Lily Lolo, Mineral Bronzer (Mineralny bronzer) - Waikiki

Bronzer to jeden z tych produktów, bez których obecnie nie widzę swojego makijażu. Zazwyczaj stosowałam go oczywiście, co konturowania twarzy, ale dzisiejszy bohater sprawił, że w końcu dowiedziałam się, co to znaczy opalać się bronzerem. O tym w dzisiejszej decyzji. 


Opis:
Przepiękny, jasny bronzer z mieniącymi się na złoto drobinkami. Wprost stworzony dla osób o jasnej i średnio-jasnej karnacji. Daje efekt naturalnej, złotej opalenizny. Dzięki Waikiki nie tylko uzyskasz efekt opalonej cery, ale również wymodelujesz rysy twarzy. Nasz mineralny bronzer sprawi, że będziesz mogła cieszyć się piękną opalenizną przez cały rok. Teraz nawet w środku zimy będziesz w stanie przywołać wspomnienie upalnego lata.

  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów
  • bezzapachowy
  • efekt złocistej opalenizny
  • delikatny dla skóry, może być stosowany na całym ciele
  • jedwabiście gładka konsystencja
  • daje subtelne wykończenie; bardziej intensywny efekt można uzyskać nakładając kilka warstw
  • 100% naturalny
  • może być używany przez wegetarian i wegan
Skład:
Mika, Tlenki Żelaza, Dwutlenek Tytanu



O tym jak rozpoznać typowy produkt mineralny już pisałam a to jest jeden z nich. Coś fantastycznego dla alergików, wrażliwców i osób zwracających uwagę na naturalność używanych kosmetyków.
Matowe, plastikowe opakowanie, typowe dla produktów Lily Lolo zawiera w sobie 8 gram bronzera, który kosztuje dokładnie 72,90 - dostępny do zakupienia tu
Zastanawiam się czy kiedykolwiek uda mi się wykończyć ten produkt, gdyż trzeba go stosować w niewielkich ilościach, stopniując efekt aż do zadowolenia, ale praktycznie jakby nie ubywało nic z opakowania.



Waikiki to jaśniutki bronzer wpadający z tony ,,biszkoptowe" opalizujący na piękny złocisty kolor. Jest idealnym produktem dla osób posiadających bardzo jasną karnację. Nałożony pod kości policzkowe czy na inne partie twarzy daje skórze piękny zdrowy blask, podkreślając również opaleniznę. Jak już pisałam na wstępnie fantastycznie nadaje się do opalania skóry, ponieważ można stworzyć przy jego pomocy piękną, złocistą opaleniznę. Zaczęłam go stosować w tenże sposób, ponieważ jak już pierwsze promienie letniego słońca zaczęły muskać moją skórą bronzer ten do konturowania okazał się za jasny, ale oczywiście i w ten roli sprawdza się świetnie, gdyż można nim osiągnąć bardzo delikatny, naturalny efekt wypukłych kości policzkowych.
Złote drobinki zawarte w mocno zmielonym proszku na skórze dają śliczną taflę rozświetlenia, nie będąc nachalnymi czy przerysowanymi.




Jeśli tak jak ja lubicie w lato stosować make up no make up warto go także zaaplikować na załamanie powieki, dzięki czemu twarz będzie jednolicie nasycona kolorem. 
W ciągu dnia nie ciemnieje i utrzymuje się długie godziny bez mocniejszego ścierania się, czy tworzenia nieestetycznych plam. Wypróbowałam nawet jego wytrzymałość w klubach gdzie ostatnio było bardzo gorąco i pozostał w nienaruszonym stanie.
Niektórzy nie polecają nakładania tego produktu na skórę na przykład, gdy ma się niedoskonałości na policzkach, ponieważ może je podkreślać. Tak się złożyło, że miałam ostatnio mnóstwo niespodzianek również w tych okolicach, co mnie nie powstrzymało od jego stosowania i nigdy bym nie powiedziała, że wygląda to źle. Nie przesusza takich okolic, nie podkreśla także suchych skórek.  

Jestem zakochana w tym produkcie i pewnie będę stosowała go cały rok, gdyż jak wiecie jestem wielką fanką rozświetlonego makijażu. Należy do kosztownych, ale na pewno wart jest swojej ceny. 

16 komentarzy:

  1. ale przepiękny kolor :) świetny subtelny efekt daje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jest idealny do opalania skóry, uzależniłam się od niego :).

      Usuń
  2. Mam bronzer Lily Lolo ale w innej wersji i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kolor!
    Mam taki bronzerek z Earthnicity, tylko ciemniejszy :)
    Często używam go też jako cienia do powiek

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wygląda :) ja tej marki mam jedynie puder, bodajże w kolorze translucent silk. Również jest niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam od nich puder rozświetlający i jest to jeden z najciekawszych produktów jakie testowała, ale więcej w recenzji :).

      Usuń
  5. Pięknie wygląda na buzi :) Nie miałam nic tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bym chciała mieć podkład mineralny z tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadam i bardzo polecam :). Moje odkrycie roku.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.