Post posta goni...

08:30
Na sam koniec podsumowania oczywiście przedstawię Wam posty, które zwyciężyły w lutowym wyścigu. Nie oszukujmy się, miesiąc ten minął praktycznie pod tematem manicuru hybrydowego i logiczne jest, że musiałabym napisać, że numerem jeden jest post z rozdaniem, ale pozwólcie mi dokonać małego oszustwa i go pominąć na rzecz bardziej merytorycznych wpisów. A oto zestawienie. 



Wygrały śmieci, moje cudowne śmieci! Muszę przyznać, że zaskakuje mnie popularność tych postów, tak samo jak nowości, aczkolwiek sama lubię je czytać i uważam, za bardzo przydatne, ponieważ pozwalają uniknąć chaosu w mnogości butelek i opakowań, jakie można posiadać. 



I w tym momencie ta pozycja nie powinna nikogo dziwić, tym bardziej mnie. Luty miesiącem jednego tematu. 



Ten produkt to i dla mnie ciekawa sprawa. Po składzie mogę pewnych ciekawych rezultatów oczekiwać, ale jak wszystko wymaga to czas, cierpliwości oraz samodyscypliny w stosowaniu. Jak na razie jestem zakochana w zapachu tego olejku. 



Niezmiernie się cieszę, że moje poradniki uzyskują poparcie. Mam motywację, aby tworzyć kolejne i chociaż odrobinę pomóc Wam wykonać niektóre rzeczy samodzielnie w domu. 



Mimo że ostatni, jest chyba moją największą chlubą, ponieważ muzyka to mój konik, moja druga miłość zaraz po makijażu i wszystkiego co z nim związane. 

10 komentarzy:

  1. Ja właśnie zawsze sie dziwie, że denka cieszą sie popularnością;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja denka bardzo lubię pod warunkiem, że są zbiorem mini recenzji, a nie tylko listą zużytych produktów :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Może czas pomyśleć o własnym denku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. również lubię denka ze względu na to, że są świetną okazją do recenzji produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również dziwi popularność śmieciowych postów, nowości już nie tak bardzo:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.