Ziaja, Liście Zielonej Oliwki, Skoncentrowany krem oliwkowy SPF 20

08:30
Nigdy nie miałam problemu z wyborem kremu na noc. Zawsze wiem, czego oczekuję, po to sięgam i bardzo często jestem ukontentowana. Jednak w kwestii znalezienia dobrego, nawilżającego kremu pod makijaż idzie mi jak do tej pory słabo, wyjmując z tego worka krem Nivea Care, który akurat się sprawdził i wspominałam już, że zastanawiam się na ponownym jego zakupem. Jeszcze na wiosnę kupowałam kolejne opakowanie dwufazy Ziaji, a wiecie, że bardzo ją lubię, wówczas była promocja, że dzisiejszego bohatera dodano jakby w prezencie do tego zakupu. Żal mi było jak leżał nieużywany na półce. Ciekawi czy się sprawdził? 


Opis:
Lekki, nietłusty krem z esencją z liści zielonej oliwki. Zapewnia prawidłowe nawilżenie, ochronę i regenerację. Idealny na każdą pogodę, dla każdego rodzaju skóry, w każdym wieku. Liście zielonej oliwki - odświeżają i wzmacniają skórę oraz chronią przed transepidermalną utratą wody. System nowoczesnych filtrów UV - chroni przed podrażnieniami słonecznymi. Emolienty i witaminy - zmiękczają naskóre i wygładzają drobne zmarszczki. 

Skład:
Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, C12-15 Alkyl Benzoate, Octocrylene, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Capric/Caprylic Triglyceride, Glycerin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Cyclopentasixane, Dimethicone, Methylene Bis-Benzotriazolyl, Tetramethylbutylphenol (nano), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cera Microcristallina (Microcrystalline Wax), Paraffin, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Panthenol, Propylene Glycol, Olea Europea Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Xanthan Gum, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragnance), Limonene, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Buthylphenyl Methylpropional, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Geraniol.
 

Zaznaczę, że krem ten musiał się zmierzyć z moją skórą, która obecnie jest codziennie traktowana zabiegiem z kwasem glikolowym. Wspominałam już o tym przy niedawnej recenzji kremu nr 6 marki Fitomed. Muszę przyznać, że jest to całkiem przyzwoity test dla wielu produktów. Pozwala dokładnie sprawdzić właściwości nawilżające oraz łagodzące.
Ziaja 50 ml, drobną tubeczkę kremu pozwala zakupić za około 8 zł. Dostępny jest nie tylko w sklepach czy stoiskach firmowych, ale również w większych drogeriach.
Tubka jest miękka, odpowiednio wykonana, nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń.
Krem posiada białą, zbitą i gęstą konsystencję, która przepięknie pachnie, a umila to zawsze aplikację. Właśnie ze względu na nią, obawiałam się, że okaże się tępy, co łączy się ze zwiększoną zużywalnością produktu. Na szczęście się pomyliłam.
Bardzo kremowy szybko rozsmarowuje się na buzi, nie bieląc jej. Ze względu na to, że posiada w sobie średnią ochronę w postaci 20 SPF, pozostawia na buzi delikatnie świecącą się, lecz nie lepką warstewkę. Nie trzeba go również dużo nałożyć, aby całą twarz wysmarować. 


Świetnie nadaje się pod makijaż, jako krem na dzień. Odpowiednio nawilża cerę, przygotowując ją pod kolejne produkty. Niweluje ewentualne suche miejsca, lub jak w moim przypadku placki ulegające złuszczeniu. Nie trzeba się martwić, że jakaś sucha, odstająca skórka nagle wyskoczy na twarzy.
Posiada również bardzo delikatne właściwości łagodzące. Po peelingu, który najczęściej wykonuję rano, pozostawia on przez jakiś czas nieprzyjemne uczucie pieczenia. Po zaaplikowaniu kremu ustaje ono szybciej, skóra lepiej go wchłania, po czym staje się jeszcze gładsza oraz przyjemniejsza w dotyku. Sam makijaż nałożony później na twarz wygląda lepiej.
SPF zawarty w tym kremie zapewnił mi także foto protekcję, która jest konieczna po zabiegach kwasowych.
Co bardzo ważne, nie zapycha i nie powoduje, że powstają na mojej buzi kolejne niespodzianki. 


Udało mi się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - zabezpieczyć jakoś moją buzię po kwasach i ją dobrze nawilżyć. Szczerze? Nie spodziewałam się tego. 

11 komentarzy:

  1. Jakoś nie miałam przekonania do kosmetyków Ziaja do twarzy ale tym mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie miałam przekonania do kosmetyków Ziaja do twarzy ale tym mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że Ci się sprawdził bo wiem, że niektórzy mieli po produktach z tej serii "kaszkę" na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam próbki tego kremu i pierwsze wrażenie robi bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go, ale nie używałam jeszcze ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam o nim wiele dobrego muszę w końcu wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kupuję ostatnio kosmetyków ziaji, ale ostatnio sporo dobrego o nich słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ziaja to na prawdę super firma, nigdy nie zdarzył mi się bubel :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.