Dove, Beauty Cream Bar - cudo zaklęte w kostce!

08:30
Całkiem niedawno mogliście przeczytać o żelu do oczyszczania marki Ziaja, który wysuszył moją biedną cerę do granic możliwości. Musiałam szybko zacząć ratować skórę twarzy, tylko problem polegał na tym, że nie wiedziałam jak to uczynić, a kremy nawilżające dawały tylko doraźną ulgę. Byłam wtedy w Bydgoszczy, ciesząc się swoimi krótkimi feriami, a moja mama poradziła mi abym umyła twarz właśnie dzisiejszym bohaterem - kremową kostką myjącą marki Dove. 


Opis:
Dove nie wysusza skóry tak jak mydło, ponieważ zawiera neutralne składniki myjące i w 1/4 krem nawilżający.

Skład:
Sodium Cocoyl Isethionate, Stearic Acid, Sodium Palmitate, Sodium Isethionate, Aqua, Coconut Acid, Sodium Stearate, Cocamidopropyl Betaine, Sosium Palm Kernelate, Parfum, Glycerin, Sodium Chloride, Zinc Oxide, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Methyl Benzoate, Alpha-Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Benzyl Alkohol, Benzyl Salicylate, Buhylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 77891

Ta 100 gramowa kosteczka mydła posiada wiele wariantów zapachowych, choć mi klasyczna przypadła najbardziej do gustu, choć nie pokazałam jej na zdjęciu. Można ją zakupić dosłownie wszędzie, widziałam ją nawet w kioskach, a cena waha się od 2 do 3 złotych. Także wydajność to wielki plus, gdyż kostki nie jest się w stanie zrzuć w szybkim tempie. 
Muszę przyznać, że na początku bardzo sceptycznie podeszłam do mycia nią twarzy, więc sprawdzałam jak zareaguje najpierw moje ciało. Przede wszystkim fantastycznie się pieni i nadaje się do depilacji, ponieważ stwarza świetny poślizg dla maszynki. Również po zabiegu nie pojawiło się u mnie podrażnienie. Cudownie oczyszcza skórę ciała pozostawiając ją miękka, delikatną oraz nawilżoną. Czasami nawet nie musiałam stosować po niej balsamu czy oliwki.
Tak zachęcona namydliłam rączki i umyłam nią twarz po raz pierwszy. Pozostało tak do tej pory. Radzi sobie z każdym typem makijażu w przeciągu kilku sekund. Jeśli chodzi o demakijaż oczu to można go wykonać, jednakże trzeba zrobić to bardzo delikatnie. Jest to w istocie mydło, więc oczywistą sprawą będzie odczucie pieczenia, jeśli się do naszych oczu dostanie. Oczyszcza bardzo dokładnie, a zarazem delikatnie, zawsze po demakijażu, gdy przecieram buzię wacikiem nasączonym obecnie hydrolatem różanym to pozostaje całkowicie czysty. Pozostawia minimalne odczucie ściągnięcia, ale to nie oznacza, że wysusza, gdyż po każdym oczyszczeniu cera jest nawilżona, miękka, gładka oraz delikatna. Dzięki niemu jak i stosowaniu innych odpowiednich preparatów przesuszenie zniknęło. Stan mojej cery naprawdę się poprawił, udało mi się nawet wyleczyć większość trądziku w szybkim czasie. 

Coś tam prostego i tak oczywistego uratowało całą sytuację, kto by pomyślał.
Używałyście kiedyś mydła do demakijażu? 

15 komentarzy:

  1. Lubię Dove ale używam tylko do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  2. czasami używam mydelek naturalnych. Słyszałam kilka pozytywów Na temat firmy ale jakoś nie mogę się do niej zzachecic.

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama uwielbia te mydła Dove. Ja preferuję te w płynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię i kostki i kremowe mydła w płynie oraz te do ciała

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. a dla mnie dove to jedyne mydło w kostce, po które sięgam. est dla mnie idealne, choć wolę wersję z trawą cytrynową lub shea

      BlondBlog.pl

      Usuń
  5. ja kostki jedynie do rąk zużywam, mam obecnie jedną z Dove ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nic innego nie dopuszczam do mojej buzi oprócz mydła siarkowa moc z Barwy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za mydełkami w kostce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ich kostki :) Nie używam ich do twarzy ale do mycia całego ciała jak najbardziej. Najlepiej pasuje mi wersja shea i do niej najczęściej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie próbowałam demakijażu mydłem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie skusiłabym się na demakijaż mydłem, nawet takim dobrym jak te z Dove, które skóry rąk na pewno nie wysuszają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię mydła Dove, teraz było takie w Shinyboxe ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wypróbować w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.