Korektor mineralny Medium - Annabelle Minerals

Kontynuujemy naszą przygodę z produktami Annabelle Minerals. Z uwagi na to, że posiadam jeszcze podkład mineralny z Lily Lolo postanowiłam nie zamawiać podkładu, choć mam nadzieję i go kiedyś przetestuję, za to zdecydowałam się na korektor poszukując znów dobrego krycia. 


Opis:
Korektor mineralny w sypkiej formule zapewnia ukrycie niedoskonałości skóry. Korektor powinien być o ton jaśniejszy od podkładu. Dostępny w 3 wariantach: light, medium i dark.

Skład:
Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
.

Do kupienia:
KLIK
 


Annabelle Minerals proponuje nam trzy odcienie korektora: light - wpadający w pistację, medium - wpadający z tony żółte oraz dark - najciemniejszy z całej gamy. Zapewne już po samym tytule recenzji wiecie, że wybrałam dla siebie odcień Medium.
Opakowanie które zawiera w sobie 4g produktu kosztuje 39,90.
Wszystkie opakowanie produktów Annabelle Minerals zostały wykonane ze świetnej, jakości plastiku. Ich świeżość, przy pierwszym otwarciu, zapewnia dodatkowo plastikowa zawleczka, wymagająca odrobinę siły, gdyż trzeba ją urwać. Po tym wita nam przekręcany mechanizm, pozwalający otworzyć, bądź zamknąć dziurki pełniące rolę sitka. Bardzo podoba mi się fakt, iż dziurek nie ma zbyt dużo, dzięki czemu z większą precyzją można dozować produkt na wieczko. Wszystko to sprawia, podróżuje się z nimi bez problemu, gdyż mamy pewność, że nic w bagażu czy walizce się nie wysypie. 


Korektor jest drobno zmielony oraz aksamitny w dotyku. Bardzo jasny odcień wpada w tonacje żółto-oliwkowe. Jak każdy produkt mineralny nie posiada żadnego zapachu.
Produkt tego typu aplikuje się ruchem wklepującym w miejsca, które tego wymagają, a ewentualny nadmiar wystarczy delikatnie rozetrzeć. Stosuję go zawsze przed podkładem.
Jest to produkt sypki i w sumie nie liczyłam na efekty, które mnie zaskoczą. Pomyliłam się jednak. Korektor ma tak cudowną pigmentację i takie krycie, że spokojnie zastąpił mi kamuflaż. Przyjemnie łatwo się go rozciera, trzyma się skóry nie podkreślając nieestetycznie załamań czy ewentualnych niedoskonałości. W ciągu dnia się nie ściera, nie ważny. 


Przy jego pomocy jestem w stanie osiągnąć idealne wyrównany koloryt cery, gdzie jakieś pryszcze a przede wszystkim moje ogromne cienie pod oczami są praktycznie niewidoczne. 
W upalne dni jak chciałabym tylko zakryć jakieś nieprzyjemności wyklepywałam jego malutką ilość, omiatałam twarz delikatnie jakimś pudrem i byłam gotowa.
Jestem również przekonana, że pozostanie ze mną na długo, gdyż dosłownie odrobina wystarczy by zatuszować wiele na twarzy. 


Ukazuję Wam na ostatnim zdjęciu wielki cień pod okiem oraz nieprzyjaciela, który postanowił urozmaicić mój żywot. Za to po prawej jest ta sama okolica pokryta dzisiejszym bohaterem. 


Przyznam się, że byłam sceptycznie nastawiona do korektora w tej formie, a okazał się być jednym z najlepszych produktów tego typu, jakie miałam. 

23 komentarze:

  1. mam jeden korektor mineralny i czasami po niego sięgam, super wszystko tuszuje, u Ciebie też jest fajny efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z tego efektu niesamowicie zadowolona, razem z pokładem mineralnym wyglądają jak skóra a nie podkład.

      Usuń
  2. Chętnie bym wypróbowała! Świetna recenzja :)

    Zapraszam na nowy post! Mogłabyś poklikać w linki na moim blogu? Byłabym bardzo wdzięczna!
    ZA PODANIE CEN RZECZY Z FIRM, KTÓRE POLECAM NA KOŃCU POSTA - ZAOBSERWUJĘ ;)

    MÓJ BLOG - DREAMSSTATION

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, właśnie ostatnio się zastanawiałam, jak to możliwe, że taki korektor sypki może dobrze kryć, jestem zaskoczona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwszym użyciu też byłam, ale to prawda! :)

      Usuń
  4. uwielbiam korektory mineralne :) sama mam z Lily Lolo i jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  5. W życiu bym nie powiedziała, że korektor może być mineralny i dawać efekt. Zawsze korektory kojarzyły mi się z kremowymi substancjami, a tu takie cuda, wow! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Sama bym nie pomyślała, a tu taka niespodzianka :).

      Usuń
  6. mam ochotę na spory zakup kosmetyków mineralnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj polecam, u mnie zastąpiły w większości kolorówkę.

      Usuń
  7. Nie znam tej marki;) ale korektor przedstawia się bardzo fajnie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. huhuh widać dobry efekt daje i wszystko tuszuje ;)
    Zapraszam do Siebie na bloga a tam konkurs!
    Do wygrania sukienka
    http://feather92.blogspot.com/2015/08/nunmi-dress-konkurs-znucom.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Korektora mineralnego jeszcze nie miałam, ale na pewno na jakiś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Równie mam cerę mieszaną i skusze sie na ten korektor.Mam nadzieje ze będę również zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cera mieszana, bardzo kapryśna sprawa ale minerały świetnie się u niej sprawdzają.

      Usuń
  11. Mam próbkę tego korektora. Chyba jeszcze nie opanowałam formy tego kosmetyku, za to z podkładem chyba zaprzyjaźnię się na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.