Ziaja, Oliwkowa, Naturalny oliwkowy płyn micelarny

08:30
Skoro wrzuciłam jakiś produkt do koszyka, zapłaciłam za niego i zaniosłam do domu to oznacza, że zasługuje na recenzję. Jednakże w tym przypadku okazało się, że dzisiejszego bohatera pomyliłam z innym. Chciałam, bowiem tonik z serii Liści Zielonej Oliwki, gdyż zachwalałam wielce płyn dwufazowy z tej serii i stosuję go do tej pory, a trafił do mnie: Naturalny oliwkowy płyn micelarny do demakijażu twarzy oraz oczu. 


Opis:
Delikatny płyn micelarny z naturalnym olejem oliwkowym przeznaczony do codziennej pielęgnacji twarzy i delikatnej skóry wokół oczu. Zapewnia łagodny demakijaż. Skutecznie zapobiega wysuszaniu.
Zmiękcza skórę oraz tonizuje naskórek. Wpływa kojąco na podrażnienia. 

Skład:
Aqua/Water, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, PEG-8, Propylene Glycol, Panthenol,Olea Europea (Olive) Fruit Oil, PPG-26-Buteth-26, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, DMDM Hydantoin, Citric Acid. 

Na początek mała analiza składu. Producent nazwa produkt ,,naturalnym" i gdybym nie przeanalizowała go dokładnie to może i ja bym tak twierdziła. Urok pryska w momencie ujrzenia składnika o nazwie DMDM Hydantoin. Jest to konserwant, niecieszący się dobrą sławą, gdyż posiada właściwości rakotwórcze i przyśpiesza starzenie się skóry. Mimo że znajduje się on na końcu wyliczanki, to skład daleko odbiega od naturalności. 


Zabarwione na delikatny zielony kolor opakowanie zawiera 200 ml płynu micelarnego. Jest ono typowe dla marki Ziaja, ale na pewno cieszy oko. Zatyczka oraz otwór dozujący także są odpowiednie i nie sprawiają żadnych problemów w codziennym użytkowaniu. 
Nie wyczuwam w nim nuty zapachowej, nie znajdujemy jej także w składzie. Jego cena to około 8-9 zł, a dostępny jest praktycznie w każdej drogerii. 
Wydajność mnie zadowala gdyż jest ze mną już prawie dwa miesiąca i dopiero dobiegam do końca opakowania. 
Tutaj zakończę wszelkie przyjemności. Produktu tego nigdy nie nazwałabym płynem micelarnym do demakijażu. Jest raczej tonikiem o słabej, jakości.
Oczyszcza twarz jedynie połowicznie, pozostawiając nadal mnóstwo resztek makijażu. Demakijaż oczu to wręcz katorga, ponieważ nie dość, że czekamy wieczność, aby chociaż rozpuścił tusz to jeszcze podrażniał mi moje biedne, wrażliwe oczy.
Stosując go, jako tonik także pozostawia jeszcze resztki zanieczyszczeń na twarzy.
Nie tłuści skóry twarzy, nie pozostawia na niej żadnego filmu, ale delikatne wrażenie ściągnięcia i suchości. Mimo tego nie podrażnił mojej skóry, nie wyrządził jej na szczęście żadnej krzywdy. 


Bardzo duży zawód i pewnie, dlatego tak długo ze mną jest. Wykończę go, ale nigdy więcej nie powrócę. 

36 komentarzy:

  1. U mnie sprawdzał się całkiem ok, ale niestety szczypał w oczy ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. oo szok, ja też mam wrażliwe oczy więc będę go omijać, nie mam zbyt wiele cierpliwości przy demakijażu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię zrobić to szybko, a to nie radzi sobie w ogóle.

      Usuń
  3. Moja teściowa go uwielbia, sama myślałam o zakupie, a teraz widzę, że nie warto :(

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy go nie uzywalam i raczej nie kupie ze względu ze podraznia oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdza ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy produkt ma potencjał, ale nie zawsze zostaje on wykorzystany - tak jest w tym przypadku.

      Usuń
  6. Miałam go, ale bardzo szybko oddałam. w ogole mi nie służył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak mi, z tym że ja staram się zużyć do końca każdy zakupiony produkt.

      Usuń
  7. Szkoda że to taki bubel, może wersja z liśćmi zielonej oliwki jest lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może. Spróbuję ją wypróbować w przyszłości i tym razem nie pomylę opakowań.

      Usuń
  8. oliwka w kosmetykach do twarzy mnie nie przekonuje jakoś..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się sprawdzać, ale nie w tym przypadku.

      Usuń
  9. Czyli nie dla mnie. :)
    http://pasje-marzenia-plany-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. skoro nie polecasz, to raczej nie kupię ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dla mnie skoro szczypie w oczy :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam go, lecz jak wszystkie inne płyny micelarne szczypały, co było bardzo złe dla mojej mieszanej skóry. Słyszałaś coś może o rękawicy Glov? Widziałam, że ma bardzo dobre opinie i zastanawiam się czy jej nie kupić, bo póki co nie mam niczego naprawdę dobrego do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  13. Do tego płynu na pewno nie powrócę.
    Rękawice GLOV nadal posiadam i używam, bardzo ją lubię i cenię. Standardowej wersji i podróżnej recenzję są na blogu, poszukaj w archiwum. :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.