Ziaja, Anty-perspirant `Bloker`

08:30
Antyperspirant to jeden z podstawowych kosmetyków, który powinien się znaleźć zarówno w kolekcji kobiety jak i mężczyzny. Sama nie mam wielkiego problemu z poceniem, ale postanowiłam wypróbować bloker, który polecany jest przede wszystkim osobom niemogącym sobie poradzić z poceniem przy pomocy tradycyjnych antyperspirantów. 


Opis:
Regulator pocenia - działanie blokujące: skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości.
Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Bez zapachu. Nie pozostawia śladów na ubraniu.
Sposób użycia: używać przez 2 - 3 dni na noc, na czystą i suchą skórę pod pachami. Następnie stosować 1 - 2 razy w tygodniu. Nie należy aplikować preparatu powtórnie rano. Nie stosować na skórę podrażnioną i po depilacji.
Przebadany dermatologicznie w Klinice Dermatologicznej w Białymstoku pod kątem ewentualnego działania toksyczno-drażniącego.

Regulatory pocenia, jak ten przedstawiony powinno stosować się od dwóch do trzech razy w tygodniu, a w przypadku, gdy ten proces się już unormuje od jednego do dwóch. W przeciwieństwie do antyperspirantów, które stosuje się rankiem na oczyszczoną i suchą skórę pod pachami, te należy aplikować na noc. Nigdy, napiszę to jeszcze raz nigdy, nie nakładać na podrażnioną skórę na przykład po depilacji, ponieważ narażamy się na wystąpienie mocnego podrażnienia. 


Sporą pojemność, czyli 60 ml można zakupić w większości drogerii w cenie 6-8 zł. Opakowanie o minimalistycznej szacie graficznej nie sprawia problemów, a kuleczka aplikująca się nie zacina, nabierając odpowiednią ilość produktu.
Przezroczysty płyn, który aplikujemy na dziwny chemiczno-słodki zapach, który może przeszkadzać, ale nigdy nie zauważyła, aby był mocno wyczuwalny w ciągu dnia.
Jest ze mną od lutego i stosuję go zgodnie z poleceniami producenta, a zużyłam może 1/3 opakowania, więc pozostanie ze mną jeszcze na długi czas.
Od razu po zastosowaniu zauważyłam efekty. Rzeczywiście pachy były suche i nie pojawił się również żaden nieprzyjemny zapach. Efekt ten utrzymywał się na tyle długo, że mogłam produkt stosować jak producent nakazał, nawet 1-2 w tygodniu. Nie ucierpiały również moje ubrania poprzez białe czy żółte plamy.
Po zaaplikowaniu długo pozostaje wilgotny, trzeba odczekać sporą ilość czasu, aby zupełnie wysechł.
Przestałam go stosować. Dlaczego? Wywoływał u mnie straszliwe podrażnienia oraz tak mocne uczucie pieczenia, które trwało godzinami, aż musiałam zacząć go zmywać. Dodam, że nigdy nie zastosowałam go po depilacji. 

Dla własnego dobra stoi na półce i czeka. Chyba kupie zwykły antyperspirant. Szkoda. 

24 komentarze:

  1. Oj mnie ten antyperspirant strasznie uczulił :/

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też się zupełnie nie sprawdził, skóra po nim mnie paliła i swędziała przez 3 dni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że wiele osób jest przeciwna stosowaniu blokerów, ja jednak uwielbiam, stosuję od 3 lat - cudo. Ale u mnie nie wywołuje żadnych podrażnień na szczęście, nawet jak się zapomnę i zastosuję na skórę po depilacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wolę wersję meską nie pachnie an skórze i nie podrażnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam trochę inną wersję tego z Ziaji i nie widziałam zbytnio efektów, ale wczoraj kupiłam właśnie jego ;) Zobaczę, czy będą podrażnienia :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda... Miałam, ale mnie nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosuję tradycyjne antyperspiranty i u mnie się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie słyszałam, że blokery nie są zbyt dobre dla skóry. Uczelenie to potwierdza. Ja nie mam problemó z polecniem się więc wybieram delikatniejszą ochronę.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie nie podrażniał ale niestety tak pół na pół działał :/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.