Ulubieńcy października

08:30
Tak jak obiecałam we wrześniu, ulubieńcy początku jesieni będą bardziej różnorodni. Trafiło do mnie parę produktów, które naprawdę zasługują na uwagę. 


Rzadko, kiedy w ulubieńcach pokazuję produkty do paznokci. Dzisiaj to zmienimy. Wszystkie lakiery, jakie otrzymałam od marki Kabos do przetestowania okazały się perełkami. Recenzje dwóch pięknych odcieni już mogliście przeczytać na blogu (1 i 2), a kilka słów na temat top coatu, który okazał się jednym z lepszych, jakie kiedykolwiek posiadałam pojawi się niedługo. Żałuje, że teraz, gdy pracuję nie mogę aż tak często malować paznokci. 


Kolejne dwa produkty z zestawienia pochodzą od Lily Lolo. Pierwszym jest pędzel do blendowania. Miałam, co do niego obawy, ponieważ jego włosie jest niesamowicie długie, ale swoją rolę spełnia idealne, a nawet więcej. Recenzja wszystko wyjaśni.
Drugim produktem jest zaś Naturalny tusz do rzęs, oczywiście w czarnym odcieniu. Ma on malutkie minusy, ale daje piękny efekt, który nawet na zdjęciach wygląda dobrze. Jeżeli śledzicie mnie na Instagramie to możecie go zobaczyć w akcji przy okazji ostatnich zdjęć. 



Coś z pielęgnacji też się musi pojawić, więc oczywistym wyborem jest peeling z 12% kwasem glikolowym marki Le'Maadr (recenzja), który uratował moją skórę, poprawiając niesamowicie jej stan. W końcu stałe miejsca, gdzie wyskakiwały niedoskonałości zniknęły. 

Ostatni w zestawieniu jest produkt, do którego początkowo nie mogłam się przekonać. Mowa o oliwce pielęgnacyjne dla niemowląt od HIPP. Okazało się że dopiero przy regularnym stosowaniu dała dopiero cudowne efekty, a to jak wpływa na włosy zaskoczyło mnie tak bardzo, że żadna maska nie jest w stanie się z nią równać. 

36 komentarzy:

  1. To ja znam tylko oliwkę. Faktycznie całkiem przyjemna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam że szału nie wywoła, ale się pomyliłam :D.

      Usuń
  2. przyznam, że nie miałam żadnego produktu

    OdpowiedzUsuń
  3. żaden z tych produktów nie jest mi znany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oliwka HIPP jest najlepsza!
    Od weekendu będę stosować peeling glikolowy.
    Cieszę się, że u Ciebie się tak dobrze sprawdził :) Mam nadzieję, że u mnie też tak będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam nadzieję, że się dobrze u Ciebie sprawdzi. Czekam na opisanie efektów! :)

      Usuń
  5. nie miałam okazji używać nic z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. A tak chciałam jej napisać negatywną opinię ;).

      Usuń
  7. Też muszę kupić sobie jakieś nowe lakiery, bo wszystkie już mi się kończą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie nie mam co kupować ponieważ do pracy nie mogę malować paznokci.

      Usuń
  8. Znam tylko oliwkę HIPP - moja ulubiona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajni ulubieńcy. Nie miałam żadnego z tych produktów. Słyszałam jednak, że ta oliwka ma bardzo dobry skład i że świetnie nawilża ciało :)

    Będzie mi miło, jeśli wpadniesz i skomentujesz, zapraszam :) http://marysiaofficialblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Lily Lolo jest na mojej liście jesiennych zakupów. Muszę w końcu kupić coś mineralnego, a nie ulegać pokusie zakupu drogeryjnych produktów w ładnych opakowaniach. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj koniecznie! Moja przygoda z minerałami całkowicie zmieniła mój makijaż.

      Usuń
  11. Nie miałam żadnego produktu, ale zainteresował mnie peeling z 12% kwasem glikolowym marki Le'Maadr, może i mi by pomógł. ; D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam żadnego z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje propozycje do zapoznania się z nimi :).

      Usuń
  13. żadnego nie znam, ale oliwka by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś bardzo lubiłam oliwkę Hipp, przydałoby się do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niestety nic nie znam :(
    buziakczki! zapraszam do mnie kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnego z tych kosmetyków ;/ Ciekawa jestem tuszu z Lily Lolo ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ehhh... czyli kolejny produkt, który muszę zakupić :D Mowa oczywiście o słynnej już oliwce Hipp - nie wiedziałam, że nadaje się też do pielęgnacji włosów ;) Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.