Laboratorium Pilomax, Regeneracja, Maska do włosów jasnych

08:30
Ta recenzja powinna pojawić się już jakiś czas temu, ale mam małe opóźnienie. Najważniejsze jednakże jest i tym samym zakończymy recenzowanie produktów marki Laboratorium Pilomax, które otrzymałam w ramach współpracy. 


Opis: 
Maska z olejkami eterycznymi, intensywnie regeneruje włosy farbowane. Jej niezwykle skuteczne działanie, wynika z zawartości keratyny, ekstraktów ze skrzypu polnego i henny. Maska zawiera ekstrakt rumianu rzymskiego, nadający włosom świetliste refleksy. Maski pozbawione są parabenów, SLS i SLES.  

Jak zapewne pamiętacie ja otrzymałam miniaturki, ta ma 70 ml, ale oczywiście dostępna jest także wersja pełnowymiarowa, która zawiera 200 ml za cenę około 32 zł.
Nie będę się rozpisywała już na temat opakowania, gdyż jest ono takie samo jak pozostałe, więc odsyłam do innych recenzji z tej serii. Napiszę jednak, że jest bardzo przyjemne a i na podróże się nadaje.
Maska ma żelowo-kremową, bardzo gęstą konsystencję, dzięki czemu szybko się nakłada i nie spływa. Może jedynie sprawiać delikatne problemy przy spłukiwaniu, wystarczy jedynie skupić się na dokładnych wypłukaniu wszystkiego. Jej konsystencja wpływa pozytywnie na wydajność tego produktu i sprawia, że nie trzeba go nakładać w dużych ilościach, co oznacza dłuższe pozostawanie na łazienkowej półce. Posiada również specyficzny zapach, który może się nie podobać, aczkolwiek nie czuć go w czasie noszenia maski i nie przenosi się na włosy.



Moje włosy są wiecznie suche i wymagają regularnego nawilżania. Ta maska nie tylko sprawiła, ze moje kłaczki były bardzo miękkie, sypkie, delikatne, ale również jakby odciążone od wszystkich zanieczyszczeń, ponieważ nakładałam ją także na skórę głowy. Mały minusik za brak ułatwiania przy rozczesywaniu. Dzięki niej moje włosy się nie puszyły, a układały w delikatnie skręcone pukle a cala fryzura błyszczała zdrowym blaskiem.
Kolor, czyli rozjaśnienie, które sobie zafundowałam nadal jest pięknie widoczne, a jak już pojawią się u mnie loki to efekt jest fenomenalny.
Polubiła się z moją skórą głowy, która ostatnimi czasy była chyba na mnie obrażona, ale jest już lepiej, a produkt ten nie pogarszał tamtego stanu. 
Jej regeneracyjne właściwości zauważyłam po końcówkach, ponieważ zaczęły się się mniej rozdwajać i nie były jak siano. Teraz to mam włosy długie jak nigdy, choć wiem, że podcięcie ich będzie konieczne. 

U mnie sprawdziła się świetnie. Polecam!


Miałyście? Jakie wrażenia? 

10 komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.