Ziaja, Ogórkowa, Tonik do twarzy

08:30
Po moim ogromnym zachwycie płynem micelarnym od Garniera do cery normalniej i mieszanej, postanowiłam nie kupować kolejnego opakowania, bo zawiałoby nudą na blogu. Trafił mi się za to ogórkowy tonik od Ziaji w nowym opakowaniu. Pytanie brzmi: czy się sprawdził? 


Opis:
Bezalkoholowy tonik z prowitaminą B5 (D-panthenolem) oraz wyciągiem z miąższu z ogórka, bogatym w kwasy organiczne, enzymy, mikropierwiastki i siarkę.
DZIAŁANIE 
Łagodnie oczyszcza naskórek. 
Doskonale nawilża i tonizuje skórę. 
Wykazuje skuteczne działanie kojące. 
Przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
WSKAZANIA 
Polecany do cery normalnej, tłustej i mieszanej.

Skład:
Aqua (Water), Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Panthenol, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragnance), Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropian, Linalool, Citric Acid.

Ostatnio miałam problem z wybieraniem jakichkolwiek produktów, ze względu na mętlik w głowie związany z egzaminami na uczelni. Jeśli robiłam jakieś zakupy to na szybko, aby cokolwiek mieć. W tym wypadku zwróciłam uwagę przede wszystkim na specyfikację dostosowaną, co typu cery.
Serię ogórkową od Ziaji można znaleźć w praktycznie każdej drogerii, a dzisiejszy bohater kosztuje około 5-6 zł za 200 ml. Producent wprowadził nowe, przyjemne w wyglądzie opakowania, przez które nie widać ile produktu pozostało w środki, aczkolwiek jest to tylko szczególik.
Tonik dozuje się przez malutki dziubek, co jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ nie ma konieczności przelewania produktu do innej butelki.



Przeszkadza mi strasznie zapach toniku. Według mnie nie jest to nawet woń ogórka, ale coś chemicznego, co denerwuje przy stosowaniu. Nie jest to również wydajny produkt. W przeciągu dwóch tygodni zużyłam większość butelki.
Nie nadaje się do demakijażu. Próba wykonania tego zabiegu kończy się rozmazaniem szczególnie makijażu oka, powstaje okropny efekt pandy, który potem ciężko jest domyć czymkolwiek innym. Z podkładem, pudrem i innymi produktami, które mogą znaleźć się na naszych buziach radzi sobie równie słabo. Zmywa jakby tylko pierwszą, cieniutką warstwę wraz z sebum wytworzonym przez skórę, a reszta pozostaje wręcz w nienaruszonym stanie.
Skoro próba demakijażu się nie powiodła to trzeba poprzestać tylko na tonizowaniu nim cery. I w tym przypadku też zawód, ponieważ nawet nawet delikatnych zabrudzeń z buzi zmyć nie potrafi.
Tonizacja i przygotowanie skóry pod krem owszem, nawilżenia żadnego. Na szczęście nie ściąga i nie wysusza skóry, ale zapewnionego przez producenta odczucia świeżości tez nie doświadczyłam. Dobrze, że nie pogorszył stanu mojej cery, bo dodatkowo bym się tylko wkurzyła. 

Bubel. Szkoda. Nie polecam.
Recenzja sponsorowana przez kropkę nienawiści. 

24 komentarze:

  1. ooo nie sięgnę po ten tonik, zapach też by mi pewnie przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze go nie miałam nigdy i chyba mieć nie będę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używam nigdy toników do demakijażu. Zawsze po myciu twarzy do tonizowania i w takim celu chętnie bym go wypróbowała, może akurat u mnie by się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ale mimo wszystko nie polecam :).

      Usuń
  4. Ja od roku jestem uzależniona od toników z Fitomed :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A miałam na niego taką ochotę. Teraz poszukam czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ziaje lubię, ale za ich tonikami nie przepadam ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie przepadam za ziają także i tak bym po niego nie sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sporo produktów się od nich sprawdziło, ale ten to bubel.

      Usuń
  8. lubię ziaję, ale toniki jakoś mi nie podchodzą

    OdpowiedzUsuń
  9. "Recenzja sponsorowana przez kropkę nienawiści." hahahaha zajebiste! :D
    Ja ogólnie za kosmetykami Ziaji nie przepadam i na ten tonik się na pewno nie skuszę, choć myślałam, że może będzie fajny, no ale widzę, że okazało się inaczej. Szkoda, że zapach ma chemiczny i kiepsko zmywa makijaż ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój tekst przypadł do gustu :).

      Usuń
  10. Mnie ten zapach bardzo się podobał, ale raczej nie kupię po takiej recenzji ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ochotę wręcz zwrócić posiłek po tym zapachu :(.

      Usuń
  11. Ciekawa byłam tego toniku, ale niewiele recenzji o nim czytałam...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.