My Secret, Princess Dream, Face Illuminator Powder (Rozświetlacz do twarzy w kamieniu)

08:30
Jak zapewne wiecie, bo piałam o tym wszędzie gdzie się da, stałam się posiadaczką trzech świetnych, zaznaczę to już na wstępnie, drogeryjnych rozświetlaczy. Jako ich maniaczka po prostu musiałam je kupić i nie żałuję. Recenzje tego z Lovely napisałam Wam już dawno - KLIK - dziś zaś zajmiemy się kandydatem z My Secret.
Jak napiszę recenzję wszystkich trzech to z chęcią stworzę także post porównawczy, ponieważ wiele z Was wyraziło chęć przeczytania czegoś takiego. 



Opis:
My Secret Princess Dream Rozświetlacz do twarzy w kamieniu jest w kolorze ciepłego beżu i jest odpowiedni dla każdego typu kolorystycznego. My Secret Princess Dream Rozświetlacz do twarzy w kamieniu wzmacnia blask skóry oraz sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. My Secret Princess Dream Rozświetlacz do twarzy w kamieniu posiada formułę, która zapewnia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu. My Secret Princess Dream Rozświetlacz do twarzy w kamieniu gwarantuje mocny połysk i efekt „tafli”. 

Skład:
Mica, CI 77891, CI 77491, Limnanthes Alba Seed Oil, Magnesium Aluminum Silicate, Boron Nitride, Magnesium Stearate, Glycerin, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Saccharomyces Ferment, Glyceryl Caprylate, Sodium Levulinate, P-Anisic Acid, Sodium Anisate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

Nie wiem jak długo chodziłam z zamiarem kupna tego produktu, ale jak założyłam tak zrobiłam i to nawet na promocji.
Plastikowe, całkiem przyzwoicie wykonane opakowanie w czarnym kolorze zawiera 7,5 grama produktu w cenie około 15 zł. Radziłabym jednak uważać na ten plastik, ponieważ podejrzewam, że spotkanie z podłogą, nie skończy się dla niego dobrze. Moja ocena o przyzwoitości wynika raczej z tego, iż leży on sobie bezpiecznie na toaletce i nie zdarzyło mi się go upuścić.  Mi na promocji udało się nabyć go za niecałe 10 zł, aczkolwiek nawet regularna cena nie jest zbyt wielka. Szafy My Secret najczęściej można znaleźć w Drogeriach Natura.
Utrzymany w ciepłej tonacji, myślę, że nawet bladziochom będzie odpowiadał, ponieważ bardziej wpada w beż niż w żółte odcienie. 



Rozświetlacz ma formę wypiekaną, co jest naprawdę dobrym rozwiązaniem, bo w porównaniu z wersjami prasowanymi odrobinę mniej się pyli. Mimo swojej formy jest wręcz mokry, wilgotny w konsystencji i cudownie napigmentowany. Aplikuje się bajecznie, sunąc po skórze.
Nie znajdziemy w nim ani grama brokatu, dzięki czemu daje piękną, jednolitą złocistą taflę, pięknie odbijającą światło. Zdecydowanie jest to kolejny produkt, który można stać się zamiennikiem dla słynnej  Mary-Lou od TheBalm.
Nie jest zbyt miękki, więc pędzel nie nabiera zbyt dużej ilości produktu, a końcowy efekt można dowolnie stopniować aż do pełnego zadowolenia. Ze względu na tą stopniowalność jest także delikatniejszy niż rozświetlacz z Lovely. 



Odkąd go kupiłam widnieje na moich policzkach praktycznie codziennie, bo bez rozświetlacza swojego makijażu sobie nie wyobrażam. Zużycia nie widać wcale!
Utrzymuje się długie godziny, nigdy nie zauważyłam, aby się ścierał, znikał czy migrował w ciągu dnia. Tafla pozostaje nienaruszona. 
Nie zrobił mojej skórze żadnej krzywy, ale przede wszystkim nie zapychał. 

Kolejny ideał, aż żal nie kupić. 

18 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa jaki daje efekt w pełnym makijażu :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezentuje się bardzo fajnie ,
    chętnie bym go wypróbowała
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡ ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle dobrego o nim słyszałam a w mojej naturze wiecznie go nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą ! Mam go i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja również, dlatego tak zbieram te rozświetlacze :D.

      Usuń
  6. Ostatnio poszłam po niego specjalnie do Natury i zapomniałam kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam rozświelacze:) o tym też już słyszałam sporo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wiem, po który rozświetlacz sięgnę przy kolejnych zakupach :)
    zapraszam :) http://niepoprawniepoprawna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.