Ziaja, De-makijaż, Nawilżający płyn do demakijażu oczu

08:30
Skoro już jeden produkt do demakijażu oczu z Ziaji mnie zachwycił (mowa o dwufazowym płynie z serii Liście Zielonej Oliwki), to wiadomym jest że ja będę brnęła dalej i szukała kolejnych perełek. Tym razem trafił do mnie po prostu płyn z przymiotnikiem ,,nawilżający". Czy rzeczywiście? 


Opis:
Skutecznie i delikatnie usuwa makijaż. 
Wiąże wodę oraz trwale nawilża naskórek. 
Zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry wokół oczu. 
Formuła ultranawilżanie zapobiega transepidermalnej utracie wody ze skóry (TEWL), 
wykazuje wysoką skuteczność nawilżenia skóry i łagodzenia podrażnień. Bezzapachowy, przebadany oftamologicznie. Może być stosowany u osób noszących szkła kontaktowe. 

Skład:
Aqua (Water), Propylene Glycol, Glycerin, PEG-40 Glyceryl Cocoate, Sodium Coceth Sulfate, Panthenol, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Sodium Hydroxide.

Jak możecie zauważyć na zdjęciu swoją 120 ml buteleczkę zakupiłam w cenie 4,99 na promocji w Super-Pharm, ale można ją znaleźć praktycznie w każdej drogerii, a koszt potrafi się wahać.
Plastikowe opakowanie, mimo że zabarwione na niebieski kolor, jest przezroczyste, dzięki czemu widać ile płynu pozostało w środku. Jego wielkość czyni ten produkt bardzo poręcznym, gdyż można go bez problemu gdzieś ze sobą zabrać. Otwór dozujący aplikuje na wacik odpowiednią ilość produktu, którą też można swobodnie kontrolować.
Jestem zaskoczona wydajnością, ponieważ zaczęłam go stosować pod koniec lutego i przez ten czas zużyłam tylko połowę opakowania, a spodziewałam się, że będzie już leżał w torbie na projekt denko.



O konsystencji chyba nie muszę się rozpisywać skoro jest to płyn, aczkolwiek dodam, że nie posiada zapachu. 
Stosowałam go tylko do demakijażu oczu i ewentualnie ich okolic. Potrafi bezproblemowo zmyć bardzo podstawowy makijaż jak kredki czy cienie, jednakże słabiej radzi sobie z produktami kremowymi, tuszami do rzęs czy eyelinerami. Można przy jego pomocy usunąć makijaż całkowicie, ale trzeba poświęcić na to więcej czasu oraz cierpliwości, co łączy się również z pocieraniem. Nie poradzi sobie w makijażem wodoodpornym, na to nie ma, co liczyć. Wielkim plusem jest fakt, że nie powoduje pieczenia oczu, jak również ich nie podrażnia. Jest bezpieczny dla osób, które noszą soczewki.
A co z tym nawilżeniem? Na pewno nie przesusza okolicy oczu, ale również jej nie nawilża i nie będzie tego robił. Nie pozostawia na skórze po zmywaniu tłustej warstwy czy innego filmu. 

Średniaczek, który nie robi żadnej krzywdy i też nie męczy za bardzo, jeśli nie stosuje się bardzo mocnego makijażu. Zużyję go i pewnie nigdy więcej nie powrócę, gdyż szukamy najlepszego produktu. 

33 komentarze:

  1. Ja tam go sobie bardzo chwale ;) jeden w moich ulubieńców jeśli chodzi o demakijaż oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że jest zły ale mam większe oczekiwania.

      Usuń
  2. A u mnie się nie sprawdził ;/ podrażniał oczy i słabo zmywał.

    OdpowiedzUsuń
  3. swojego czasu używałam go bardzo długo, ale teraz jestem wierna płynowi micelarnemu z biedronki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie dwie zalety posiada, zmywa lekki makijaż i nie podrażnia oczu dla mnie to ważna sprawa. Do szczęścia brakuje mu jedynie nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie był, jak i u Ciebie, średniakiem. Próbowałaś dwufazowej Delii? - jest całkiem niezła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uu, chociaż nie maluję się mocno, to oczekuję od płynu do demakijażu kompletnego "wyczyszczenia" :D. Dlatego nie wiem, czy sięgnęłabym po niego; p

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję dwufazową i jest fenomenalna, wychwalany przez wszystkich Garnier może się przy niej schować...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie przepadam za takimi płynami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie tragedia, strasznie dużo mi go schodziło żeby zmyć make up :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś używałam płynów do demakijażu z Ziaji, ale już dawno tego nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że ten jest do kitu, dlatego nie kupowałam :P Wypróbuj koniecznie dwufazowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tej wersji nie miałam, ale nie jestem fanką płynów Ziaji, więc raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie dużo czytałam, że to jest taki średniaczek, ale mam koleżankę która go uwielbia :) Fajnie, że zmywa podstawowy makijaż - mimo to ja wole micele :)
    Obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię ten niebieski również, ale wersję dwufazową. Chociaż zielony (liście oliwki) jest zdecydowanie najlepszy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. mam go w zapasach, użyłam kilka razy i odstawiłam i coś opornie mi idzie pozbycie się go..

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam kiedyś ale się rozstaliśmy....bez żalu :) myślę natomiast intensywnie nad tą wersją z serii "liście zielonej oliwki"

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba bym się na niego nie skusiła. Zazwyczaj mam mocny makijaż oczu, więc to zmywanie zajęłoby mi trochę czasu.. Ale noszę soczewki, więc tutaj ma plus :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś miałam ten płyn, ale nie zużyłam nawet połowy i go wyrzuciłam właśnie dlatego, że nie chciał usuwać tuszu (a nie mam cierpliwości, aby bawić się długo zmywając make-up)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sprawdza się przy delikatnym makijażu :) Plusem w moim przypadku jest to, że nie podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś ten płyn i spisywał się nawet dobrze, moze kiedyś jeszcze do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Długo używałam dwufazowego płynu z tej serii, ale przestałam bo musiałam długo się namęczyć zanim coś zmył... ;) Dlatego dla mnie dfufazowy nie jest zbyt wydajny ;) Do tego nie lubię tłustej warstwy którą zostawia :( Fajnie, że ten nawilązajacy tego nie robi :) Faktycznie, jest fajnie poręczny, więc biorę go na wyjazdy ;)
    Teraz używam micela z Garniera, różowego, to mój ulubieniec :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.