Dove, Advanced Hair Series, Pure Care Dry Oil, Odżywka do włosów

08:30
Marka Dove zawsze kojarzyła mi się z ich standardowym kremem do twarzy oraz żelami pod prysznic, które ubóstwiam za zapachy. Kiedy jednak szukając nowej odżywki do włosów w oko wpadła mi nowa seria, postanowiłam zaryzykować. Wybrałam wersję Dry Oil przeznaczoną do włosów matowych oraz suchych. 


Opis:
Odżywka Pure Care Dry Oil przeznaczona jest do włosów suchych i matowych. Została wzbogacona o technologię Keratin Repair Actives i kompozycje olejku mineralnego i olejków naturalnych z afrykańskim olejkiem z orzechów makadamia. Odżywka wygładza włosy i odżywia je, aby stały się bardziej jedwabiste.
Po umyciu, nanieś na mokre włosy omijając nasadę włosów, następnie dokładnie spłucz. W razie kontaktu z oczami, natychmiast przemyj je wodą.

Skład:
qua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cocos Nucifera Oil, Gluconolactone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Sodium Sulfate, Trehalose, Amodimethicone, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Dipropylene Glycol, Glycerin, Lactic Acid, Paraffinum Liquidum,Parfum, PEG-7 Propylheptyl Ether, Sodium Chloride, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Limonene, Linalool, CI 17200, CI 19140, CI 42090.

Seria Dry Oil składa się z czterech produktów: standardowej pielęgnacji, czyli szamponu oraz odżywki, jak i dwóch olejków. Pierwszy przeznaczony jest do każdego typu włosów, a drugi do włosów dojrzałych. 


(źródło: Wizaz.pl)

Produkt został zamknięty w tubce o pojemności 250 ml, za które trzeba zapłacić około 20 zł, więc jest to dość sporo jak na odżywkę do włosów. Swój egzemplarz zakupiłam na promocji, a to zawsze wychodzi korzystniej. Opakowanie zostało wykonane z dobrej, jakości odpowiednio miękkiego materiału, dzięki czemu nie trzeba męczyć się przy wydobywaniu produktu ze środka.
Minusem okazał się być system otwierająco-zamykający, a raczej samo otwieranie, gdyż za każdym razem trzeba się z nim odrobinę po siłować. Spokojnie paznokieć można na nim złamać.




Po miesiącu użytkowania zużyłam około połowy opakowania, to oznacza, że kwestia wydajności wypada całkiem nieźle.
Odżywka ma treściwą, kremową konsystencję o przepięknym słodkim, jakby miodowo-karmelowym zapachu, który utrzymuje się na włosach. Producent sugerując by przy nakładaniu tej substancji w kolorze musztardy omijać nasadę włosów miał zupełną rację. Gdy nałożę ją za wysoko obciąża mi kłaczki, przez co nie chcą się zupełnie układać. Jeśli aplikacja przebiegła jednak prawidłowo już przy spłukiwaniu odżywki z głowy można wyczuć różnicę przed i po. Włosy są po niej jedwabiście miękkie oraz wygładzone. Nie puszą się, a moje delikatne skręty nie zostają obciążone. Ułatwia również rozczesywanie ewentualnych splątanych kosmyków. Włosy się błyszczą, wyglądają na zdrowe oraz zadbane.
Niestety nie zauważyłam żadnych właściwości pielęgnacyjnych czy odżywczych, co sprawia, że nie poprawi ona kondycji włosa.
Pomyliłam ją jednego razu z maską do włosów, nałożyłam w sporej ilości, odczekałam dobrą godzinę, po czym spłukałam dużą ilością wody. Obawiałam się obciążenia, jak i totalnego ulizańca na głowie, a tu wielkie zaskoczenie. Włosy wyglądały jak po regeneracji u fryzjera. Były tak mięciutkie, że od samego dotykania szybciej się przetłuściły. Niesamowicie pachniały, były wygładzone i błyszczące. Cud, miód i orzeszki. 

Nie jest to zły produkt, ale też nie jest fenomenalny. Moje włosiska polubiły tą odżywkę i na pewno zużyją ją do końca, a potem pewnie będę szukała czegoś dwufazowego, a marka Dove też takie produkty ma w ofercie. 

Miałyście do czynienia z tą serią? 

24 komentarze:

  1. nie miałam jeszcze styczności z tą seria, ale na pewno na któryś produkt się skuszę jak tylko skończę swoje zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Sama z chęcią bym wypróbowała, ale jak na razie mam spory zapas :).

      Usuń
  3. fajna linia, aczkolwiek jestem na dove uczulona

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej nowej serii Dove, ale jestem totalną maniaczką używania kosmetyków z olejkami do włosów, więc jeśli będzie jakaś promocja, to z pewnością się skuszę i ją wypróbuję, bo 20zł za odżywkę to, jak dla mnie - przesada. Ja od odżywki nie wymagam zbyt wiele, byle włosy dobrze się rozczesywały, miały ładny zapach i były w miarę miękkie, cobym mogła je ułożyć. Wiem, że cudów nie ma, z tymi kosmetykami. Ja osobiście używam odżywki/maski z Kallosa z Arganem i powiem Ci, że spisuje się całkiem nieźle. Dużym plusem jest to, że można ją w hebe kupić w tym wielkim, litrowym słoju za 11zł, polecam Ci wypróbować ;)

    Obserwuję, xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym dać Kallosowi jeszcze jedną szansę. Dziękuję za polecenie! :)

      Usuń
    2. ja też nie miałam nic z tej serii dove. u mnie jest przeciwnie, maska z olejem arganowym kallos spisała się najgorzej, polecam za to silk, wersję keratynową i mleczną.

      Usuń
  5. Ja nigdy nie przepadałam za kosmetykami do włosów Dove, dlatego nie wiem czy bym się skusiła na tą odżywkę, tym bardziej, że wydaje się przeciętna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdania, że trzeba spróbować wszystkiego więc chyba będę testowała Dove dalej :).

      Usuń
  6. Nie miałam jej, ale co raz bardziej mysle o ich odzywkach i maskach. Na razie jestem zakochana w tureckim balsamie do wlosow planeta organica <3

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nigdy nie miałam nic z Dove do włosów, zawsze te kosmetyki kojarzyły mi się bardziej z balsamami do ciała niż produktami do włosów

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam żadnego produktu dove do włosów, jakoś mnie nie interesowały. Ale skoro polecasz to może się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. produkty Dove do włosów lubię i świetnie się u mnie sprawdzają, tej serii jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widzialam ale dove u mnie na wlosach sie nie sprawdza:* http://madziakowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. zniechęcił mnie alkohol na drugim miejscu,, raczej nie kupie tej linii odżywek i szamponów ze względu na skład

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.