Rimmel, Stay Matte, Pressed Powder 001 Transparent

08:30
Nie zdajecie sobie sprawy jak długo wersja robocza tego postu istnieje w moich planach, które sobie spisuję. W końcu po leżakowaniu przyszedł czas, aby się za niego zabrać i napisać parę słów o praktycznie kultowym już pudrze marki Rimmel. Przed Wami Stay Matte. 


Opis:
Puder nowej generacji zawierający naturalne składniki.
- Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum.
- Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia.
- Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów.
Puder idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.

Skład:
Talc, Mica, Magnesium Stearate, Polyethylene, Petrolatum, Phenyl Trimethicone, Dimethicone, Polybutene, Isostearyl Neopentanoate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Tocopheryl Acetate, Methylparaben, Cocos Nucifera (Coconat Oil), Paraffinum Liquidum/Mineral Oil/Huile Minerale, Propylparaben, Parfum/Fragrance, Aloe Barbadensis Leaf Extract, BHT, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool, Butylparaben. [May Contain /+/-: Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491), CI 77492, CI 77499, Ultramarines (CI 77007)]

Marka Rimmel jest jedną z tych, które zazwyczaj omijam. Z jakiego powodu? Nie jestem w stanie tego wyjaśnić, lecz ich produkty po prostu mnie nie zachwycają. Jednakże bardzo wielu pozytywnych opinii nasłuchałam się o pudrze Stay Matte, więc go kupiłam. 
Puder został umieszczony w fatalnym, plastikowym opakowaniu wprost od chińczyka. Nakładane, bardzo kruche wieczko potrafi zbyt mocno zasysać powietrze, co potem czyni problemy przy otwieraniu, lub zbyt mocno się wyrabia, a ono po prostu się nie trzyma. Zapewne wiecie, jaką tragedią skończy się spotkanie z podłogą. Nawet bez tego opakowanie potrafi się łamać, ścierać, pękać. Wszystko, co najgorsze w jednym kawałku plastiku. Jako że jest to puder prasowany, a wiele kobiet stosuje owe do poprawek w ciągu dnia, doskwierać może brak lusterka. 14 g tego pudru zazwyczaj kosztuje około 25 zł. Za taką cenę mogłoby być o wiele lepiej w tym aspektach. 


Konsystencja kosmetyku nie jest zbyt sucha, dzięki czemu się praktycznie nie pyli przy aplikacji. Jego bardzo drobne zmielenie oraz mocne sprasowanie powodują, że pod palcami jest wręcz aksamitny oraz jednolity. 

Dla siebie wybrałam odcień 001 Transparent, mimo że dostępne są takie inne kolory. Może się wydawać że posiada on kolor, jednakże tak nie jest. Stay Matte w tym odcieniu w ogóle nie widać na twarzy, nie zmienia koloru podkładu i nie ciemnieje.
Zazwyczaj aplikuję go flat topem lub dużym puchatym pędzlem, delikatnie dociskając go do twarzy. Dzięki temu uzyskuję zdrowy mat, który nie jest płaski i wygląda bardzo naturalnie. Dobre współpracuje w podkładem, a późniejsze rozcieranie różu, bronzera a nawet rozświetlacza nie sprawa żadnych problemów.
Ze względu na to, iż posiadam cerę mieszaną, moja strefa T szybciej się przetłuszcza. Po zastosowaniu Stay Matte po około 6 godzinach muszę dokonać jednej, jedynej poprawni w ciągu dnia, by makijaż prezentował się schludnie. Puder ten bardzo ładnie wygładza skórę, oczywiście wizualnie, nie uwydatnia suchych skórek czy rozszerzonych porów. 



Produkt ten w swoim składzie zawiera parafinę i inne składniki, które potrafią przyczyniać się do powstawiania niedoskonałości, więc musiałam podejść do niego bardzo ostrożnie, bo jak wiecie parafina mi nie służy. Moje obawy były jednakże nieuzasadnione, ponieważ nie zauważyłam żadnego przesuszenia czy zapychania. Nie wystąpiło również podrażnienie i reakcje alergiczne. 

Gdyby nie koszmarne opakowanie to nie byłoby się do czego przyczepić, a nie zwracając na to uwagi jest to produkt godny polecenia. 

18 komentarzy:

  1. Opakowania to moja zmora. Miałam kilka pudełeczek tego pudru i dobrze się sprawował ale potrafił otworzyć się w torebce. Kupiłam transparentny z Essence i kompletnie się pudełeczko rozsypało. Noszę tylko połówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedactwo, to rzeczywiście trzeba mieć pecha. Ja na szczęscie nie mam problemu z opakowaniami i obym nigdy nie miała ;).

      Usuń
  2. Używałam jakiś czas, bodajże miałam dwa opakowania, ale od kiedy poznałam sypki transparenty puder od Wibo i ten od Kobo, to jakoś nie tęsknię za taką wersją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę wypróbować ten puder z Wibo jak tylko wykończę ten :).

      Usuń
  3. kiedyś go miałam, jest bardzo suchy teraz wolę bambusowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi odpowiada, ale zapewne będę testowała inne pudry :).

      Usuń
  4. Opis jest od producenta? Bo jest napisane, że nie zawiera talku, a w składzie na pierwszym miejscu jak byk stoi talk. :( Mnie ten puder zapycha i w ogole nie matuje. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie zauważyłam... muszę to koniecznie sprawdzić. Dziękuję za zwrócenie uwagi!

      Usuń
  5. To jeden z moich ulubionych pudrów :) Zazwyczaj kupuję go w drogeriach internetowych za ok. 10zł. Najchętniej na okrągło używałabym pudru z Lily Lolo, ale cena robi swoje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele dobrego o nim słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, chyba moja siostra go miała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nawet go gdzieś mam, ale użyłam raz, nie powalił i wróciłam do sprawdzonego sypkiego żółtka MAC <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też go używam, ale kolorowego :) Na bardzo długo wystarcza (o ile się nie ukruszy lub nie spadnie- ostatnio kupiłam nowy i jeszcze nie użyłam a już mi spadł :( ) Szukam czegoś podobnego ale w pudełeczku, które można spokojnie zabrać ze sobą w torebce i nie mogę znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Zużyłam już kilka pudełeczek tego pudru :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po przeczytaniu mnóstwa recenzji, oczywiście pozytywnych skusiłam się na ten produkt,

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  12. Ulubiony puder :)
    http://myrosepearl.blogspot.ie/?m=1

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.