Czy manicure hybrydowy niszczy paznokcie?

Hybrydy zawładnęły dłońmi wielu kobiet, a druga połowa się waha ponieważ istnieje wiele mitów na temat tego zabiegu. Dziś chciałabym przedyskutować jeden z nich, odpowiadając na pytanie: Czy hybryda niszczy paznokcie? 


Osobiście co najmniej od 3 miesięcy nie malowałam paznokci standardowym lakierem. Hybrydy zakładam raz w miesiącu i noszę je przez co najmniej 3 tygodnie. Dla mnie jest to idealne rozwiązanie, ponieważ nie tylko zaoszczędziłam dużo czasu, ale nie martwię się także o sobie paznokcie w pracy. Odkąd są ze mną nie złamał mi się ani razu paznokieć. Uwielbiam je i nadal będę nosić. Zastanawiam się nawet na zakupieniem jakiegoś zestawu startowego, ponieważ jak wiece mi moje pazury wykonuje specjalista. 


Zaczynając rozważania na temat wpływu hybrydy na płytkę paznokcia należy pamiętać że jest to chemia jak każda inna. Jedni przyjmują ją lepiej, drudzy gorzej i z tym należy się pogodzić.
Prawidłowo nałożona oraz zdjęta hybryda nie powinna w większym stopniu naruszyć płytki paznokcia. Przede wszystkim są osoby, które płytkę przed nałożeniem hybrydy jak i przy jej zdejmowaniu zbyt mocno ją spiłowują, przez co bardzo łatwo o mechaniczne uszkodzenia. W żadnym wypadku hybrydy nie należy zdrapywać, a wymoczyć ją w acetonie lub specjalnie przygotowanym płynie do jej usuwania, a ewentualne pozostałości usunąć patyczkiem czy blokiem polerskim. 



Należy pamiętać że nie każdy paznokieć przyjmie hybrydę. Osoby posiadające bardzo tłustą płytkę są narażone na to, że manicure zacznie odchodzić po dwóch dniach. W takim przypadku jeśli traficie do tzw. pseudostylistki zrobi ona wszystko aby tą hybrydę nałożyć, a nie odradzić. Wówczas zmatowi zbyt mocno płytkę, użyje odtłuszczacza i dehydralizatora. Wyobraźcie sobie jak źle wówczas może wyglądać płytka paznokcia, co zazwyczaj będzie widać dopiero po kilku zabiegach.


Paznokcie po hybrydzie nie powinny stać się słabsze, bardziej łamliwe czy miękkie. Powinna ona raczej pomóc utwardzić, a nawet pozwolić zapuścić paznokcie.
Świadomość tego jakie posiadamy paznokcie oraz rozsądek są tu kluczem, ponieważ biedy łatwo sobie narobić.
Ten krótki post postanowiłam napisać, ponieważ napisała do mnie pewnego dnia koleżanka wiadomość, że swoją hybrydę zdrapała i boli ją płytka! Miałam ochotę ją wręcz ukatrupić. Nie popełniajcie tego błędu. 

10 komentarzy:

  1. po długim czasie noszenia hybryd mimo wszystko płytka ulega osłabieniu, fakt jak masz nałożone hybrydy to jest wszystko pięknie, bo masz twardą płytkę i możesz zapuścić paznokcie. Jednak jak się je zdejmie i nie będzie nakładać kolejny raz to nasze piękne i długie paznokcie bardzo szybko mogą się skrócić. Chcąc nie chcąc ingerujemy chemią pod wpływem lakieru jak i późniejszym odmaczaniem płytki w czystym acetonie. Jedyny plus to fakt, że u niektórych te zniszczenia nie są aż takie straszne, ale to wszystko zależy od płytki jaką posiadamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. no ja słyszłam ze należy robić przerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, przy hybrydzie liczy się głównie zdrowy rozsądek i doświadczenie osoby, która nam ją robi. Do tej pory krew mnie zalewa na wspomnienie hybrydy, którą miałam robioną na ślub. Po około tygodniu moje paznokcie wyglądały fatalnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja postanowiłam, że będę robiła przerwy minimum tygodniowe żeby moja płytka paznokcia odpoczęła przed nałożeniem nowych hybryd:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię hybrydę, ale znam umiar i robię sobie co jakiś czas przerwę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja noszę hybrydy cały czas od wakacji, moja płytka ma się wyśmienicie, jedyne co może ją uszkodzić to nieostrożne zdejmowanie hybryd, zbyt mocne piłowanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie niestety za dużo zabawy byłoby z tymi hybrydami :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciągle powtarzam osobom, którym robię hybrydy, że nie można ich zdrapywać, zdzierać a potem i tak są do mnie pretensje, że płytka jest uszkodzona po 2-3 "zjedzonych" hybrydach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nosiłam długi okres ale aktualnie nie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje niszczyła. Ale zdejmowalam sama więc cos mogło pójść nie tak znając mnie:P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.