NovaClear, Acne Cleanser (Płyn do mycia twarzy do cery trądzikowej)

Moja skóra zazwyczaj źle reagowała na płyny czy żele oczyszczające, przede wszystkim na złe dopasowanie do rodzaju cery. Nie stosowałam ich bardzo długo, a ich miejsce zajęły toniki oraz płyny micelarne. Po takiej przerwie postanowiłam dać im ponownie szansę za sprawą firmy Diagnosis. Zaczniemy od marki NovaClear, o której wcześniej nigdy nic nie słyszałam. 


Opis:
Delikatny płyn do mycia twarzy, zalecany do codziennej pielęgnacji skóry tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych. Substancje myjące zawarte w preparacie odblokowują pory, usuwają makijaż oraz obumarły naskórek. Acne Cleanser reguluje wydzielanie sebum oraz zapobiega powstawaniu zaskórników. Zawarte w Acne Cleanser: olejek z drzewa herbacianego oraz ekstrakt z kozieradki, skutecznie łagodzą zmiany zapalne. Alantoina i pantenol działają nawilżająco, powodując wygładzenie i zmiękczenie naskórka. Kwaśne pH płynu pomaga utrzymać ochronny płaszcz hydrolipidowy skóry.

Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, PEG-150 Distearate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, PEG-14 Dimethicone, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Limonene, Citral, Hexyl Cinnamal, Coumarin.

Plastikowe, solidnie wykonane opakowanie z pompką, zostało zabarwione całkowicie na biały kolor. Jest to poniekąd minus, aczkolwiek nieznaczny. Pompka dozująca produkt pozwala na zamknięcie opakowania, wystarczy ją przekręcić jedynie w odpowiednią stronę. Sprawia to, że produkt jest również wygodny do przewożenia i nic się nam nie wyleje w bagażu. Aplikacja płynu przy pomocy tej pompki to czysta przyjemność i nie mam tu żadnych zastrzeżeń. Buteleczka zawiera 150 ml kosmetyku w cenie około 15-16 zł.
Dostępność może być problemem. Acne Cleanser to produkt apteczny, ale nie wszystkie tego typu miejsca są wyposażone w kosmetyki tej marki, więc dobrym źródłem jest internet jak w moim przypadku - KLIK. 


Konsystencja kosmetyku jest rzeczywiście płynna, ale jednocześnie odrobinę żelowa. Posiada bardzo intensywny, mocy ziołowy zapach, który może nie przypasować każdemu, ale da się do niego przyzwyczaić. W pewnym momencie zaczął mi się nawet podobać, a na dodatek po przemyciu twarzy, pozostaje na niej przez jakiś czas. 
Dwie pompki pozwalają wyczyścić całą twarz, przez co produkt staje się naprawdę wydajny. 
Ze względu, że jest to płyn można stosować go na różne sposoby. Aplikować rękoma, na płatkach kosmetycznych, ściereczkach myjących, płatkach peelingujących czy nakładkach silikonowych. Przyznam, że próbowałam większość z tych metod, aby przekonać się, że zawsze otrzymam te same efekty jak przy masażu palcami. 

Rezultaty na szczęście za każdym razem były równie zadowalające, więc metoda oczyszczania, jaką wybierzemy nie ma to większego znaczenia. Płyn w niesamowicie szybkim tempie rozpuszcza wszelki makijaż twarzy. Późniejsze przemycie buzi tonikiem czy płynem micelarnym dla upewnienia się, potwierdza tylko ten fakt.
Przy jego pomocy maksymalnie oczyszczamy twarz ze wszelkich możliwych zanieczyszczeń. Później czuć dosłownie tylko świeżość, bez jakiegokolwiek efektu ściągnięcia czy odczucia przesuszenia skóry. Bardzo dużym plusem jest to, że w składzie nie zawiera mydła, które w takich kosmetykach potrafi narobić wiele szkód. Producent dedykuje ten produkt tylko do twarzy i tego należy się trzymać, bo do oczu zupełnie się nie nadaje. 

Pozostawia buzie zmatowioną i ukojoną od podrażnień, a że miałam ostatnio mały dramat trądzikowy, z powodu problemów zdrowotnych te właściwości bardzo się przydały. Przyczynił się dość mocno to nierozprzestrzeniania się dalej stanów zapalnych na mojej twarzy, a te, które już powstały miały szansę się szybciej wygoić. Polecam zaaplikowanie go na płatek peelingujący, o których Wam już pisałam, wówczas skóra jest nie tylko świetnie oczyszczona, ale robi się gładka, miękka oraz sprężysta, jakby drugie życie otrzymała. 


Powrót do produktów myjących twarz uważam za udany. 

22 komentarze:

  1. o też słysze pierwszy raz o tym hmm ciekawa jestem :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy produkt, godny wypróbowania. Moja cera trądzikowa jest zadowolona :).

      Usuń
  2. Z Twojego wpisu bardziej przekonaly mnie platki peelingujac ;) od lat ich nie mialam, za to ulubione czyzciki mam ;) dziekuje za przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma za co! Bardzo je lubię i troszkę mnie uratowały :D.

      Usuń
  3. Jeszcze nigdy nie miałam żadnego produktu tej marki, ale czytałam wiele pozytywnych opinii na ich temat
    pozdrawiam serdecznie
    MARCELKA Fashion
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później chętnie wypróbuję ich inne produkty :D.

      Usuń
  4. nie stosuję już przeciw tradzikowych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej firmie ale ten produkt widzę jest godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pokochałam żele Sylveco i jak na razie nie chce ich zamieniać na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tego typu produkty :)


    Kochana klikniesz w linki u mnie na blogu :
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/01/nowosci-czyli-zamowienia-z.html
    Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda, że zawiera SLS na drugim miejscu. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale na szczęście nie wyrządziły mi żadnych produktów.

      Usuń
  9. super, że polubiłaś się z tym kosmetykiem i w składzie nie ma mydła . ja jednak nie używam produktów z sls.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi one kompletnie nie przeszkadzają, choć wiem że wiele osób zwraca na nie uwagę :).

      Usuń
  10. Nie znam, ale zauważylam, że im mniej wody i żeli w mojej pielęgnacji tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to prawda. Wody w pielęgnacji swojej praktycznie nie używam, a żel ograniczam od 2 do 3 razy w tygodniu :).

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.