Muzycznie na początek wiosny

08:30
Do tej pory nie udało mi się zainwestować w dobre słuchawki, ale to tylko dlatego, że miałam inne, poważniejsze wydatki np. związane z połowinkami. Mimo to muzyka nadal rozbrzmiewa w głośniach, mojego coraz bardziej rozklekotanego laptopa, chociaż studia zaczynają zapełniać mi cały czas wolny. 


1.Fall Out Boy - ,,American Beauty/American Psycho" 



Zespół wraz ze swoją muzyką zyskał miano muzyki dla małolatów, głównie dziewczyn. W sumie mogłabym się z tym zgodzić, jednakże mój ostatni nastrój potrzebował ich najnowszej płyty, która od samego początku jest nośna, melodyjna, rytmiczna, a stylistyczne elektryczna z domieszką dobrego szarpania gitary. 

2. Jessie Ware - ,,Tough Love" 



Nie byłam fanką pierwszej płyty tej wokalistki i jej interpretacji soulowego brzmienia, jednakże drugi krążek podbił moje serce swoim wypolerowanym brzmieniem. Na nim Jessie Ware sięga po praktycznie klasyczy soul, który czasami może podpadać pod inne znane piosenki, ale mimo wszystko szybko nie da się tej płyty zapomnieć. 

Zawsze proponowałam Wam trzy krążki, ale na początek wiosny przedstawiam tylko dwa. ;) 

9 komentarzy:

  1. Drugą piosenkę znam i bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm czy to będzie dziwne, jeśli przyznam, że nie znam? ;) Fajna seria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie to nie będzie dziwne :D. Większość komentarzy pod tymi postami to ,,nie znam" :D.

      Usuń
  3. 2 pozycję znam, aczkolwiek nazwa fall out boy nie jest mo obcą nazwą

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam żadnej, muszę przesłuchać :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.