Eveline, Art Scenic, podkład kryjąco-wygładzający

08:15
Bardzo długo zbierałam się do tej recenzji, przede wszystkim, dlatego, że stosowałam inne podkłady, a ten musiał poczekać na swoją kolej. Skończył się jednakże mój ukochany Healthy Mix, więc zdecydowałam, że zamiast kupować coś nowego, wykorzystam to, co mam. 


Opis:
Podkład Art.Scenic skutecznie maskuje wszelkie niedoskonałości cery, sprawiając, że staje się ona jednolita, gładka i promienna jak nigdy dotąd. Mineralne pigmenty zapewniają idealne krycie przebarwień, popękanych naczynek oraz perfekcyjnie maskują oznaki zmęczenia. Dzięki formule `long - lasting 24h` podkład Eveline Art Scenic jest odporny na ścieranie, a makijaż pozostaje świeży przez cały dzień. Ultra lekka konsystencja pozwala na zachowanie naturalnego wyglądu bez efektu maski. Podkład Art. Scenic wyrównuje strukturę skóry i drobne zmarszczki sprawiając, że cera staje się idealnie gładka i promienna. Unikalne połączenie kwasu hialuronowego z woskiem pszczelim nawilża i uelastycznia naskórek zapewniając mu długotrwałą skuteczną pielęgnację. SPF 10 chroni przed objawami przedwczesnego starzenia się skóry spowodowanego negatywnym wpływem promieniowania słonecznego.
Dostępny w pięciu odcieniach. 

Skład:
Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Dicaprylyl Ether, Bis-PEG/PPG-14/14 Cyclopentasiloxane, Isodecyl Neopentanoate, Propylene Glycol, Trimethoxycaprylylsilane, Butylene Glycol / Enantia Chlorantha Extract / Oleanolic Acid, Hyaluronic Acid, Talc, Pullalan, Polyglyceryl-4 Isostearate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hexyl Laureat, Sodium Chloride, Beeswax (Cera Alba), Phenoxyethanol / Methylparaben / Butylparaben / Ethylparaben / Isobutylparaben / Propylparaben, Hydrogenated Castor Oil, Dimethicone, Fragrance, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal, Citronellol.
Może zawierać: CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499.

Swego czasu wygrałam w jakimś konkursie dużą paczkę kosmetyków Eveline, więc nie wiem czy zdecydowałabym się na zakup tego produktu, gdybym zobaczyła go stojącego na półce w drogerii, ale mniejsza o to.
Dostępnych jest pięć odcieni:
10 - kość słoniowa,
11- jasny beż,
12 - naturalny
13- ciepły beż,
14 - miodowy. 
Sama posiadam nr 11, który wydaje się być najjaśniejszy z całej gamy, najbardziej neutralny, jednakże wszystkie te odcienie wypadają dość ciemne, nawet ta jedenastka. Z tego wynoszę, że totalne bladzioszki będą miały problem z doborem kolorku dla siebie. 
30 ml, malutkie oraz zgrabne opakowanko kupuje się zamknięte w kartonik, którego niestety już nie posiadam i mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Minusem jest zupełnie zabawiony na złoto flakonik, przez co nie widzimy ile produktu pozostało w środku. Odrobinę może to rekompensować higieniczne rozwiązanie dozowania, czyli pompeczka. Dozuje odpowiednią ilość podkładu, nie zacina się i nie sprawa żadnych problemów. Z powodu, iż nie kupowałam do sama, jeśli chodzi o cenę posłużyłam się internetem, gdzie znalazłam informację o około 20 złotych. 
Podkład ma gęstą konsystencję o pudrowym zapachu, którego nie czuć w czasie aplikacji, ani później. Niezależnie od metody rozprowadzania nie tworzy smug czy plam.
Wydaje mi się także, że będzie wydajnym produktem. Stosuję go codziennie od praktycznie półtora miesiąca, a opakowanie nadal jest ciężkawe i wydaje mi się, iż nie zużyłam nawet 1/3 opakowania. 



