Joanna, Ultra Color System, Szampon do włosów blond, rozjaśnianych i siwych

08:30
Jestem posiadaczką naturalnych blond włosów, które moim zdaniem ją jednymi z cięższych w utrzymaniu. Widać to szczególnie w okresie letnim, kiedy to mocne słońce bardzo rozjaśnia oraz przesusza włosy blond, a potem trzeba je ratować. W tym roku przez bardzo mocne słońce moje włosy nie tylko się rozjaśniły, ale przybrały także nieestetyczny żółty odcień. Bardzo mi się ten efekt nie podobał, więc trzeba było coś z nim zrobić. 


Opis:
Szampon do systematycznego stosowania. Nadaje platynowy odcień, eliminuje żółtawy odcień włosów. Zawiera składniki działające ochronnie i wzmacniająco na włosy. Formułę wzbogacono o specjalny system koloryzacji, dzięki czemu już po dwukrotnym zastosowaniu włosy zyskują blask i wymarzony odcień. Włosy dobrze się rozczesują, są miłe w dotyku.

Skład:
aqua, sodium laureth sulftate, cocamidopropyl betaine, cocamide mipa, coco-glucoside, glycol distearate, laureth-4, glyceryl oleate,trimethylsilylamod imethicone, C11-15 pareth-55. C11-15 pareth-9, polyquateternium-10,disodium edta,butylene glycol, chamomilla recutita, hydrozylet wheat protein, citric acid, sodium chloride, parfum, butylphenyl methylpropional, linalool, hexyl cinnamal, limonene, [+/- DMDM hydantoin, methylchloroisothiazolino ne, methylisothiazolinone, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, methyldibromo glutaronitrile, dipropylene slycol], acid viole

Zależało mi przede wszystkim na schłodzeniu odcienia, które zafundowało mi słońce. Liczyłam także na to, że może uda mi się uzyskać odrobinę ,,siwy" kolor, który bardzo mi się podobał.
Moja mama początkowo poleciła mi używać tylko płukanki, która przy regularnym stosowaniu nie dała żadnego efektu. Podejrzewam, że daje ona rezultaty tylko przy włosach farbowanych, gdyż takie właśnie posiada moja mama i ona platynowy odcień uzyskała już po pierwszym płukaniu.
Wtedy też w Rossmannie za około 7 zł zakupiłam dzisiejszego bohatera.
Butelka wykonana z odpowiednio miękkiego plastiku zawiera w sobie 200 ml szamponu. System otwierająco-zamykający jest trwały, dobre wykonany, dzięki czemu produkt nadaje się do przewożenia.



Szampon ma delikatnie lesistą, ale żelową konsystencję o intensywnym atramentowym odcieniu. Gdy pierwszy raz się go widzi może przerażać, ale właśnie taki ma być. Posada również delikatny cytrusowy zapach, który nie przenosi się na włosy.
Całkiem wydajny szampon, przy którym nie trzeba ogromnej ilości, aby uzyskać sporą, fioletową pianę. Stosuję go, co drugie mycie od połowy lipca i zużyłam około połowę opakowania.
Przy jego używaniu należy uważać na ubrania oraz odpowiednio umyć po nim dłonie, gdyż potrafi farbować, szczególnie okolice między palcami.
To takich produktów trzeba odpowiednio podejść i stosować je tak jak producent nakazał. W przypadku szamponu poleca pozostawić go jakiś czas na włosach. Wtedy też daje najlepsze efekty, a u siebie schłodzenie odcienia, szczególne u nasady włosów zauważyłam po drugim myciu. Jeśli zaś nie stosuje się go odpowiednio, po prostu myje się nim głowę to na rezultaty trzeba poczekać troszkę dłużej. Szampon całkiem nieźle oczyszcza, gdyż radzi sobie z olejami.
Jest to produkt zawierający w sobie mnóstwo substancji chemicznych, więc raczej nie spodziewałam się tu nawilżenia, regeneracji i błyszczących włosów. To także otrzymałam, gdyż zauważyłam mocne przesuszenie włosów, dlatego musiałam wzmocnić ich nawilżanie innymi produktami. Jeśli po takiej chemii nie dostarczymy włosom składników regenerujących to można spodziewać się zmatowienia włosa, a na samym końcu wielkiego siana.
Najbardziej jednak cieszy mnie fakt, że nie podrażnił skóry mojej głowy, która jest bardzo wrażliwa i kapryśna. 



Na zdjęciu widzicie moje mokre jeszcze włosy i efekt złego wypłukania szamponu. Trzeba być bardzo dokładnym, bo w innym wypadku farbuje nawet skórę głowy, co możecie zauważyć po moim przedziałku. Zrobiłam to oczywiście specjalnie, gdyż zazwyczaj jeszcze myje głowę drugi raz odżywką. 



Jeszcze zdjęcia włosów już po wyschnięciu. Żeby pokazać efekt samego szamponu nie nałożyłam wtedy żadnej odżywki. Efekt widać szczególnie przy nasadzie włosów, gdzie nabrały zimnego, platynowego odcienia. Jednakże od połowy włosów żółć jeszcze została, ale nie tak intensywna, zanim zaczęłam kurację. Myślę, że w końcu uda mi się osiągnąć zamierzony rezultat, aczkolwiek mimo wszystko i tak już jestem zadowolona, że nie mam wielkiego żółtka na głowie. 

21 komentarzy:

  1. Używałam z 10 lat temu i działał;) tylko jak sięgałam po niego zbyt często to na włosach pojawiała się fioletowa poświata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie myję nim głowy co drugi dzień, a tak co 2-3 mycia.

      Usuń
  2. Nie jestem blondynką więc tego szamponu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat jestem brunetką więc to szampon nie dla mnie. Z Joanny bardzo sobie chwalę odżywki b/s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę od nich wypróbować jeszcze wersje Arganową :).

      Usuń
  4. dla mnie też ne i sie u mnie z tej firmy nie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mama kiedyś używała tego szamponu, podobają mi się chłodne odcienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również, dlatego zdecydowałam się go na niego bo włosów farbować nie mam zamiaru.

      Usuń
  6. Moj ulubiony szampon ratuje mnie zawsze gdy tego potrzebuje , nie lubie zoltosci na wlosach .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda się źle żołtkiem na głowie więc jakoś trzeba sobie radzić.

      Usuń
  7. Ten szampon działa i bardzo dużo osób rzeczywiście go chwali lecz często może przyczynić się do fioletowych refleksów, a widać je wyłącznie pod słońce. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na szczęście ich jeszcze nie dorobiłam a szampon już troszkę stosuję :).

      Usuń
  8. Ja używam wersji do włosów czerwonych i kasztanowych. Lubimy się ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. używam go od jakiegoś miesiąca, ale wlasnie tak jak u Ciebie, efekty widać bardziej przy nasadzie niż na całej długości włosów, mam nadzieję że jeszcze się to zmieni:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi już troszkę na długości zaczęło schodzić :).

      Usuń
  10. Miałam kiedyś ten szampon i lubiłam go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O fajnie, że jest taki produkt na rynku
    :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.