HiPP Babysanft, Oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt

08:30
Oliwki dla dzieci czy inne oleiste produkty najlepiej sprawdzają się w mojej pielęgnacji ciała. Nie toleruje ona niestety balsamów oraz mleczek, więc muszę korzystać z czegoś cięższego.
Dzisiejszego bohatera mogliście oglądać już w moich ulubieńców, a teraz chcę opisać, dlaczego się nim stał. 


Opis:
Oliwka dla niemowląt HiPP Babysanft:
- bez oleju mineralnego,
- stworzona, aby zminimalizować ryzyko alergii,
- dobrze tolerowana przez skórę – potwierdzone dermatologiczne,
- bez substancji zapachowych uważanych za alergizujące (zgodnie z Dyrektywą 2003/15/WE),
- bez olejków eterycznych – niektóre z nich mogą być przyczyną alergii,
- bez barwników, substancji konserwujących, emulgatorów PEG, parabenów i bez surowców pochodzenia zwierzęcego.
Oliwka zawiera wyciąg z ekologicznych migdałów BIO, który jest bardzo dobrze tolerowany przez wrażliwą i suchą skórę oraz ma cenne właściwości odżywcze. Opracowana tak, aby w przypadku wyjątkowo wrażliwej skóry od samego początku minimalizować ryzyko wystąpienia alergii. Nie zawiera żadnych substancji mogących wywoływać alergie jak np. olejki eteryczne, barwniki, parabeny, oleje mineralne itp. Pozostawia skórę miękką i delikatną - doskonale nadaje się do oczyszczania okolic pieluszkowych oraz delikatnego masażu. Można ją stosować już od 1. dnia życia

Skład:
Helianthus Annuus Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopherol, Parfum 

O tej oliwce słyszałam już dawno temu, jednakże nie nadarzyła się okazja, aby trafiła do mojej kolekcji. Wszystko to uległo zmianie, gdy okazało się, że nie mam, czym wysmarować się po kąpieli, wówczas wylądowała ona w moim koszyku.
Pierwszym, wielkim plusem tego produktu jest jego niezwykle krótki, naturalny skład złożony z samych olejów, a dokładniej oleju słonecznikowego, ze słodkich migdałów, a wyliczankę dopełnia witamina E.


Całkowicie plastikowa buteleczka, która została przyzwoicie wykonana i nadaje się do przewożenia zawiera 200 ml. Cena regularna tego specyfiku to 13-15 zł w zależności od sklepy czy drogerii, więc polecam polowanie na promocje. Dostępna jest przede wszystkim w większych drogeriach. System otwierająco-zamykający na szczęście jest wytrzymały i się nie łamie, dzięki czemu produkt się z opakowanie nie wylewa.
Podejrzewam, że o konsystencji nie muszę się wielce rozpisywać: leista, tłusta. Warto jednakże wspomnieć o zapachu, który jest naprawdę piękny i utrzymuje się na jakiś czas na skórze. Nie jest to typowy, pudrowy zapach produktów dla dzieci.
Niewielka ilość wystarcza, aby pokryć sporą część ciała i nie tylko, gdyż bardzo dobrze schodzi z dłoni, nie jest tępy w użytkowaniu.
Stosowałam go na dwa sposoby.

Pierwszym było oczywiście aplikowanie go na ciało po każdej kąpieli, dzięki czemu lepiej się wchłania, a jednak troszkę to trwa. Pozostawia na skórze jakby warstwę ochronną, która na szczęście nie przeszkadza, nie brudzi ubrań czy pościeli. Skóra po niej jest niesamowicie odżywiona oraz miękka. Pozwala wymagające partie utrzymać w dobrej kondycji. 

Drugi sposób to olejowanie włosów, która staram się wykonywać raz w tygodniu i poświęcić na tę czynność cały dzień. Wypróbowałam zarówno olejowanie na sucho jak i na mokro. W tym przypadku także dobrze przenosi się z dłoni na włosy oraz nie brudzi na przykład poduszki. Nie sprawia problemów przy spłukiwaniu.
Za każdy razem efekty były cudowne! Przede wszystkim włosy nie potrzebowały już odżywki, gdyż były świetnie nawilżone i zregenerowane. Niweluje puszenie i sprawia, że kłaki są tak miękkie, błyszczące i wypielęgnowane jakby się od fryzjera wyszło. Nigdy nie zauważyłam, aby moje włosy obciążyła, gdyż zawsze pojawiają się moje charakterystyczne skręty na końcach. Bardzo pomogła mi w walce z letnim przesuszeniem, które mnie spotkało. 

Jak na razie mogę stwierdzić, że jest to moja ulubiona oliwka dostępna w drogeriach! 

20 komentarzy:

  1. rzadko sięgam po oliwki przeznaczone dla dzieci, ale jeśli już to tylko do pielęgnacji ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tylko takie produkty sie sprawdzają, niestety.

      Usuń
  2. Przy następnych zakupach kupię ją do włosów. ;) przydatny post. :)
    Zapraszam do mnie. ;)
    healthierhaircare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze jej nie próbowałam, ale słyszałam o niej wiele dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tą oliwkę, kupowałam dla synka i sama przy okazji z niej korzystałam. Fajnie się sprawdzała, ale ostatnio nie moge jej nigdzie spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rzadko kupuję oliwki dla dzieci. Wolę dużą butlę oleju lnianego, który nakładam na włosy i na skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na włosy bym jej użyła:) do tej pory używałam wyłącznie olei/olejków.

    OdpowiedzUsuń
  7. To jedyna drogeryjne oliwka, której ufam jesli chodzi o pielęgnacje skory mojego Synka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno wypróbuję na włosy :)
    Zapraszam do mnie http://niepoprawniepoprawna.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wg mnie najlepsza drogeryjna oliwka.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.