Jak już wspomniałam nawet posiadany przeze mnie odcień wypada, jako dość ciemny, w dodatku mam wrażenie, że odrobinę ciemnieje, szczególnie zauważyłam to na dłoni, chociaż po twarzy już tego nie zanotowałam. Mimo to nałożony na moją twarz i przypudrowany wygląda całkiem naturalnie, a przede wszystkim sprawia, że buzia sprawia wrażenie świeżości.
Niby jest to podkład kryjący, a właściwość ta wypada średnio. Nawet dwie warstwy nie dają pełnego krycia. Poradzi sobie z mniejszymi niespodziankami, ale wyprysków na pewno nie pokryje. Dlatego zawsze po nim sięgam jeszcze po kamuflaż z Catrice. W dodatku potrafi podkreślać suche skórki, jak to podkład kryjący.
Nadrabia trwałością, bo makijaż wykonany wcześnie rano utrzymuje się w nienaruszonym stanie do wieczora. 
Skóra po jego nałożeniu rzeczywiście jest wygładzona, bez efektu maski czy ciasta, a koloryt zostaje wyrównany. Nie wysusza również skóry i nie pogarsza jej stanu poprzez zapychanie. 

Może nie jest to fenomenalny produkt, ale z pewnością wykorzystam go do końca. Na pewno plasuje się wyżej od Maybelline, Affinitone, który nadal leży w moich zapasach, ale wiem, co będzie ja go nałożę. 

Miałyście? Polecicie mi jakiś podkład rozświetlający? 

26 komentarzy:

  1. Mam go i jestem z niego zadowolona, odcień 12 tu masz rację że gama kolorystyczna wypada dość ciemno :) mi odcień naturalny odpowiada ze względu że nie posiadam jasnej karnacji, co do podkładów rozświetlających miałam kiedyś jakiś podkład z Astora ale nie pamiętam jaki to był;/ i polecam jak uda Ci się gdzieś dostać( czasem można trafić) Avon 24k jeden z moich ulubieńców:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najjaśniejszy jest odrobinę za ciemny, ale jakoś sobie radzę z nim. :) Dziękuję za polecenia! :)

      Usuń
  2. Tego nie miałam,a le znajoma go sobie chwaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja bratowa go miała i nie była zadowolona. Polecam podkład Rimmel, Wake Me Up - świetnie rozświetla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go polecam. To jeden z lepszych drogeryjnych podkładów :)

      Usuń
    2. Zastanawiałam się nad zakupem Wake Me Up, ale nadal się waham :D.

      Usuń
  4. Faktycznie ciemny, dla mnie chyba najlepsza byłaby kość słoniowa...

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przekonuje mnie, na pewno bym go nie kupiła, mam swój jeden ulubiony, ale gdybym miała zakupić taki to zdecydowanie 10 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa prezentacja, warto byłoby się w niego zaopatrzyć :)

    jeśli masz ochotę, zapraszam na rozdanie ciekawych kosmetyków :)
    http://packofblueberry.blogspot.com/2014/11/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  7. mam i faktycznie nawet jasne odcienie wypadaja ciemne ,wiec nie stosuje,dam mamie chyba :p

    OdpowiedzUsuń
  8. ja wolę lekkie podkłady rozświetlające. odcienie produktów eveline są dla mnie zbyt pomarańczowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę takie podkłady, dlatego szukam czegoś godnego uwagi :).

      Usuń
  9. Widziałam go tyle razy,a le jednak nie. Eveline i podkłady to nie zgrywające się fakty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę ich tuszę do rzęs, ale na przeczekanie podkład się sprawdził. :)

      Usuń
  10. nigdy nie spotkałam się z tym produktem ;) ja używam Rimmel Wake Me Up i polecam: ładnie rozświetla, trwały, same plusy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro zarówno dziewczyny jak i Ty polecają, chyba się na niego zdecyduję :).

      Usuń
  11. Witaj! Świetna prezentacja i recenzja naszego produktu. Zachęcamy do podzielenia się opinią na temat innych kosmetyków z naszej oferty. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.