Ostatnio słuchałam

08:30
Jestem jedną z tym, która lubi nosić muzykę ze sobą wszędzie, bo to ona potrafi w przeciągu chwili poprawić mi humor a nawet zmotywować do efektywniejszego działania. Dlatego też tworzenie tych postów sprawia mi wielką przyjemność, gdyż nawet jeśli nie przesłuchacie tego co polecam, ale znajdzie się jeden wyjątek i odnajdzie w przesłuchanym materiale coś dla siebie, a co więcej samego siebie to stanie się to dla mnie sukcesem. 


1. Skubas - ,,Brzask" 


Wielu recenzentów twierdzi, że krążek ten nie jest rewolucją w doboku tego artysty, ale mnie jako odbiory mało to obchodzi. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego że Skubas znów przedstawił mocne granie z grunge'owym zacięciem, a ja w piosence ,,Nie mam dla Ciebie miłości" znalazłam siebie. 

2. Gov't Mule featuring John Scofield - ,,Sco-Mule"


Dla fanów jazz-blues-rock ten krążek zawierający jedynie instrumentalne, chwytające za serce utworzy będzie żyłą złota. Miłośnicy ,,żywego" grania na żywo będą zachwyceni. 

3. Pharrel Williams - ,,G I R L" 


Po moich propozycjach można odnieść wrażenie jest jestem strasznie zamknięta na ulubiony gatunek muzyki, więc aby to przełamać wrzucam tą płytę. Pharrel Williams udowodnił już nie raz że jest niezwykle utalentowanych twórcą ,,czarnej" muzyki młodego pokolenia, a ten album jest tego kolejnym przykładem. Przebój ,,Happy" podbijał wszystkie możliwe listy przebojów, a mnie nie raz zdarza się przy tej płycie potańczyć w pokoju. 

10 komentarzy:

  1. Oo ja uwielbiam czesc z tych piosenek! Sa genialne haha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tylko ostatnia. Obecnie maltretuje tabba i sound and grace- dach

    OdpowiedzUsuń
  3. podobają mi się piosenki Pharella Williamsa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę kilka rzeczy, które i mnie by się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnej z nich nie znam, ale chętnie przesłucham :)

    OdpowiedzUsuń
  6. P. Williams zawsze nastraja mnie pozytywnie - cokolwiek by to nie było ^^ To chyba dzięki fenomenowi "Happy" :)
    Ja ostatnio podczas pracy zasłuchuję się w Chopina :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy bym sie nie spodziewala recenzji Sco-Mule na blogu kosmetycznym. Pozdrawiam i gratuluje swietnego gustu!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.