ;) za to pomadki GR uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubie babcie agafie :D kredke z GR mam lubie! :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne nowości, bardzo kuszą mnie kredki z Golden Rose ale mam sporo produktów do ust

    OdpowiedzUsuń
  10. Szampony babuszki Agafii sprawdzają się u mnie tylko kiedy mam zdrowe włosy. Kiedy rozjaśniam, strasznie je puszy. :( Uwielbiam za to produkty od ust GR - wykończenia i kolory mają zacne. <3

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.