Ulubieńcem jest...

08:30
Przyszła pora na przedstawienie produktów, które zawojowały listopad. Złożyło się tak, że pielęgnacja połączyła się z kolorówką, co mnie bardzo cieszy. 


Zacznijmy, więc od pielęgnacji. Wiele Blogerek, w tym i ja otrzymało do testów nowości marki Evree, w postaci olejów. Mi trafił się Rekonstruktor do twarzy, szyi i dekoltu (recenzja). Mogę śmiało stwierdzić, że jest to jeden z lepszych produktów do twarzy, jakie przyszło mi kiedykolwiek testować. Nie znalazłam u niego żadnych minusów, a dobroczynne działanie, które pokochała moja skóra. Będzie mi smutno jak się skończy.


Jak obiecałam, zakupiłam drugi produkt z serii Liście Manuka od Ziaji. Na początku krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc nie mógł mnie do siebie przekonać, co kazało się być moją głupotą, ponieważ znów zaczęłam sobie wyciskać wszystkie możliwe niedoskonałości. Jak już opanowałam tą siejącą zgrozę na mojej twarzy czynność to krem mógł pokazać, co tak naprawdę potrafi. Nie tylko odczuwam mniejszą potrzebę wykonywania peelingu raz w tygodniu, ale tez niedoskonałości szybciej znikają. Więcej szczegółów opiszę jednak w recenzji. 


Róż MUA (recenzja) w odcieniu Lolly powinien się znaleźć w ulubieńcach już dawno, ale widocznie każdy produkt musi mieć swój odpowiedni czas. Piękny kolor i pigmentacja, świetna trwałość, dodatkowo niska cena. Nic tylko kupować, a potem cieszyć się dobrym produktem.
W listopadzie na moich paznokciach gościły przede wszystkim bardzo jesienne kolory, troszkę zbliżone do siebie, ale jednak różne. Marki Golden Rose (recenzja) i Wibo (recenzja), podbiły tutaj moje serducho, aczkolwiek nadal szukam swojej wymarzonej śliwki. 

33 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy, ale zapewne nie ostatni :).

      Usuń
  2. Te olejki Evree faktycznie są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten krem i mieszane uczucia co do niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam, ale już minęły :).

      Usuń
  4. Ten lakier z gr chyba mam : p

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejek z Evree jest doskonały:) wspaniale dba o moją cerę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi ta seria manuka nie bardzo przypadła do gustu, mam pastę oczyszczającą i jest średnia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pastę bym się nie zdecydowała, ze względu na to, że posiada w sobie drobinki a jak nie mogę stosować mechanicznego złuszczania.

      Usuń
  7. Oleje uwielbiam dlatego na pewno skusze się na jakiś od Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  8. olejek z Evree uwielbiam, a lakier z GR ma śliczny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze ani jednego z tych produktów :) Ale super, że Ci się sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godne polecenia produkty. :) Ja również się cieszę.

      Usuń
  10. Swego czasu również moim ulubieńcem był róż MUA ;)) Olejek nadal leży w szufladzie i czeka na swoją kolej ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko a w ile ty zużyłaś ten olejek? Ja go mam od miesiąca i poszło mi troszeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go troszkę więcej niż miesiac, po za tym stosuję dwa razy dziennie i czasami do demakijażu.

      Usuń
  12. Liście manuka też nie schodzą z listy moich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi sie ten róż już jakis czas zastanawiam się nad jego zakupem ;) mam ten sam lakier z wibo i uwielbiam go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się zastanawiać, a kupować :).

      Usuń
  14. Mam ten krem Ziaji i musze przyznać, ze chyba coś tam robi jednak :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.