Catrice, Photo Finish Liquid Foundation 18h - 010 Sand Beige - podkład idealny?

08:30
Zbyt długo zwlekałam z tą recenzją. Dlaczego? Nie mam zielonego pojęcia. Może z powodu faktu, że recenzje podkładów pisze mi się gorzej niż wszystkie inne, taka przypadłość. W końcu jednak zebrałam się w sobie i zapraszam na moje trzy grosze o Photo Finish, marki Catrice. 


Opis:
Dla doskonałego, wyglądu cery: Photo Finish Foundation Liquid 18h z Soft Focus Effect. Dzięki pigmentom odbijającym światło, sprawia, że ​​cera wygląda gładko i promiennie do 18 godzin. Bezolejowa formuła.
Dostępny w pięciu odcieniach. Wysokiej, jakości butelka matowego szkła z praktycznym dozownikiem. 

Skład:
Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, C12-15 Alkyl Benzoate, Propylene Glycol, Diisostearoyl Polyglyceryl-3 Dimer Dilinoleate, Isododecane, Polyamide-5, Caprylyl Methicone, Ethylhexyl Palmitate, Isohexadecane, Dimethicone/Vinyltrimethylsiloxysilic Ate Crosspolymer, Polymethyl Methacrylate, Hydrogenated Castor Oil, Magnesium Sulfate, Phenethyl Alcohol, Panicum Miliaceum (Millet) Seed Extract, Tocopherol, Sorbitan Oleate, Polyglyceryl-3 Beeswax, Stearoxy Dimethicone, C30-45 Alkyl Cetearyl Dimethicone Crosspolymer, Cera Alba (Beeswax), Dimethicone, Stearic Acid, Glycerin, Dipropylene Glycol, Isopropyl Myristate, Tannic Acid, Talc, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499 (Iron Oxides), Ci 77891 (Titanium Dioxide).


Długo polowałam na swój egzemplarz, ponieważ nigdzie nie mogłam dostać go stacjonarnie. Zaryzykowałam, więc i najjaśniejszy odcień w gamie, czyli 010 Sand Beige zamówiłam na stronie jednej z drogerii internetowych.
Standardowa pojemność licząca 30 ml, kosztuje około 26-27 zł. 
Stosując go od grudnia, nieprzerwanie i praktycznie codziennie w kwietniu w opakowaniu pozostała 1/3.



Podkład został zamknięty w ciężkim, ale solidnym i ładnie wyglądającym szklanym opakowaniu, przez które widać ile produktu pozostało w środku. Wyposażone zostało także w praktyczną i higieniczną pompkę, która jak wiadomo ułatwia wiele rzeczy.
Podkład posiada bardzo intensywny, w moim mniemaniu kwiatowy zapach, który nie wszystkim może odpowiadać. Mi jak najbardziej się spodobał i lubię, gdy czuć go w czasie aplikacji na twarz.
Najjaśniejszy odcień, czyli wspomniany Sand Beige nie będzie odpowiadał totalnym bladziochom. Wydaje się być dość ciemny, z beżowo-żółtymi tonami, aczkolwiek pięknie stapia się z moim kolorem skóry i nigdy nie zauważyłam, aby oksydował.




Bardzo gęsta, jakby musowa konsystencja podkładu dobrze nakłada się na twarz, nie tworząc efektu maski. Ma bardzo naturalne wykończenie, przede wszystkim nie matowe, ale delikatnie święcące, bo co, jak co ale jest to podkład rozświetlający. Nie posiada on w sobie żadnych drobinek, a po przypudrowaniu nigdy nie będzie wyglądał na zupełnie matowy, zawsze będzie można zauważyć jego właściwości odbijające światło. Ze względu na konsystencje nie trzeba nakładać go w dużych ilościach, dzięki temu jest tak wydajny, mimo tego także jest leciutki i nie czuć go na twarzy.




Ocena kwestii krycia jest często indywidualną sprawą, gdyż zależy od stanu naszej cery. Przy swojej, z tymczasowymi niespodziankami mogę określić krycie, jako średnie w kierunku do mocnego, gdyż cieniutka, druga warstwa w miejscach, które tego wymagają, zapewnia mi całkowite zatuszowanie. Czasami mieszam go z kamuflażem z tej samej firmy i także można osiągnąć zadowalające efekty.
Podkład delikatnie nawilża skórę i nie podkreśla suchych placków, a cera wygląda naprawdę pięknie.
Z 18 godzinną trwałością producent przesadził, bo na pewno tylko nie wytrzyma, aczkolwiek u mnie spokojnie przez  10 godzin pozostał praktycznie w nienaruszonym stanie. Nie spływa, nie pozostawia plam, nie waży się.
Moja cera bardzo się z nim polubiła. Nigdy jej nie zapychał i nie spowodował nieprzyjemnych konsekwencji.
Niektórych może denerwować tłusta warstewka, jaką pozostawia, mimo że jest to produkt beztłuszczowy. Odpowiedzialny jest za to wosk pszczeli, który znajduje się w składzie i ma przede wszystkim za zadanie chronić naszą skórę przez czynnikami zewnętrznymi, jest także substancją, która nie zapycha. 

Czy jest to podkład idealny? Dla mnie TAK! 

24 komentarze:

  1. Coraz bardziej zaprzyjaźniam się z tą firmą, bo mają super produktu w dobrych cenach. :) Podkład akurat kupiłam z Bourjois na promocji w Rossmannie, więc póki co nie spróbuję Catrice, ale w przyszłości - kto wie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam ten podkład Matujący z Catrice, ale tego jeszcze nie ;) ciekawe czy na mojje buzi by się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie matujące się nie sprawdzają, ale ten jest idealny.

      Usuń
  3. fajnie ze Ci pasuje ja teraz używam podkładów minerlanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie i na minerały kiedyś przyjdzie czas.

      Usuń
  4. Nie mogłaś go znaleźć stacjonarnie, bo został wycofany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam nie mam wymagań co do podkładów ;) Jeszcze na żadnym się nie zawiodłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ich podkład All Mate Plus i jestem zadowolona tego nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  7. ja z Catrice chciałabym wypróbować All matte, ale niestety nie mogę go dorwać u siebie..

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam płynnych podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze żadnego podkładu z Catrice, ale chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go jeszcze, ale ciekawi mnie on.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie zwracalam uwagi na podkłady czy pudry Catrice. Ale jednak widać warto.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie niestety podkłady Catrice są za ciemne ;/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.