Apis, Hydro Evolution, Enzymatyczny Peeling Gruszowy do twarzy z Lawą Wulkaniczną 2w1

08:30
W połowie września, jak pamiętacie, miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu blogerek organizowanym przez firmowy salon Apis w Bydgoszczy. Każda z nas została wówczas obdarowana nowościami, jakie marka wprowadzała na rynek. Jednym z podarków był dzisiejszy bohater, a mianowicie Enzymatyczny Peeling Gruszowy do twarzy z Lawą Wulkaniczną 2w1.


Opis:
Gruszkowy peeling 2w1 łączy właściwości peelingu enzymatycznego i ziarnistego. Papaina - enzym występujący w owocach papai delikatnie rozpuszcza martwą, zrogowaciałą warstwę naskórka, natomiast lawa wulkaniczna dokładnie ją usuwa pozostawiając skórę miękką i gładką. Preparat wzbogacony ekstraktem z gruszki i kompleksem Aquaxtrem z korzeni  rabarbaru zapewnia natychmiastowe nawilżenia, promienny i pełen witalności wygląd. Przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.

Skład:
Aqua, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Carbomer, Maltodextrin, Papain, Lava Powder, Lactose, Microcrystalline Cellulose, ZeaMays (Corn) Starch, Pyrus Communis Fruit Extract, Rheum Rhaponticum Root Extract, Trethanoloamine, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Parfum

Sposób użycia: nałożyć równomierną warstwę peelingu na skórę twarzy, szyi i dekoltu, pozostawić na 4 minuty, następnie masować przez 2 minuty, zmyć letnią wodą i osuszyć.

Seria, z której pochodzi ten produkt - Hydra Evolution - ma ekstremalnie nawilżyć skórę, poprawiając jej barierę lipidową, chronić przed czynnikami zewnętrznymi, ale przede wszystkim zapobiegać odwodnieniu. 
Produkt zamknięty w białej tubce o pojemności 200 ml. Jego cena to około 28 zł. Dostępny w sklepie internetowym Apis - tu, w hurtowaniach kosmetycznych oraz w samym salonie firmy, ponieważ jest to produkt do użytku profesjonalnego.
Opakowanie jest dostatecznie poręczne, odpowiednio miękkie, aby wydobyć z niego produkt, a sam system otwierająco-zamykający nie budzi żadnych zastrzeżeń. Nowy produkt powinien mieć zabezpieczone otwarcie odpowiednim kawałkiem plastiku, co zapewnia świeżość kosmetyku. 
Peeling zawiera w sobie papainę, która ma za zadanie rozpuszczać martwą, zrogowaciałą warstwę naskórka. Jest to, 2w1, czyli połączenie peelingu enzymatycznego z ziarnistym, co tłumaczy pojawienie się w składzie lawy wulkanicznej, mającej wygładzić oraz zmiękczyć skórę. 


Posiada odpowiednią, nie za gęstą konsystencję, którą dobrze oraz szybko rozprowadza się po twarzy. Mętna w zabarwieniu substancja zawiera w sobie bardzo drobne drobinki, które mają służyć do złuszczania mechanicznego. Znajdziemy w nim również zielonkawe kropeczki, mające właściwości peelingujące.
Produkt jest bardzo wydajny, gdyż staram się go stosować, co najmniej raz w tygodniu, a robię to od połowy września, a tubka wydaje się być nadal taka sama. W dodatku wystarczy nałożyć niewielką ilość.
Najbardziej zachwyca zapach. Świeży, ale słodki zapach gruszkowy, który umila tylko zabieg. Można by go wąchać i wąchać. 
Nakładam jego równą warstwę na twarz, zostawiam zazwyczaj na troszkę dłużej niż 4 minuty, jak poleca producent, po czym w zależności od tego czy mam dużo niedoskonałości wykonuję złuszczanie mechaniczne, które nie jest agresywne i nie spowoduje podrażnień. Mimo to, nawet bez tej drugiej czynności efekt jest naprawdę zadowalający.
Skóra po zastosowaniu zostaje całkowicie oczyszczona, a zbędny naskórek staje się przeszłością. Zostaje odpowiednio przygotowana do przyjęcia kolejnych kosmetyków, które są dosłownie spijane. Nie widać żadnego podrażnienia, czy innych niepożądanych skutków ubocznych, a widać jedynie delikatne nawilżenie oraz odświeżenie cery. Nigdy nie pogorszył stanu mojej skóry, za to stawała się ona odrobinę gładsza. 

Jest to kolejny produkt marki Apis, który mogę z czystym sumieniem polecić. Ja jestem bardzo zadowolona, mimo że nie mogę stosować go we wszystkich przewidzianych możliwościach. 

Stosowałyście peelingi 2w1? 

26 komentarzy:

  1. ja jeszcze go nie użyłam, staram się pozbyć w pierwszej kolejności te, które mam pootwierane, ale już się nie mogę doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście jak go dostałyśmy miałam wszystko wykończone, więc mogę się nim cieszyć :).

      Usuń
  2. o nie znam go, ale wydaje się ciekawy :) i ten zapach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy... zapach cud, miód i orzeszki! :D

      Usuń
  3. nie stosowałam i nie znam, ale brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tego kosmetyku ale kiedyś używałam peelingi z tej firmy do ciała o zapachu arbuza. Był świetny i miał cudny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi i wygląda apetycznie ;) jeszcze nie miałam nic z tej firmy ;)

    buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach rzeczywiście sprawia, że wszystko robi się apetyczne :).

      Usuń
  6. Chciałabym go kiedyś wypróbować... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z takich produktów używałam tylko produkt do mycia twarzy z Garniera i w sumie bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten peeling ma ciekawą konsystencję :D

    http://luxwell.blogspot.com/2014/12/strange-habits-makeup.html

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nic od APIS nie stosowalam...

    OdpowiedzUsuń
  10. zapach gruszki musi być cudowny!

    pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przepadam za enzymatycznymi peelingami, zdecydowanie wole mechaniczne, bo od razu widzę i czuje, że coś się dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mechanicznych nie mogę używać :(.

      Usuń
  12. teraz przy kuracji dermatologicznej nie wolni mi zdzierac mocno naskórka, wiec taki enzymatyczny chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.