Ideał na zimę: Babydream, Pflegeol (Oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt)

08:30
Miałam problem. Nie mogłam zdecydować się jak ma wyglądać moja zimowa pielęgnacja ciała, a szukałam czegoś, co jednocześnie łagodziłoby podrażnienia po depilacji jak i nawilżało na tyle, aby moja skóra nie skrzeczała z bólu przez zimno, które panuje na zewnątrz. Wtedy okazało się, że w czeluściach półki stoi właśnie ta oliwka. Samotna, nieużywana, nieotwarta ani razu. Zaczęłam stosować. Czy się sprawdziła? 


Opis:
Oliwka pielęgnacyjna szczególnie delikatnie oczyszcza skórę i zapewnia jej długotrwałą ochronę przed wysuszeniem. Olej migdałowy sprawia, że skóra staje się wyczuwalnie miękka i gładka. Olej z jojoba działa nawilżająco i natłuszczająco. Oliwka jest również idealna do masażu niemowląt i do wrażliwej skóry dorosłych.
Nie zawiera i substancji konserwujących, nie zawiera oleju mineralnego i parafinowego, tolerancja przez skórę przebadana dermatologicznie.

Skład:
Helianthus Annuus Seed Oil, Cetearyl Isononanoate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Caprylic/Capric Triglycerine, Chamomilla Recutica Flower Extract, Bisabolol, Calendula Officinalis Flower Extract, Tcopheryl Acetate, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Parfum.

Tę 250 ml butelczynę zakupiłam przy okazji jakiejś wizyty w Rossmannie i zapomniałam o niej kompletnie po przeprowadzce do Torunia. Kosztowała mnie około 7 zł, a w promocji cena jest zapewne śmieszna.


Opakowanie zostało wykonane z porządnego, mniemam grubego plastiku. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że jest zabarwione całkowicie na błękitny kolor i nie widać ile produktu pozostało w środku. Zamykane jest na solidny zatrzask, nigdy nic nie wylało mi się samoczynnie z tej butelki. Mimo, że otwór dozujący nie jest duży, należy uważać z dozowaniem, ponieważ oliwka jest bardzo płynna i można przesadzić. Jedyne co mi przeszkadza we wszystkich opakowaniach od oliwek, to fakt że dosłownie każdy paproch czy nawet kurz się do butelki przyczepi, przez to brudna, jak ta moja na zdjęciach.
Jak już wspomniałam oliwka ma bardzo rzadką, lejącą się, dodatkowo straszliwe tłustą konsystencję. Posiada zapach typowy dla produktów dla dzieci, czyli delikatny, pudrowy i niedrażniący. Ze względu na swoją konsystencję jest bardzo wydajny i niewielka ilość wystarcza, aby pokryć spory kawałek ciała.
Oliwki i inne tego typu produkty mają to do siebie, że potrafią być bardzo wielofunkcyjne. Tak jest i w tym wypadku, ponieważ wiele dziewczyn stosuje ten specyfik do olejowania włosów, ponoć sprawdza się całkiem przyzwoicie. Osobiście tego nie próbowałam, gdyż mam mnóstwo mazideł do zużycia, ale jak się już ich pozbędę, to, kto wie. Dla mnie oliwka ma zawsze dwa podstawowe zastosowania: wlewam kilka kropel do kąpieli oraz smaruję nią ciało. 
Przy pierwszym sposobie już w momencie brania kąpieli dajemy zadziałać produktowi, ponieważ od ciepła rozszerzają się pory naszego ciała, a oliwka ma szansę, aby zdziałać, co nieco.
Drugi sposób wymaga odrobinę więcej cierpliwości. Już wyjaśniam, dlaczego. Pierwszą kwestią jest fakt, iż oliwki najlepiej aplikować na jeszcze wilgotne ciało, gdyż lepiej się rozsmarowywana, mają lepszy poślizg. Przy suchym ciele nakładanie może wyglądać jak próba rozsmarowania twardego masła na chlebie.
Po drugie, dzisiejszy bohater strasznie długo się wchłania. Dlatego też najlepiej stosować go na noc. Co prawda nigdy nie pobrudził mi ubrań czy pościeli, ale potrafi od czasu do czasu być to denerwujące.
Jeśli przetrwamy te dwa malutkie problemy to możemy zacząć się cieszyć rezultatami. Stosowałam już wiele oliwek dla dzieci i mogę śmiało stwierdzić, że ta jest jedną z najlepszych. Przede wszystkim długotrwale nawilża skórę, a o to przede wszystkim chodzi. Nie mam żadnych suchych placków, czy miejsc. Skóra przestała się także łuszczyć. Świetnie nadaje się do łagodzeń wszelkich podrażnień po depilacji. Aby wzmocnić efekty najlepiej jest wykonać peeling ciała, nałożyć ją i jak dla mnie powstaje wtedy ,,skórne" niebo, gdzie mam tak miękką, tak delikatną, wygładzoną skórę, że najchętniej smyrałabym samą siebie długimi godzinami. 

Ja jestem zachwycona, mimo tego długiego wchłaniania. Ideał zimowej pielęgnacji ciała. 

Jak dbacie o swoje ciało w zimę? 

20 komentarzy:

  1. Planuję zakupić tą oliwkę i wypróbować na włosach jak tylko wykończę mój olej ze słodkich migdałów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli można to najlepiej wypróbować każdy sposób :P.

      Usuń
  2. Mój ulubiony olejek do olejowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ostatnie się do momentu aż wykorzystam wszystkie maziła to i tak go wypróbuję ;).

      Usuń
  3. miałam kiedyś, działanie ok, ale zapach mi nie leżał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach kosmetyków dla niemowląt jest bardzo specyficzny, prawda.

      Usuń
  4. Oliwki dla dzieci są super,szczególnie dla delikatnej ,wrażliwej skóry.Ja czasami wlewam kilka kropel do wanny .Fajnie nawilża skórę.Na włosach nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wlewam parę kropel jeśli biorę kąpiel, ale obecnie na stancji mam prysznic, więc nie mam jak :D.

      Usuń
  5. Bardzo lubię oliwkę z BabyDream ale tą rzekomo dla matek w ciąży - moim zdaniem nie jest to wyznacznik. Pięknie pachnie i świetnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może spróbuję i zrobię jakieś porównanie? :)

      Usuń
  6. Babydream jest mistrzem kosmetycznym jak dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich produktów nie przetestowałam, więc nie posilę się o to stwierdzenie ale dotychczasowe, przeze mnie testowane się sprawdzały. :)

      Usuń
  7. Kiedyś ją miałam i była całkiem ok, ale wolę oliwkę z hipp.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy bardzo ja lubią, skóra juz nie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy z moimi włosami się polubi. :)

      Usuń
  9. Ja ja tylko używałam do wlosow i bardzo lubiłam. Do ciała nie wytrzymalabym : p

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją i póki co używam do włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.