Nowości z października

Chciałam nie pisać tego postu, jednakże dosłownie pod sam koniec października kupiłam kilka ciekawych rzeczy, więc postanowiłam napisać coś zbiorczego.


Zacznijmy od rzeczy przeze mnie zakupionych. Jedynym produktem, który odkupiłam jest krem do depilacji od Ziaji (recenzja), czyli mój ideał. Koszt? 8 zł, więc jego będę się trzymać. 

Matowe pomadki do ust w kredce od Golden Rose podobnie jak ich młodsze siostry Velvet Matte wtargnęły na nasz rynek oraz blogi szturmem. Zakochałam się w zestawieniu kolorów, jakie proponują, a dla siebie na razie wybrałam nr 10. Jestem jednak przekonana, że nie jest ona jedyną, która do mnie trafi.
Układając swojego koka zawsze muszę się ,,ulizać", gdyż nie lubię jak wystają mi jakiekolwiek włosy, choć całkowicie nigdy tego nie uniknę. Stosuję w tym celu gumy do włosów lub żele a ten od Joanny skusił mnie swoim opakowaniem.


Ze względu na to, że zaczęłam pracę to wszelkie perfumy poszły w odstawkę. Mimo wszystko, bez jakiego zapachu nie mogę się obejść, więc zakupiłam Mgiełkę zapachową Juicy Berry od Jacques Battini, które są jednymi z lepszych tego typu produktów na rynku, a dodatkowo 200 ml w regularnej cenie kosztuje jedynie 20 zł. 
Ciekawostką jest mgiełka niwelująca żółty odcień odcień do Marion. Przyszła do mnie dzięki wygranej w jakiejś aukcji na jednym z portali urodowych. 

Jak Biedronka wprowadza jakąś nową promocję to trzeba być szybkim. Miałam szczęście i udało mi się zdobyć limitowaną edycję mydła Linda z ekstraktem z orchidei w przecudnym opakowaniu. Razem z tym do koszyka wróciłam kremowy żel pod prysznic o zapachu maliny i wanilii o zabójczej pojemności 750 ml. 
Październik, lub jak to woli piździernik, bo pogoda nas nie rozpieszcza był także miesiącem przesyłek, w którym trafiło do mnie parę interesujących produktów.
Po pierwsze, przesyłka prosto z Japonii od Ber de Ver i serum do cery zanieczyszczonej, trądzikowej, tłustej i mieszanej marki A-True. Już mogę napisać, że jestem zaskoczona tym produktem.
Po drugie, odkrycie nowej marki Sensilis i dostarczony przez nią rozświetlający elixir. Gdyby nie jego regularna, ogromna cena to jestem przekonana, ze zagościłby w moim makijażu na stałe.
Po trzecie, Naturalne Piękno dostarczające nowe oleje, czyli olej z kminu czarnego. Mam nadzieję, że pozwoli mi utrzymać stan mojej cery w tak dobrym jak jest teraz.
Po czwarte, stały gość nowości - Fitomed. Tym razem do testów wybrałam Szampon do włosów suchych i normalnych oraz masło kakaowe. 

Troszkę się tego uzbierało.
Jak z nowościami u Was? Jakieś ciekawe odkrycia? 

46 komentarzy:

  1. Ja czekam na jakiś wpis dotyczący tego kosmetyki z Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te pomadki z Golden Rose ;) Żel pod prysznic z biedry mam, ale karmelowy i nie wiem kiedy go wykorzystam :D Miłego testowanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochałam się w tych pomadkach od pierwszego użycia :).

      Usuń
  3. Też od razu rzuciłam się na Biedronkowe żele :D Uwielbiam przelewać je do pojemnika na mydło w płynie - dłonie tak pięknie po nich pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 minut potem jak chwyciłam swój żel, reszta została wykupiona :D.

      Usuń
  4. super nowości, muszę sobie kupić kredki z Golden Rose , bardzo lubię kosmetyki z fitomedu

    OdpowiedzUsuń
  5. Kredki GR są na mojej chciejliście, ale w mojej małej mieścinie ciężko je dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba muszę skusić się na te nowe matowe pomadki z GR :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam tę szminkę z GR i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To fakt, jeśli Biedronka ma coś fajnego, to trzeba się pospieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To mydło z Biedronki bardzo mnie kusi. Ciekawe jak Ci się sprawdzi szampon z Fitomedu - daj koniecznie znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mogę napisać, że szampon mnie bardzo mile zaskoczył :).

      Usuń
  10. Nie miałam żadnego z tych produktów ,ale niektóre fajnie się prezentują :-)) buziaki

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z GR mam nr 08 i 13, obie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie dokupić jakiś drugi odcień :).

      Usuń
  12. Golden rose i do mnie musi trafić :) Nie miałam nic z twoich zakupów :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Też skusiłam się na to mydło z limitowanej edycji Linda z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było szybko brać bo momentalnie się rozeszły :D.

      Usuń
  14. Od dawna mam chęć na te nowe szminki golden rose :) ale na razie się wstrzymuję

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.