Lovely, Gold Highlighter, rozświetlacz do twarzy

08:30
Jak zapewne większość z Was pamięta, wielokrotnie pisałam o tym, że chcę zakupić słynną Mary-Lou od marki theBalm. Moje wielkie plany rozsypały się na milion kawałeczków i teraz też wiem, iż mój budżet na taki zakup mi nie pozwoli. Wielkim ratunkiem stał się dla mnie filmik Red Lipstic Monster o zamiennikach, gdzie zobaczyłam dzisiejszego bohatera. Zaznaczę jeszcze, że nie pojawił się w nowościach, ponieważ zakupu dokonałam pod koniec marca a do kwietniowego postu bym po prostu nie wytrzymała. 


Gold Hightlighter o pojemności 2g kosztuje tylko 8,99! Powinien być dostępny w każdej szafie marki Lovely, czyli w każdym Rossmannie, jednakże zauważyłam, że z tą kwestią bywa różnie. Zanim upolowałam swój egzemplarz musiałam zwiedzić cztery takie drogerie. Nie zawsze nawet znajduje się na nie miejsce w szafach.
Opakowanie mimo dość przyjaznej prezentacji wizualnej nie jest najwyższych lotów. Po tej cenie nie można się jednak spodziewać czegoś wielce ekstrawaganckiego. Troszkę może denerwować sposób otwierania/zamykania, gdyż trzeba przekręcać nakrętkę. Trzeba uważać, aby nie spotkało go przypadkowe spotkanie z podłogą.


Rozświetlacz o pięknym grawerze u góry jest bardzo mięciutki. Wystarczy dosłownie dotknąć wierzchu delikatnie pędzlem, a następnie najlepiej jeszcze strzepać nadmiar dla pewności. Idealnie zmielony, nie ma w sobie żadnych wielkich drobin brokatu.
Jest to, jak wskazuje producent, rozświetlacz o ciepłym odcieniu. Na szczęście większość Polek raczej posiada karnacje w tym tonie, więc powinnyśmy być zadowolone. Daje piękną złoto-szapańską taflę na policzkach. Żałuję, że mój aparat nie będzie w stanie aż tak tego pokazać.


Nadaje się także, jako cień do powiek, do wszystkich miejsc, jakie chcemy uwydatnić poprzez odpowiednie rozświetlenie.
Naniesiony rano utrzymuje się w tym samym miejscu przez cały dzień. Dosłownie w nienaruszonym stanie, z tym samym blaskiem. 

Przestaję marzyć o Mary-Lou, gdyż moje oczekiwania zostały spełnione i więcej mi nie potrzeba! 

39 komentarzy:

  1. wow, na dłoni wygląda super, ja mam srebrzysty rozświetlacz , zimny sleek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimny posiadam z LadyCode więc moja kolekcja jest pełna :).

      Usuń
  2. Na dłoni wygląda fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczny jest :) szukalam w Rossmannie u mnie,ale byly same srebrne

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również po filmiku Ewy powiedziałam sobie, że muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam Mary i ten wygląda niemal identycznie :) ja planuję kupić ten drugi, w bardziej chłodnej tonacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego to mój bardzo tani i świetny zamiennik. :)

      Usuń
  6. Ja również planuję go kupić -)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda naprawdę pięknie i muszę na niego zapolować na -49% :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja buzia woli różowe tony w rozświetlaczach, a póki co mam Wibo szampański, który wystarczy mi na długo, więc chyba go nie kupię. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja buzia niestety różowych tonów nie lubi.

      Usuń
  9. ale śliczny kolorek, bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny połysk, ale nie mój odcień. Aktuanie używam kremowego rozświetlacza z Essence i jestem w miarę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten złoty chciałam ale kupiłam srebrny, też jest ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny, ale mam Mary to może mi nie potrzebny :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie zastanawiam się między nim a wibo...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już się na niego nie załapałam :(

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.