A takie tam parę rzeczy....

08:30
Najwyższa pora, aby powoli przechodzić do podsumowania listopada. Tradycyjnie zacznę od zakupów, które są naprawdę skromne, ale wiecie, że budżet studencki potrafi być naprawdę ubogi. Planuję jednak jakieś większe zakupy, szczególnie rzeczy, które mam na oku od dawien dawna. 


Ten produkt pojawia się już tutaj po raz trzeci. Mowa o toniku zwężającym pory na dzień i na noc z serii Liście Manuka od Ziaji. Dlaczego? Ponieważ przy niektórych kosmetykach jedno opakowanie do odpowiedniego rezultatu nie wystarczy, jest tak w tym przypadku. Planuję Wam napisać jakieś podsumowanie jego stosowania. 
Jeśli śledzicie bloga, wiecie, że miałam długą przygodę z odżywkami dwufazowymi w sprayu, które bardzo przypadły mi do gustu. Wybierając się na zakupy do Rossmanna planowałam zakup kolejnej, ale do koszyka wpadała nowość do Dove, Pure Care Dry Oil. 


Zakupy zdominowała pielęgnacja włosów. Jak zobaczyłam u dziewczyn ten produkt to wiedziałam, że musi do mnie trafić. Akurat się złożyło, że trafiłam na promocję i zapłaciłam całe 3,99 za wielką butlę wody brzozowej od Isany. 


Jeden z moich ulubionych tuszy czyli Lovely, Curling Pump Up Mascara postanowił sobie zaschnąć to wykorzystałam okazję, że Rossmann wprowadził promocję 1+1 i odkupiłam go, gdyż nie wyobrażam już sobie nie mieć go pod ręką.
Jako darmowy produkt z tej promocji wyniosłam brązową kredkę do oczu, której strasznie mi brakowało. Do koszyka wrzuciłam Mini-Me eye liner w odcieniu 020 Grizzly od Miss Sporty. 

I dobiegłam do końca. Mam taką cichą nadzieję, że grudniowe zakupy będą znacznie okazalsze. 

30 komentarzy:

  1. moje poty są wielkie, bardzo widoczne, może kiedyś sięgnę po ten tonik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę powiedzieć że działa, po trzech opakowaniach pory i zaskórniki na moim nosku zmniejszyły się znacznie :).

      Usuń
  2. O wodzie brzozowej to więcej bym chciała się dowiedzieć, mam nadzieję że będzie o niej osobny post.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, żeby w grudniu udało Ci się spełnić marzenia :) a ten tusz do rzęs lubię, tylko trochę się u mnie osypuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mi zaczął się osypywać przy końcu opakowania, wcześniej tego nie zanotowałam :).

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować - tani i dobry produkt :).

      Usuń
  5. Na początku ten tusz to rzęs bardzo lubiłam, stał się nawet moim wielkim ulubieńcem, ale po około miesiącu od otwarcia zaczął się strasznie kruszyć na rzęsach i osypywać, więc mam mieszane uczucia :) ale z toniku ziaja jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zaczął się również osypywać jak już przysechł, ale to pod koniec opakowania.

      Usuń
  6. Jestem ciekawa tej nowości Dove :) Ostatnio zaczęłam się przekonywać do tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkrywam dopiero tą firmę, mimo że ubóstwiam ich żele pod prysznic :).

      Usuń
  7. ta woda brzozowa pierwszy raz widzę, u mnie jej nie ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się znajdzie, powinna być w każdym Rossmannie. ;)

      Usuń
  8. Masz świetny wygląd bloga ;** Zostaję na dłużej <3

    http://luxwell.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Liście manuka ostatnio stały się tak sławne, że podobno gdzie nie gdzie można surowe dostać. Nieźle sobie zarobią ci, co je uprawiają, na naszym polskim rynku :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Tusz uwielbiam, a tonik powoduje u mnie mega gule:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam niedawno ten tonik i narazie bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tej wodzie brzozowej, ale znam ten żółty tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tonik z ziaji muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.