Tatuaż z henny - co i jak?

08:30
Odkąd pamiętam chciałam mieć tatuaż permanentny. Raz już się do niego nawet przymierzałam, ale wyszło jak wyszło, w dodatku jest to bolesny i bardzo kosztowny zabieg. Dlatego też zaczęłam się interesować czymś tymczasowym i tak znalazłam w Toruniu bardzo utalentowaną Anetę, która wykonuje przepiękne tatuaże z henny i zgodziła się wykonać takie cudo u mnie. Postanowiłam się tym samym podzielić z Wami swoimi doświadczeniami i podstawami, począwszy od wykonanie po pielęgnacje takiego tymczasowego cudeńka. 


Henna od tysięcy lat używana jest do zdobienia ciała czy farbowania włosów. Jest naturalnym barwnikiem, który nałożony na skórę barwi naskórek i pozostanie na nim, aż do momentu naturalnego złuszczenia. Nie jest to zabieg bolesny, ponieważ skóry nie nakłuwamy, lecz po niej malujemy.
W zależności od tego, po której części ciała malujemy, tatuaż będzie miał inny kolor i jego trwałość także będzie różna. Ja wybrałam rękę, więc miejsce gdzie skóra jest gruba. Tatuaż będzie, więc brązowy i powinien utrzymać się do dwóch tygodni. 


Zabieg nie trwa długo, ale jest zależny od wielkości i skomplikowania wzoru. Mimo to przyjemnie się to ogląda, jak na naszym ciele pojawią się przecudne kształty.
Aneta przyjechała do mnie z całym potrzebnym sprzętem. Wszystko wykonywała za pomocą rożka, który wypełniony był oczywiście henną. Specyfik, którym malowała mi dłoń, jest specjalnie sprowadzany z Indii i przygotowany na podstawie wywaru z cytryny, skórki z cytryny, cukru trzcinowego, czarnej herbaty, goździków oraz olejkiem drzewa herbacianego. Składniki te można wyczuć potem na swojej dłoni, gdyż tatuaż wydziela specyficzny zapach. Wszystko trwało jakieś 30-45 minut, a też bardzo miło nam się rozmawiało, więc nawet nie zauważyłam, kiedy cały ten czas minął. 


Po wykonaniu tatuażu wszystko należy przemyć wywarem z cytryny i cukru, dzięki czemu jest on trwalszy, a sama henna uwielbia ciepło oraz wilgoć, więc lepiej dzięki temu przenika do naskórka. Można wyczuć również delikatnie ściągniecie na skórze, gdy tworzy się na niej specyficzna skorupka, która pozostać tam jak najdłużej. Swój tatuaż przemywałam wspomnianym roztworem kilkanaście razy, po czym normalnie położyłam się spać. Aneta wspomniała mi także, że można tatuaż owinąć folią spożywczą dla lepszego efektu, czego sama nie uczyniła, ponieważ akurat był deficyt tego w domu. Nic nie zostało w tym czasie ubrudzone. 


Następnego ranka powstałą skorupkę można powoli zdrapywać lub zacznie odpadać sama, ukazując pofarbowany naskórek, jednakże nie powinno się tego zmywać wodą. Od tego momentu zaczyna się proces utleniania tatuażu od jasnopomarańczowego do ciemnobrązowego, co trwa do 48 godzin.
Jak o każdy tatuaż należy o niego odpowiednio dbać nawilżając odpowiednio skórę. 

Dzisiaj widzicie efekty w czasie jak i od razu po wykonaniu tatuażu. Kolejny post napiszę po tygodniu i opiszę Wam wrażenia. 
Jeśli mieszkacie w Toruniu, ale nie tylko bardzo polecam wam Anetę, gdyż niewiele osób w naszym kraju zajmuje się tą przepiękną sztuką. Zainteresowanych zapraszam na portale Anety: 
facebook - klik 
instagram - klik 
strona - klik
e-mail - henna@eleftheria.pl


29 komentarzy:

  1. ale pięknie :) mi się podobają wszelakie wzory i w ogóle tatuaże, więc jeśli tylko odłożę większą sumę, to wydziaram sobie coś dosyć sporego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także uwielbiam, choć planuję sobie wytatuować sobie coś małego ale znaczącego dla mnie :).

      Usuń
  2. Wygląda świetnie, ja tydzień temu po raz drugi wytatuowałam sobie nogę, na stałe oczywiście ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ekstra to wygląda! sama bym sobie taki zrobiła

    OdpowiedzUsuń
  4. My robiłyśmy sobie tatuaże henną sklepową i pamiętam, że koleżanki mi zrobiły na lędźwiach pseudotribala, w sumie ładny ale szybko mi się znudził i wiedziałam, że tatuaże nie są dla mnie ;) Innym razem zrobiłam sobie Puchatka nad morzem na łopatce - też zniknął po kilkunastu dniach :)


    Ten Twój wygląda meeega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henna sklepowa nie powinna być stosowana do takich zabiegów.

      Usuń
  5. Oryginalnie :) Fajna alternatywna dla "normalnego" tatuażu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na post. Rzeczowy i przydatny. Jeszcze nie widziałam aby jakaś blogerka sięgnęła po ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo lubię takie niekonwencjonalne metody :).

      Usuń
  7. Ślicznie to wygląda - te tatuaże kojarzą mi się z tajemniczością, a jednocześnie są takie... zadziorne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. brawo dla utalentowanych osób! piękny i skrupulatny wzór :) troszkę czasochłonny cały zabieg od tworzenia d utlenienia ale w sumie lepsze niż igła w ciele :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.