Life - Skoncentrowana odżywka do paznokci 10w1

08:30
Nasze wymagania, co do pielęgnacji czy zdobień naszych paznokci wrosły ogromnie przez ostatnie lata. Nie tylko, dlatego, że mamy coraz mniej czasu i cenimy sobie trwałość wykonanego samodzielnie manicuru, ale też, dlatego że pojawiają się coraz to nowe sposoby, aby delikatnie naturę ,,oszukiwać" począwszy od sztucznych paznokci.
Jeśli czytanie bloga od samego początku to wiecie, że jestem wielką fanką odżywki marki Eveline 8w1, która gościła w moich zapasach zawsze i uratowała moje paznokcie. Gdy ostatnio skończyło mi się kolejne opakowanie to tradycyjnie wybrałam się po nowe, lecz w Super-Pharmie, do którego trafiłam akurat go nie było. Podjęłam wówczas decyzję niebezpieczną - kupiłam inną odżywkę i wielce żałuję. 


Pani ekspedientka wówczas mnie obsługująca poleciła, abym zakupiła skoncentrowaną odżywkę 10w1 marki Life. Buteleczka zawierająca 10 ml produktu kosztuje około 10-12 zł. 
Ma za rzadką konsystencję, przez przezroczyste szkło, można swobodnie dostrzec jak przelewa się w środku. Skutkiem tego wymagane jest, aby pracować z nią szybko, bo inaczej rozlewa się wręcz na paznokciu. Posiada zapach identyczny jak wszystkie inne odżywki czy nawet lakiery do paznokci.
Pędzelek wykonany z syntetycznego tworzywa jest odrobinę za twardy, przez co za mało elastyczny i bywa, że bardzo źle się nim maluje. 
Po aplikacji wysycha dość szybko, co jest plusem, chyba jedynym. Nie nadaje paznokciom żadnego koloru, gdyż jest całkowicie przezroczysta, jedynie można zauważyć większy blask, jak przy wszystkich produktach tego typu.
Jeśli szukacie produktu, który wybieli wasze paznokcie to w tym wypadku go nie otrzymacie. Co więcej, po aplikacji jej po raz pierwszy, jak już chciałam zmienić kolor zauważyłam, że każda moja płytka zrobiła się przeraźliwie żółta!
Zamiast przedłużać trwałość nałożonego później lakieru to go osłabia do granic możliwości. Dosłownie po jednym dniu wszystkie warstwy zaczynają pękać, po czym samoczynnie odpadać i to płatami. 
Czy dba o paznokcie? NIE! W strasznie krótkim czasie moje paznokcie stały się bardzo miękkie, zaczęły pękać w różnych miejscach i jak pewnie się domyślicie muszę teraz bardzo uważać, bo i tak ścięłam je najbardziej jak mogłam. Nie pokażę wam tego na zdjęciach, bo po prostu mi wstyd, ale odżywka wywołała u mnie jakieś dziwne plamki, po prostu paznokcie wyglądają na chore oraz bardzo osłabione. 

Jedna wielka tragedia! Nie polecam Wam tego produktu! Ja idę kupić swoją ukochaną 8w1 z Eveline i będę ratowała, co mogę! 

26 komentarzy:

  1. Tej nie znam. 8w1 mi srednio pasuje, moim hitem jest odżywka z Bell:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam że Bell ma odżywki do paznokci :D.

      Usuń
  2. Mi taką masakrę wyrządziła właśnie 8 w 1, w pewnym momencie to już czekałam aż mi paznokcie odpadną tak źle było po niej:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa z nią i tak, dla mnie okazała się wybawieniem.

      Usuń
  3. u mnie Eveline świetnie się sprawdza więc przy niej zostaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam odżywek już wiele miesięcy, ponieważ nie zachodzi taka potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie stosuję takich lakierów. Staram się sama pielęgnować paznokci bez użycia odżywki ;]

    Zapraszam: http://wikis-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bez użycia odżywki niestety nic nie wychodziło.

      Usuń
  6. miałam to samo z tą odzywką, dodatkowo po jakimś czasie (krótkim z resztą) odżywka zrobiła się żółta

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię odżywki z Eveline do paznokci ;) lub olejek rycynowy i oliwa z oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie króluje Eveline i nie szukam nawet niczego innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też nie będę szukała nic innego. :D

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.