Pędzelek mini kabuki - Annabelle Minerals

Testy się już zakończyły, więc przygotujcie się na zatrzęsienie recenzjami produktów od Annabelle Minerals. Na pierwszy ogień wybrałam pędzelek, ponieważ właśnie czegoś takiego brakowało mi w mojej kolekcji. 


Żałuję, że mogę zaprezentować Wam tylko ten.
Resztę kolekcji możecie obejrzeć pod tym linkiem - KLIK
Nasz bohater za to znajduje się tutaj - KILK 



Pędzelek Mini Kabuki jest bardzo leciutki i na tyle drobny, że idealne mieści się w moją małą dłoń. Rączka została wykonana z lakierowanego bambusu, na którym znajduje się jedynie nazwa marki bez indywidualnych oznaczeń. Okucie ma kolor srebrny i to w nim zostało umieszczone dwukolorowe, syntetyczne włosie. Od dołu włosie ma odcień brązowy, aby zakończyć się na bieli. Jest bardzo miękkie, sprężyste, przyjemne w dotyku i co ważne niedrapiące. Nie jest zbyt mocno zbite, dzięki czemu świetnie się nim operuje, a Mini Kabuki okazuje się być naprawdę wielofunkcyjnym pędzlem.



Odkąd go dostałam starałam się przetestować go w każdych warunkach. Włosie nie wypadało, lakier na rączkach nie pękał, nie sprawiał żadnych problemów.
Zauważyłam, że bambusowe pędzle bardzo szybko i bezproblemowo się myje, a dodatkowo szybko schną. Włosie nie zmienia kształtu podczas mycia, również się nie rozcapierza. 




Producent określa ten pędzel, jako ,,do nakładania cieni". Owszem, nadaje się do tworzenia idealnej mgiełki nad załamaniem powieki, a nawet do rozcierania. Ze względu na swoje rozmiary do precyzyjnych nie należy, aczkolwiek świetnie sprawdza się do aplikowania bazowego, beżowego cienia na całą powiekę.
Nie jest to jedyne zastosowanie tego pędzla. Nakładałam i rozcierałam nim korektor pod okiem, a nawet podkład. Idealny do przypudrowania okolicy pod oczami. Fantastycznie zaaplikujemy nim rozświetlacz. Do konturowania mniejszych partii twarzy jak nos również się nada. Tak naprawdę mogłam nim wykonać prawie cały makijaż. 


Stał się moich bohaterem do zadań specjalnych, szczególnie ostatnio, gdy makijaż musiałam wykonać szybko.
Jestem zachwycona i z chęcią dostałabym w swoje łapki resztę pędzli Annabelle Minerals. 

17 komentarzy:

  1. Lubię pędzle AM, ale tego prezentowanego przez ciebie jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mam manię kupowania pędzli, ale tych akurat nie znam ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem raczej rozsądną osobą w kwestii pędzli i ich ilości :D.

      Usuń
  3. oj brakuje mi takiego pędzla do rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również brakowało, a ten jest idealny :).

      Usuń
  4. Mam super Kabuki od LilyLolo i uwielbiam go :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również go posiadam i podzielam Twoją miłość do niego ;).

      Usuń
  5. Wygląda bardzo fajnie i wydaje się być mięciutki. Ja pewnie stosowałabym go do rozświetlacza, ewentualnie korektora pod oczami, ponieważ tak jak piszesz nie jest to precyzyjny pędzel do nakładania cienia, ale np. rozcierania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahhh najważniejsze, że jest wielofunkcyjny :).

      Usuń
  6. Super się prezentuje ;) Dołącze go do mojej wishlist:D
    Zapraszam również do mnie, nowy post i możliwość przetestowania maseczki Pilaten KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię pędzle w takim kształcie, chyba najbardziej do nakładania korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam nic mineralnego, ale chciałabym pędzel o takim kształcie, bo mam drobną twarz i ciężko mi operować duzymi pędzlami, a w większości tylko takie mam. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze żadnych pędzli z AM, ale do tego mnie przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.